Szukając dziś samochodu rodzinnego, nie warto skupiać się wyłącznie na SUV-ach. Równie sensownym wyborem są dziś klasyczne kombi, zwłaszcza jeśli spojrzymy na ceny i wyposażenie. W wielu przypadkach oferują po prostu więcej za mniej.
Dobrym przykładem jest ta hiszpańska propozycja. Już w podstawowej wersji dostajemy silnik 1.5 i trzystrefową klimatyzację automatyczną. Do tego dochodzi bardzo praktyczny bagażnik. A wszystko to za wyraźnie mniej niż 100 tys. zł.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachSeat przeżywa dzisiaj drugą młodość dzięki temu, że przespali temat elektryków
Jeszcze dwa lata temu przyszłość SEAT-a nie była wcale pewna. W czasie gdy wielu producentów mocno inwestowało w samochody elektryczne, hiszpańska marka nie miała na to środków.
Z dzisiejszej perspektywy widać jednak, że wyszło jej to na dobre. Sprzedaż elektryków wciąż pozostaje marginalna w porównaniu z autami spalinowymi. SEAT pozostał przy prostych i sprawdzonych konstrukcjach z klasycznymi silnikami, dlatego jego modele nadal cieszą się dużym zainteresowaniem kierowców.
SEAT Leon Sportstourer w formie obecnej generacji jest dostępny w salonach już od kilku lat, ale nadal pozostaje bardzo atrakcyjnym autem rodzinnym. Oferuje dużo miejsca na tylnej kanapie oraz bagażnik o pojemności 620 litrów. To tyle samo co w Hyundaiu Tucsonie, a jednocześnie więcej niż w innych popularnych SUV-ach. Dla porównania, w chińskim MG HS jest on aż o 113 litrów mniejszy. W standardzie znajdziemy też relingi dachowe, więc bez problemu można zamontować duży box dachowy.
Ile dziś trzeba za niego zapłacić? Niektórzy mogą się naprawdę zdziwić, bo po obniżce o 23 760 zł mówimy o kwocie 93 500 zł. Sprawdźmy więc, co dokładnie oferuje za te pieniądze.

Nawet bazowa wersja jest zaskakująco dobrze wyposażona
SEAT jest dziś szczególnie narażony na konkurencję ze strony marek z Chin, dlatego producent musiał zareagować. W podstawowej wersji nie może już oferować ubogo wyposażonych samochodów. Dlatego wariant Style stał się bazą w ofercie. A to oznacza naprawdę solidne wyposażenie już na start. Leon ST posiada m.in.:
- 7 poduszek powietrznych
- ESC, ABS, HBA i TCS
- Ogranicznik prędkości
- Tempomat
- System kontroli odstępu Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania i ochroną pieszych oraz rowerzystów
- Asystent pasa ruchu Lane Assist
- System rozpoznawania znaków drogowych
- Front Cross Traffic Assist
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Automatyczną klimatyzację trzystrefową
- Podłokietnik z przodu
- 2 x USB typu C z przodu i 2 x USB typu C z tyłu
- Cyfrowy kokpit z ekranem TFT 10,25 cala
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Czujnik deszczu
- System bezkluczykowego uruchamiania KESSY Go
- 10,4-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego
- Światła ecoLED
- 16-calowe felgi aluminiowe
- Sportową kierownicę wielofunkcyjną obszytą skórą
Szczególnie trzystrefowa klimatyzacja automatyczna jest dziś prawdziwą rzadkością. W chińskich SUV-ach takich jak Jaecoo 7 czy wspomniany wcześniej MG HS takiego rozwiązania w ogóle nie ma.

Pod maską nie ma powodów do narzekań
W tej wersji pod maską pracuje jednostka 1.5 TSI o mocy 115 KM. To silnik, który dobrze pasuje do charakteru tego modelu i zapewnia w zupełności wystarczające osiągi. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 197 km/h. Motor współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną i napędem na przednią oś.
Dużym atutem jest także niskie zużycie paliwa. Według producenta średnie spalanie wynosi od 5,6 do 5,9 l na 100 km, a emisja CO₂ 128 g/km.

A skoro już jesteśmy przy spalaniu, to dziś trudno wskazać równie tanią w użytkowaniu rodzinną alternatywę. Nawet wśród SUV-ów z Chin. „Na siłę” może być nią SWM G03F, który kosztuje od około 78 tys. zł i oferuje bagażnik o pojemności 705 litrów. Ale to samochód wyraźnie bardziej paliwożerny. Realne zużycie paliwa zbliża się do około 10 litrów na 100 km, dlatego importer od razu proponuje instalację LPG.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia samej marki, która rozpoczęła sprzedaż w grudniu 2025 roku i dopiero buduje swoją pozycję w Europie. Trzeba liczyć się z ryzykiem, że późniejsza odsprzedaż nie będzie ani łatwa, ani szczególnie korzystna finansowo. Za to na Seata w kombi zawsze znajdzie się chętny.
Źródło: motofilm.pl



