Alfa Romeo to marka, która przez lata trafiała głównie do swoich fanów. Ale gdy w grę weszły duże obniżki, włoskimi samochodami zaczęli interesować się także ci, którzy wcześniej w ogóle nie brali Alfy pod uwagę.
Giulia w bardzo fajnie wyposażonej i mocnej wersji potaniała o prawie 80 tys. zł i szybko zyskała popularność w sieci. Patrząc na to, co oferuje i jakie ma osiągi, trudno się dziwić. Przy nowej cenie drożej wychodzą nawet chińskie SUV-y, takie jak Chery Tiggo 9 czy Omoda 9.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachAlfa Romeo Giulia to nadal model z mocnymi argumentami
Niektórzy mogą sądzić, że Alfa Romeo Giulia to „stare” auto. W pewnym sensie mają rację, bo jej historia sięga 2015 roku, więc ta linia ma już 11 lat. Po drodze auto przeszło jednak kilka liftingów, w tym ten przeprowadzony pod koniec 2023 roku, który wyraźnie je unowocześnił. Doszły między innymi reflektory matrix LED, których na próżno szukać choćby we wcześniej wspomnianych chińskich modelach.
Na ulicach nie widać ich zbyt wiele, ale nie dlatego, że ludzie ich nie chcą. Co ciekawe, nie wynika to też z awaryjności. Wręcz przeciwnie, to jedna z mniej problematycznych propozycji w swojej klasie. Przez te lata Włosi mieli czas, żeby dopracować ten model.
Problemem numer 1 zawsze była cena. W lepszych wersjach dochodziła nawet do 300 tys. zł. Dziś to już przeszłość, a dealerzy schodzą o kilkadziesiąt tysięcy złotych nawet na ciekawych egzemplarzach. Jeden z nich oferuje Giulię Veloce za 196 900 zł zamiast katalogowych 275 100 zł. To fabrycznie nowe auto z 2025 roku.

Giulia Veloce to przyzwoicie wyposażona limuzyna
Może się wydawać, że tak mocno przecenione auto ma jakieś braki. W tym przypadku mówimy jednak o wersji Veloce, czyli jednej z najbardziej pożądanych. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Adaptacyjne reflektory matrycowe Full LED
- Tylne światła Full LED
- 19-calowe aluminiowe felgi
- Sportowa kierownica
- Aluminiowe nakładki na pedały
- Apple CarPlay
- Android Auto
- Cyfrowy zestaw wskaźników 12,3 cala
- System multimedialny z ekranem 8,8 cala
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Kamera cofania
- Ładowarka indukcyjna
- Przyciemniane tylne szyby
- Czerwone zaciski hamulcowe
- Podgrzewane przednie fotele
- Elektryczna regulacja przednich foteli
- System bezkluczykowego dostępu
- Tempomat adaptacyjny
Co istotne, ten egzemplarz posiada również dwa bardzo ciekawe dodatki, dla niektórych wręcz „must have”. Czyli pakiet Premium Sound Theatre z 14-głośnikowym audio Harman Kardon oraz lakier niemetalizowany biały Alfa White.

Najważniejsze kryje się w silniku i prowadzeniu
Każdy, kto choć raz usiądzie za kierownicą Giulii, szybko zrozumie, o co tu chodzi. Ten model prowadzi się świetnie, bo od początku projektowano go z myślą o kierowcy. Silnik 2.0 Turbo generuje 280 KM i 400 Nm momentu obrotowego, co pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 5,2 sekundy. To poziom zbliżony do chińskich modeli o mocy około 500 KM. Różnica polega na tym, że Alfa rozpędza się do 240 km/h.
Ważne jest też to, że mamy tu napęd na cztery koła Q4. Dzięki temu auto sprawdzi się również zimą i daje więcej pewności na śliskiej nawierzchni.
A spalanie? Jeśli kierowca się postara, można zejść do 7,8 l/100 km. W praktyce trzeba liczyć się z wynikami bliżej 10–11 litrów. To sporo, ale pamiętajmy, że dostajemy sportowe osiągi.
Źródło: motofilm.pl



