Jeszcze do niedawna w okolicach 80 tys. zł królowała głównie Dacia Duster. To był jeden z najtańszych sposobów, żeby wyjechać z salonu nowym SUV-em z sensownym prześwitem i sporym bagażnikiem. Dziś konkurencja wśród budżetowych SUV-ów jest dużo większa.
I wcale nie chodzi tylko o modele z Chin. W tej cenie zaczęły pojawiać się również propozycje europejskich producentów. Jeden z nich oferuje SUV-a z przyzwoitym wyposażeniem, ekonomicznym silnikiem i sporą ilością miejsca w kabinie.
Zobacz również
Citroen znalazł sposób na polskiego klienta. Wyniki coraz lepsze
Podczas gdy w 2023 i 2024 roku perspektywy Citroena w czasie napływu chińskich marek nie wyglądały zbyt ciekawie, Francuzi szybko przemyśleli swoją strategię. I zrobili to tak, że sprzedaż Citroenów w ostatnim roku gwałtownie wzrosła. W całym 2025 roku na polskie drogi wyjechało 11 185 nowych Citroenów, co oznacza wzrost o 33%. Tylko w grudniu zarejestrowano o 83% więcej aut niż w analogicznym okresie 2024 roku.
To pokazuje, że Citroen świetnie odnalazł się w tej fali chińskiej ekspansji. Trudno jednak dziwić się tym wynikom sprzedaży. Wystarczy spojrzeć na to, co oferują dziś dealerzy. C3 Aircross ma 190 mm prześwitu i bagażnik o pojemności 460 litrów, a w jednej z ofert można go dziś kupić za 80 516 zł. To spory i dobrze wyposażony SUV, który bez problemu sprawdzi się jako jedyne auto dla 4–5-osobowej rodziny.

A co najlepsze, po rabacie wychodzi dziś taniej niż Dacia Duster i nie ma zbiornika LPG (wbrew pozorom wiele osób go nie chce). Najtańszy bazowy Duster kosztuje bowiem 82 tys. zł i z tyłu ma szyby na korbkę i żadnego ekranu dotykowego (!).
Silnik bardzo dobrze radzi sobie pod tą bryłą
Jeśli spojrzymy pod maskę C3 Aircrossa, znajdziemy tam 1,2-litrową jednostkę o mocy 100 KM połączoną z 6-biegową skrzynią manualną. W tym miejscu wiele osób zacznie marudzić, że pojemność jest mała, ale ten motor zaskakująco dobrze radzi sobie w tym SUV-ie. Jest nie tylko odpowiednio dynamiczny i cichy, ale również bardzo ekonomiczny. Średnie zużycie paliwa zazwyczaj nie przekracza 6 litrów na 100 km.
Najważniejsze, że silnik poprawiono. Około 70% części jest nowych w porównaniu z wcześniejszą wersją wadliwego 1.2 PureTech. Trzeba jednak pamiętać, że tamta historia mocno zapisała się w pamięci kierowców i pewne obawy wciąż się pojawiają. Dlatego Citroen zrobił, co mógł, i przedłużył gwarancję do 8 lat z limitem 160 tys. km.

Wyposażeniem zaskakuje, bo to nie jest najtańsza wersja
Francuzi podzielili gamę C3 Aircrossa na trzy wersje: You, Plus oraz Max. I ta oferowana za około 80 tys. zł wcale nie jest tą pierwszą. Mówimy bowiem o wariancie Plus, który posiada m.in.:
- Przyciemniane tylne szyby
- Kolorowe wstawki
- Relingi dachowe
- Obszytą kierownicę
- Centralny ekran dotykowy 10,25 cala
- Bezprzewodowe systemy Apple CarPlay i Android Auto
- Ruchomą podłogę bagażnika z możliwością ustawienia w dwóch położeniach
- Fotele Citroen Advanced Comfort
- Automatyczną klimatyzację
- Automatyczne wycieraczki
- Elektrycznie składane lusterka boczne z funkcją odmrażania
- Tylne szyby regulowane elektrycznie
- Kamerę cofania
- Reflektory LED
Żeby podobny poziom wyposażenia uzyskać w Dusterze, trzeba wybrać wariant Expression za około 90 tys. zł.
W praktyce oznacza to jedno. Jeśli ktoś szuka dziś prostego, rodzinnego SUV-a w budżecie 80 tys. zł, Citroen C3 Aircross jest jedną z ciekawszych opcji w tej klasie.

Źródło: motofilm.pl






