Wiele osób poszukujących samochodu szuka przede wszystkim dwóch rzeczy: spokoju i niskich kosztów eksploatacji. I ta rodzinna propozycja zaspokaja obie te potrzeby.
Suzuki Swace to jeden z tych modeli, które często pozostają niezauważone na rynku, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jest to w zasadzie przebrandowana Toyota Corolla Touring Sports. Ale dzisiaj szczególnie warto się nim zainteresować, bo z salonu można wyjechać za niecałe 108 tys. zł. I mówimy przy tym o bardzo oszczędnej hybrydzie z wielkim bagażnikiem.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachSuzuki to jedna z najmniej awaryjnych marek w ogóle
Wiele można zarzucić samochodom Suzuki. Na przykład to, że pod względem technologii pokładowej odstają niemal od każdej innej marki. Albo że od wielu lat proponują klientom właściwie to samo pod przykrywką niewielkich liftingów. Ale taka strategia ma swoje niezaprzeczalne plusy.
Dzięki tak małej częstotliwości zmian i zastosowaniu sprawdzonej technologii Toyoty przy ich samochodach serwisanci właściwie nie mają co robić. W każdym rankingu niezawodności na całym świecie samochody tej marki zajmują pierwsze miejsca.

Choć Swace wypadł już z oficjalnego katalogu, nadal można kupić ten samochód u dealerów. Jeden z nich proponuje takie auto za 107 900 zł z rocznika 2024, co oznacza spadek o 21 tys. zł względem ceny katalogowej wynoszącej 128 900 zł.
Wersja wyposażenia Premium Plus zadowoli większość kierowców
Swace’a oferowano wyłącznie w dwóch wersjach wyposażenia: Premium Plus oraz Elegance. Dzięki temu już nawet ta pierwsza jest przyzwoicie wyposażona. Oferuje między innymi:
- poduszki powietrzne, w tym kolanową
- reflektory LED
- wiele systemów bezpieczeństwa oraz asystujących kierowcy
- podgrzewaną skórzaną kierownicę
- 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
- automatyczną dwustrefową klimatyzację
- 8-calowy ekran dotykowy
- podgrzewane przednie fotele
- kompatybilność z Apple CarPlay i Android Auto
- relingi dachowe
Dużym atutem tego modelu są możliwości przewozowe. Na pokładzie bez problemu zmieści się pięciu pasażerów, a do dyspozycji pozostaje jeszcze 596 litrów przestrzeni bagażowej. To wynik, którego nie oferuje wiele SUV-ów. Dla porównania, popularne w Polsce chińskie MG HS ma bagażnik o pojemności 507 litrów.

Największą zaletą jest to, co znajduje się pod maską
Pośród tych wszystkich paliwożernych chińskich propozycji, które potrafią spalać powyżej 10 litrów na 100 km, Swace wypada jako bardzo oszczędna propozycja. Cały układ opiera się na 1,8-litrowym silniku benzynowym połączonym z jednostką elektryczną i niewielkim akumulatorem. Łączna moc takiej konfiguracji to 142 KM.
Przyspieszenie do setki? Uczciwe 9,4 sekundy. To wynik lepszy średnio o 0,7 sekundy od SUV-ów wyposażonych w chińskie silniki 1.5 i 1.6 l o mocach około 150 KM. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.

W przypadku tego modelu ważniejsze jest jednak coś zupełnie innego, czyli średnie zużycie paliwa. I tutaj marka ma się czym pochwalić, bo o ile w cyklu mieszanym wynosi ono 4,5 l, to przy jeździe z prędkościami 80–90 km/h po drogach krajowych spokojnie można zejść nawet do 3,6 l na 100 km. To wyniki trudno osiągalne nawet dla hybryd typu plug-in, gdy te są już rozładowane.
Źródło: motofilm.pl



