Polacy kupują tego SUV-a na potęgę, bo łączy niezawodność z rabatami 40-60 tys. zł

Lexus NX od lat należy do najchętniej wybieranych samochodów segmentu premium w Polsce. Co stoi za jego popularnością? To nie tylko opinia o praktycznym i bezawaryjnym SUV-ie.

Doskonale pamiętam czasy, gdy Lexus był na polskich drogach tak samo egzotyczny jak Ferrari. Gdyby nie Toyota, która jest właścicielem tej marki, jej losy mogłyby potoczyć się 15 lat temu tak, że po prostu wypadłaby z polskiego rynku.

Ale ją utrzymywali, stopniowo dopracowywali gamę modelową i dziś widać wyraźnie efekty tych decyzji. Japończycy mogą mówić o sukcesie, bo ich SUV należy do najchętniej wybieranych samochodów premium w Polsce. Właśnie go testuję i zajrzałem do cennika, dzięki czemu jeszcze łatwiej zrozumieć, co stoi za jego popularnością.

Lexus ustępuje jedynie Volvo

Jeśli popatrzymy na ranking sprzedaży samochodów premium za 2025 rok, to zwycięzcą jest Volvo XC60 z liczbą sprzedanych 7189 sztuk. Na drugim miejscu znajduje się Lexus NX, który znalazł 5936 nabywców, a na trzecim dopiero niemieckie Audi Q5 z 5517 sprzedanymi autami.

Jak na markę, która w latach 2010–2014 miała właściwie marginalną sprzedaż na polskim rynku, to ogromny sukces. Pytanie jednak, co za nim stoi i dlaczego Polacy tak chętnie kupują Lexusa NX?

Lexus NX - wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus NX – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

To SUV, przy którym masz pewność

Przeprowadzając ankietę wśród 30 osób zainteresowanych SUV-em klasy premium, większość wskazała, że to jeden z najmniej awaryjnych modeli w tym segmencie. I faktycznie, wystarczy zajrzeć na fora użytkowników NX-a, żeby zobaczyć, że dyskusji praktycznie tam nie ma, a jeśli już się pojawiają, to dotyczą raczej drobiazgów, jak wybór bagażnika dachowego. Podobnie mówią mechanicy, którzy zgodnie podkreślają, że to konstrukcja niewymagająca częstych napraw.

Lexus NX od kilku lat oferowany jest wyłącznie ze sprawdzonymi napędami hybrydowymi Toyoty, znanymi przede wszystkim z trwałości i wykorzystywanymi często przez taksówkarzy. Dlatego kupując tego SUV-a, Polacy mają pewność, że dostają dopracowany samochód, którym bez problemu dojadą bardzo daleko.

Skoro mowa o pieniądzach, duże znaczenie mają też nowe cenniki. Pod wpływem rosnącej konkurencji z Chin oraz tego, co robi Audi, czyli wyraźnie obniża ceny, Lexus również oferuje NX-a w bardziej atrakcyjnych kwotach. Najbogatsze wersje potaniały nawet o 60 tys. zł, ale obniżki objęły także bazowe warianty. Na przykład jednym z czerwonych egzemplarzy NX 350h z roku produkcji 2025 można dziś wyjechać z salonu za 203 800 zł, czyli o 40 100 zł mniej niż wynosi cena katalogowa 243 900 zł. Co dostajemy w tej cenie?

Lexus NX - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus NX – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Lexus wzbogacił wszystkie poziomy wyposażenia

Japończycy od jakiegoś czasu nie oferują już prostych wersji typu Comfort. Teraz dokładają do tego oznaczenia z nazwą pakietu. W tym przypadku mówimy o NX-ie Elegance + Comfort. W praktyce oznacza to, że auto posiada między innymi:

  • aktywny tempomat adaptacyjny DRCC działający w pełnym zakresie prędkości
  • asystenta utrzymania pasa ruchu LTA oraz rozpoznawanie znaków drogowych RSA
  • czujniki parkowania z funkcją samoczynnego hamowania przed przeszkodami, pojazdami i pieszymi ICS
  • kamerę cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi
  • elektrycznie otwieraną i zamykaną klapę bagażnika
  • system bezkluczykowego otwierania i uruchamiania samochodu
  • podgrzewane przednie fotele
  • podgrzewane koło kierownicy
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną z jonizacją Nanoe X
  • Apple CarPlay i Android Auto
  • ekran dotykowy 9,8 cala oraz cyfrowy wyświetlacz kierowcy 7 cali
  • bezprzewodową ładowarkę indukcyjną do smartfona
  • reflektory i światła dzienne LED
  • automatycznie składane lusterka zewnętrzne

Czyli właściwie wszystko to, czego szukają klienci w SUV-ach premium. NX jest do tego bardzo praktyczny, bo pomieści 545 litrów bagażu (nawet w wersjach PHEV), lub nawet 1445 litrów po złożeniu tylnych oparć.

Napęd jest nie tylko bezawaryjny, ale również bardzo oszczędny

Sama bezawaryjność nie miałaby aż takiego znaczenia, gdyby nie szła w parze z ekonomicznością. To właśnie ta druga rzecz jest równie ważna dla Polaków i Lexus NX ma tutaj naprawdę mocne argumenty. Podstawowy wariant to NX 350h, który korzysta z silnika o pojemności 2,5 litra połączonego z jednostką elektryczną. Jest to tak zwana samoładująca się hybryda (HEV), która przez sporą część czasu potrafi poruszać się w trybie elektrycznym, szczególnie w mieście i podczas spokojnej jazdy.

Zrzut ekranu na Lexusa NX za 203 800 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu na Lexusa NX za 203 800 zł, fot. motofilm.pl

Efekt? Średnie zużycie paliwa wynosi 5,7 l na 100 km, a emisja CO2 128 g/km. A mówimy przecież o prawie 1,8-tonowym SUV-ie, który ma 200 KM i osiąga pierwszą setkę w 8,8 sekundy.

Łącząc to wszystko ze sobą, Lexus NX jest dziś jedną z bardziej racjonalnych propozycji w segmencie premium. Trudno się dziwić, że wyniki sprzedaży są takie, a nie inne.

Źródło: motofilm.pl