Świat chińskich marek w Polsce nie kręci się tylko wokół MG i Omody. Nad Wisłą działa około 30 producentów z Państwa Środka i każda z nich próbuje przekonać klienta.
JAC Motors to marka, która weszła do Polski za sprawą grupy Bemo. Powoli rozkręca się na polskim rynku, notując coraz wyższą sprzedaż. Bo choć w styczniu sprzedali 68 samochodów, w znacznie krótszym lutym znaleźli już 120 klientów na swoje samochody. Jednym z nich jest ten SUV, który w ostatnim czasie wyraźnie potaniał.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachJAC JS6 to SUV większy od Jaecoo 7. Ma też więcej mocy
Jednym z najpopularniejszych chińskich aut w Polsce jest Jaecoo 7 i nic dziwnego, bo to bardzo przyzwoicie złożone i ogólnie udane auto. W standardowej specyfikacji występuje z silnikiem 1.6 l o mocy 147 KM, która pozwala na rozpędzenie do setki w 10,3 sekundy i kosztuje 130 900 zł w podstawowej wersji Urban.
Jak to się ma do tego „chińczyka? Otóż jest on nie tylko większy – ma 4605 mm długości, podczas gdy Jaecoo 7 równe 4500 mm. Ma też mocniejszy motor napędowy o mocy 174 KM (1,5 l), który umożliwia przyspieszenie do setki w czasie 9,6 sekundy.

Dlaczego dzisiaj szczególnie warto mu się przyjrzeć? Bo jak debiutował, chcieli za niego minimum 127 900 zł. Dzisiaj zeszli z ceną do 119 900 zł (11 tys. zł mniej niż J7). W dodatku oferowany jest tylko w jednej bogatej wersji wyposażenia.
W przypadku JS6 nie dopłaca się za nic, nawet za lakier
Chińskie marki często praktykują dopłatę do niestandardowego lakieru nadwozia, który kosztuje dodatkowo 3–4 tys. zł. Tutaj nie trzeba dopłacać, bo kolor metalizowany jest już w cenie. Poza tym JS6 oferowane jest wyłącznie w wersji Luxury, która posiada na pokładzie między innymi:
- wiele poduszek powietrznych, w tym boczne oraz kurtynowe
- system kamer 360 stopni
- czujniki parkowania z tyłu
- kilka systemów asystujących kierowcę, w tym asystent jazdy w korku
- dach panoramiczny
- relingi dachowe
- bezkluczykowy dostęp
- dwa ekrany 12,3 cala, w tym jeden cyfrowy zestaw wskaźników
- automatyczną klimatyzację dwustrefową
- elektryczną klapę bagażnika
- tapicerkę skórzaną
- zintegrowane fotele przednie
- podgrzewane fotele
- reflektory LED i tylne światła LED
- bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto
- 8 głośników
W tym wszystkim można było się bać o pojemność bagażnika. Z chińskimi SUV-ami często bywa tak, że auto jest spore, a oferuje mały bagażnik, na przykład Baic 5 czy GAC Emkoo. Ale tutaj jest pod tym względem przyzwoicie, bo standardowa pojemność wynosi 490 litrów lub 1080 litrów po złożeniu tylnych siedzeń.

To jeden z mocniejszych benzynowych chińczyków
Jeśli chodzi o napęd, pod maską JS6 pracuje 1.5-litrowy motor z turbodoładowaniem połączony z 6-biegową skrzynią automatyczną dwusprzęgłową. Generuje on 174 KM i 280 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jest mocniejszy nie tylko od tego w Jaecoo 7, ale również od MG HS, gdzie 1.5 ma 170 KM.
Tak jak jednak w każdej chińskiej spalinówce, należy liczyć się z wysokim zużyciem paliwa. W tym przypadku producent deklaruje średnią na poziomie 8 litrów, do których należy dodać około 2 litry, żeby otrzymać realny wynik spalania.

Niestety w przeciwieństwie do konkurentów JAC w ogóle nie oferuje hybryd pod maską swoich modeli. Niewykluczone, że w najbliższych miesiącach to się zmieni, zwłaszcza że zarówno Omoda, jak i MG od jakiegoś czasu oferują właśnie oszczędniejsze wersje HEV.
Źródło: motofilm.pl



