Mimo że w Polsce swoje samochody sprzedaje już około 30 marek z Chin, wciąż debiutują kolejne. Dla klientów to dobra wiadomość, bo większy wybór zwykle oznacza bardziej konkurencyjne ceny.
Z samochodami tej marki Polacy najczęściej spotykali się podczas wakacji we Włoszech. Tam odniosła duży sukces, sprzedając w 2025 roku 34 286 aut i mając już ponad 400 punktów dealerskich. W Polsce startuje od salonu w Białymstoku, z którego na drogi wyjechał właśnie zupełnie nowy siedmiomiejscowy SUV. Przyjrzyjmy mu się bliżej.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachPierwszy sprzedany SUV to wcale nie najtańszy model tej marki
dR Automobiles zaczyna ekspansję w Polsce od dziewięciu modeli. Bryły nadwozia niektórych z nich mogą wydawać się znajome i nie jest to przypadek, ponieważ w rzeczywistości są to samochody Baic, Chery lub Jetour sprzedawane pod logotypem tej marki. Jednym z takich modeli jest SPORTEQUIPE 7, który bazuje na konstrukcji Chery Tiggo 8, choć wyróżnia się bardziej sportowym charakterem i mocniejszym silnikiem benzynowym. I właśnie ten model jako pierwszy wyjechał na polskie drogi. Jak sama nazwa wskazuje, jest to siedmiomiejscowy SUV. Mierzy 4724 mm długości i 1900 mm szerokości, dzięki czemu dobrze sprawdzi się w rodzinie.

Nie jest to najtańszy model w ofercie marki. Tym jest DR 5, który kosztuje 99 tys. zł. W przypadku SPORTEQUIPE 7 klienci musieli zostawić w salonie równe 150 tys. zł. Co otrzymują w zamian?
Auto jest dostępne w jednej, bogatej wersji wyposażenia
Jak na Chińczyków przystało, w podstawie dają już niemal wszystko. Ta oferta nie jest wyjątkiem. Wśród wyposażenia znajdziemy m.in.:
- 6 poduszek powietrznych
- tempomat
- system zapobiegający opuszczeniu pasa ruchu
- system monitorowania martwego pola
- system kontroli zjazdu z wzniesienia
- bezkluczykowy dostęp
- ekran dotykowy o przekątnej 12,8 cala
- system kamer 360 stopni
- 20-calowe felgi aluminiowe
- reflektory LED
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
Auto oferuje siedem miejsc w środku, ale nawet przy komplecie pasażerów bagażnik ma 230 litrów pojemności. To wystarczy na kilka toreb lub mniejszych walizek. Po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń bagażowa rośnie do 1500 litrów.

W chińskich SUV-ach klienci często zwracają uwagę na dopuszczalną masę całkowitą. W tym przypadku wynosi ona 2143 kg. Przy masie 1640 kg oznacza to ładowność na poziomie 503 kg, czyli wyraźnie więcej niż na przykład w popularnym Baicu 5, gdzie wynosi ona 420 kg.
Dostępny tylko w wersji benzynowej
Przynajmniej na początku sprzedaży dR SPORTEQUIPE 7 oferowany jest wyłącznie z czterocylindrowym silnikiem turbodoładowanym o pojemności 1.6 l. Jednostka rozwija 186,5 KM oraz 290 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Konstrukcja wykorzystuje łańcuch rozrządu i współpracuje z sześciobiegową przekładnią DCT, która przekazuje moc na przednią oś.

Producent w danych katalogowych nie ukrywa, że silnik zużywa sporo paliwa. Deklarowane 9,9 l na 100 km to wynik, z którym trzeba się liczyć w codziennej jeździe. W praktyce podczas jazdy autostradowej spalanie może sięgać nawet 15–16 litrów. Emisja CO₂ również jest wysoka i wynosi 223 g/km.
Na koniec warto dodać, że importer udziela pięcioletniej gwarancji z limitem do 100 tys. km. To dość zaskakujące, ponieważ wielu konkurentów (w tym Chery) oferuje siedem lat ochrony i limit do 150 tys. km.
Źródło: motofilm.pl



