Po obniżce o 21 600 zł ten europejski SUV kosztuje już tyle co MG HS Hybrid z wyprzedaży. Też ma automat

Gdy patrzy się na zdjęcia tego rodzinnego SUV-a, większość osób oczami wyobraźni widzi kwoty na poziomie 150–160 tys. zł. Tak było jeszcze kilka miesięcy temu, zanim pojawiły się wyraźne obniżki.

Nie jest łatwo kupić SUV-a na polskim rynku. Po tym, jak nad Wisłą pojawiło się około 30 chińskich marek, można dosłownie oszaleć od nadmiaru możliwości i pytań o to, które marki się utrzymają, a które nie przetrwają próby czasu. Z tego powodu niektórzy wciąż decydują się pozostać przy ofertach tradycyjnych producentów, którzy są już dobrze znani i sprawdzeni.

A ci przestali „rzucać” nieosiągalnymi kwotami. Na przykład Renault proponuje rodzinnego SUV-a wyprodukowanego w 2025 roku z dużym bagażnikiem taniej o 15% względem ceny katalogowej. W praktyce oznacza to, że model ten potaniał do poziomu, jaki trzeba zapłacić za hybrydowe MG HS Hybrid+. Przy czym mówimy tutaj również o egzemplarzach z rocznika 2025.

Renault Austral jest jednym z najładniejszych SUV-ów. W tej cenie warto go rozważyć

Należy zdecydowanie pochwalić francuskich designerów za narysowanie nowego Renault Austral. Linia nadwozia prezentuje się bardzo nowocześnie i dynamicznie, a jednocześnie nie straciła nic na praktyczności, co w tym segmencie ma ogromne znaczenie. Z tyłu wygodnie usiądą trzy osoby, a bagażnik ma pojemność aż 575 litrów. Jest to wartość większa niż oferuje MG HS, który zapewnia 507 litrów.

Ten egzemplarz z 2025 roku ma wysoką cenę katalogową. Za 147 500 zł nie była to oferta, którą klienci chcieli rozważać, zwłaszcza po debiucie MG HS Hybrid za 137 500 zł. Dlatego dealer obniżył cenę do 125 900 zł i w efekcie kosztuje teraz niemal identycznie jak MG HS Hybrid+ z wyprzedaży mieszczący się w przedziale 122–126 tys. zł. Przyjrzymy mu się więc bliżej i sprawdźmy, co dokładnie oferuje.

Renault Austral - wnętrze, fot. Renault PGD
Renault Austral – wnętrze, fot. Renault PGD

Renault w ostatnim czasie stawia na bogate wyposażenie w standardzie

Francuzi oferują Australa w trzech wersjach wyposażenia: evolution, techno oraz esprit alpine. Ta oferta dotyczy tej pierwszej, ale wcale nie oznacza to ubogiej specyfikacji. Wręcz przeciwnie, lista elementów standardowych jest bardzo rozbudowana i obejmuje między innymi:

  • 18-calowe felgi aluminiowe
  • czujniki parkowania z przodu, z tyłu i po bokach
  • system openR link 9″ DAB, Arkamys z 6 głośnikami
  • podgrzewane fotele przednie
  • klimatyzację automatyczną dwustrefową
  • fotele przednie regulowane w 6 kierunkach
  • system air quality z filtrem PM 2.5 i funkcją oczyszczania powietrza
  • światła przednie full LED Pure Vision
  • tylne światła LED z efektem włókien 3D
  • automatyczną zmianę świateł drogowych na mijania
  • kamerę cofania
  • komplet systemów bezpieczeństwa Renault

Warto zauważyć, że marka Renault jest jedną z nielicznych, która oferuje możliwość wyłączenia systemów asystujących za pomocą jednego przycisku umieszczonego po lewej stronie kierownicy. To naprawdę bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie, które doceni każdy kierowca.

Pod maską nie ma pełnej hybrydy, ale spalanie jest mocno zadowalające

W przeciwieństwie do MG HS Hybrid+, w Australu za te pieniądze nie znajdziemy pełnej hybrydy samoładującej. Tutaj mamy do czynienia z tzw. miękką hybrydą, która wspiera jednostkę spalinową w określonych warunkach. Układ opiera się na 1,3-litrowym silniku TCe, oferowanym również w modelach Mercedes-Benz, o mocy 150 KM oraz 270 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taka konfiguracja pozwala osiągnąć 100 km/h w 9,9 sekundy oraz prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 175 km/h.

Najważniejsze jest jednak to, że na pokładzie znajduje się automatyczna skrzynia biegów. Między innymi dzięki niej średnie zużycie paliwa można utrzymać na poziomie około 6 litrów na 100 kilometrów. Jak na tak dużego SUV-a jest to wynik więcej niż zadowalający.

Zrzut ekranu oferty na Renault Austral z 2025 roku, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Renault Austral z 2025 roku, fot. motofilm.pl

Na koniec warto dodać, że Renault, podobnie jak producenci z Chin, daje 7-letnią gwarancję, o ile auto jest serwisowane w ASO. W praktyce to jedna z tych ofert, na które naprawdę warto zwrócić uwagę, jeśli szukasz dobrze wycenionego SUV-a z automatem i bogatym wyposażeniem.

Źródło: motofilm.pl