Nowy SUV za 112 900 zł zaczyna interesować Polaków, bo tak naprawdę stoi za nim koncern Chery

Jeszcze niedawno ci najbardziej ostrożni Polacy, myśląc o chińskim samochodzie w garażu, kierowali się głównie w stronę salonów MG, Jaecoo i Omody. Dziś coraz częściej biorą pod uwagę również Jetoura. Powodów jest kilka, ale najważniejszy jest jeden.

Zakup nowego samochodu z Chin to nie jest prosta sprawa. Klientowi może podobać się dany „chińczyk”, ale na drugim planie pojawiają się pytania: „czy ta marka się utrzyma”, „czy nie będzie problemu z obsługą gwarancji” i tak dalej. Z tego powodu większość klientów wybierała tak zwane „pewniaki”, czyli Omodę i spółkę.

Widać jednak pewne przełamanie, zwłaszcza w salonach Jetoura. Oprócz tego, że Jetour T2 sprzedaje się dosłownie jak ciepłe bułeczki, mimo że kosztuje około 180 tys. zł (!), to ich inny rodzinny SUV powoli też rozgaszcza się na polskich drogach. Nazywa się Dashing i akurat gdy byłem w salonie tej marki, kolejny egzemplarz przygotowywał się do wyjazdu.

Jetour nie ma jeszcze tak dużej sprzedaży jak MG, ale jego wyniki szybko rosną

Jeśli popatrzymy na sprzedaż Jetoura, czyli 97 zarejestrowanych samochodów w lutym 2026 roku, nie wygląda to imponująco na tle MG, które zarejestrowało w tym czasie 2145 sztuk. Trzeba jednak pamiętać, że to marka nowa, obecna na rynku od końcówki 2025 roku. W porównaniu do stycznia, gdy zarejestrowano około 30 samochodów, oznacza to wyraźny wzrost.

Wszystko wskazuje na to, że marzec będzie kolejnym rekordowym miesiącem, a Jetour w tym roku wyjdzie z grupy marek z tak zwanego „podwyższonego ryzyka”. Dzięki czemu to zawdzięcza?

Jetour Dashing - bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jetour Dashing – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Wbrew pozorom nie chodzi tylko o bardzo niskie ceny SUV-ów, nawet na tle chińskiej konkurencji. Ogromne znaczenie ma również to, kto tak naprawdę stoi za marką. Jetour należy do koncernu Chery, natomiast za jego import odpowiada w Polsce grupa AADC, która ma w portfolio kilka marek. A jak wiadomo, Chery stoi za Omodą i Jaecoo, których na polskich drogach można liczyć już w dziesiątkach tysięcy. W praktyce oznacza to zbliżone rozwiązania techniczne, z tym że pozbawionych „super hybrydowych” układów napędowych. Dla wielu klientów to nawet lepiej, bo mniej rzeczy może się zepsuć.

Jetour Dashing za 112 900 zł zaskakuje bardzo wysokim poziomem wyposażenia

Tak więc, gdy zainteresowany Jetourem trafi do jednego z około 20 salonów tej marki w Polsce, początkowe obawy związane z marką schodzą na dalszy plan. Wtedy zaczyna się konkretna analiza samego samochodu, a przede wszystkim jego wyposażenia. I tutaj Jetour Dashing wypada naprawdę solidnie. Oferuje między innymi:

  • Przednie poduszki powietrzne
  • Przednie boczne poduszki powietrzne
  • Kurtyny powietrzne obejmujące pasażerów z tyłu
  • ABS z EBD, BAS, TCS, ESC
  • HHC i HDC, asystent ruszania i zjazdu ze wzniesienia
  • RMI, ochrona przed dachowaniem
  • DBF, system dynamicznego parkowania
  • BSD, monitorowanie martwego pola
  • RCTA, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu
  • Czujniki parkowania przód i tył
  • Kamera panoramiczna 360 stopni
  • LED-owe światła przednie i do jazdy dziennej
  • LED-owe światła tylne
  • Czujnik zmierzchu i deszczu
  • Lusterka zewnętrzne z kierunkowskazami LED, elektryczne i składane
  • Wyświetlacz 12,8 cala
  • Cyfrowy zestaw wskaźników
  • CarPlay i Android Auto
  • Mirror Link
  • Ładowarka indukcyjna 50 W
  • Klimatyzacja automatyczna
  • Nawiewy na tył
  • Tempomat
  • Fotele przednie elektryczne, kierowca 6 kierunków, pasażer 4
  • Fotele podgrzewane i wentylowane
  • Podłokietnik z podgrzewanym i chłodzonym schowkiem
  • Tylna kanapa 60:40 z regulacją oparcia i podłokietnikiem
  • Kierownica regulowana w dwóch płaszczyznach i obszyta skórą
  • System bezkluczykowy
  • Elektryczna klapa bagażnika
  • Szyby sterowane jednym dotknięciem
  • Zdalne sterowanie szybami i zamkiem
  • Tapicerka ze skóry ekologicznej
  • Szyberdach panoramiczny
  • Przyciemniane szyby tylne
  • LED-owe oświetlenie wnętrza

A gdy dodamy do tego jeszcze, że bagażnik nie jest taki mały, bo ma 486 litrów, to wszystko składa się w solidną całość. A przecież nie wspomniałem jeszcze o najważniejszym, czyli o silniku.

Jetour Dashing - wnętrze, fot. Jetour
Jetour Dashing – wnętrze, fot. Jetour

Proste silniki benzynowe to dla wielu osób bezpieczniejszy wybór niż hybryda

Jeśli zajrzymy pod maskę najtańszego Dashinga, znajdziemy tu 1,5-litrowy silnik benzynowy o mocy 156 KM, który według danych producenta zużywa średnio 10,3 l/100 km. Jeżdżąc ostatnio SWM-em, również od tego samego importera, byłem jednak pozytywnie zaskoczony tym, że średnie zużycie w G01 Pro było niższe o prawie 3 litry względem danych katalogowych. I tutaj spodziewałbym się podobnego scenariusza, choć oczywiście wymaga to sprawdzenia.

Nie ma tu żadnych elektrycznych dodatków. To nie jest hybryda ani nawet miękka hybryda. I paradoksalnie to właśnie przekonuje klientów, którzy szukają przede wszystkim bezproblemowej eksploatacji. Chińskie hybrydy, choć znacznie bardziej ekonomiczne, wciąż zmagają się z problemami wieku dziecięcego. Dlatego widok takiej Omody 9 na lawecie wcale nie jest rzadkością.

Jetour Dashing - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jetour Dashing – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Sumując to wszystko, Jetour po prostu rośnie w Polsce, bo ma wszystko, czego szuka większość klientów. Czyli wiarygodnego właściciela, proste jednostki i bogate wyposażenie. A niska cena tylko to wszystko przyspiesza. I sprawia, że coraz więcej osób zaczyna traktować tę markę na poważnie.

Źródło: motofilm.pl