Fiat Grande Panda Electric potaniała do 87 900 zł. Obniżka przebiła wygasłą dotację o 2600 zł

Po zakończeniu programu „NaszEauto” wydawało się, że elektryki będą droższe. Tymczasem przy obecnych obniżkach bywa nawet taniej niż wcześniej.

Gdy pod koniec lutego klienci w pośpiechu rejestrowali wnioski do programu „NaszEauto”, żeby uzyskać do 40 tys. zł maksymalnego dofinansowania, nie spodziewali się chyba, że producenci w następnych miesiącach będą obniżać ceny samochodów elektrycznych o takie kwoty, jakie były przyznawane z dotacji.

Ale to było logiczne. Nikt nie chciałby kupić samochodu z wiedzą o tym, że miesiąc wcześniej można było dostać do niego dopłatę w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dlatego więc np. Fiat zszedł z ceną jednego ze swoich najnowszych elektryków nawet bardziej, niż wynosiła maksymalna dotacja, w praktyce bardzo rzadko przyznawana.

Elektryczny Fiat Grande Panda dostępny poniżej 90 tys. zł

Fiat Panda pojawił się na rynku w 1980 roku. Od tego czasu zyskał uznanie za swój charakterystyczny i niepowtarzalny design, a także za wyjątkowo przystępną cenę. I jak widać, nawet wersja elektryczna zamierza podtrzymać tę tradycję.

Elektryczny wariant potaniał właśnie z katalogowych 130 500 zł do 87 900 zł. Bez żadnych dotacji, bez dodatkowych negocjacji. Zniżka wynosi więc już 42 600 zł, czyli o 2600 zł więcej niż maksymalna dotacja, a przecież w salonie można jeszcze negocjować. Sądzę, że 84–85 tys. zł jest do osiągnięcia.

Fiat Grande Panda EV - wnętrze, fot. Fiat
Fiat Grande Panda EV – wnętrze, fot. Fiat

Fiat nie jest jedyną marką, która obniżyła cenę elektryka o kwotę dotacji. Podobny ruch wykonała także Omoda z modelem E5 czy Cupra z modelem Born. W perspektywie najbliższych miesięcy wszyscy producenci będą musieli zrobić podobnie, żeby utrzymać jako tako wyglądającą sprzedaż.

87 900 zł to cena za bardzo dobrze wyposażoną Pandę

Najlepsze w tej ofercie na Pandę jest to, że nie dotyczy ona ani ubogo wyglądającego samochodu, ani biednego pod względem wyposażenia. Ta czarna sztuka to wersja La Prima, czyli… najwyższa specyfikacja w cenniku. Czym się wyróżnia? Otóż posiada między innymi:

  • reflektory LED i światła LED
  • ekran 10 cali oraz multimedia Uconnect 10,25 cala
  • nawigację oraz ładowarkę bezprzewodową
  • kamerę cofania oraz czujniki parkowania
  • tempomat oraz asystent pasa ruchu
  • system awaryjnego hamowania przed pieszymi i rowerzystami
  • klimatyzację automatyczną
  • felgi aluminiowe 17 cali
  • relingi dachowe oraz przyciemniane szyby
  • elektryczne, podgrzewane i składane lusterka
  • czujnik deszczu
  • cztery głośniki
  • Apple CarPlay oraz Android Auto
  • wykończenie wnętrza z włóknami bambusowymi
  • podłokietnik oraz lepsze materiały typu soft touch
  • regulacja wysokości fotela kierowcy
  • dzieloną tylnę kanapę 60 do 40

To bardzo praktyczne auto, które zaskakuje przestrzenią, bagażnikiem, który ma 361 litrów, mniej więcej tyle co w Omodzie 5 Hybrid, a nawet prześwitem. 181 mm to bardzo dużo jak na ten segment, co pozwala pokonywać krawężniki niemal bez obaw o uszkodzenia. W cenie jest też pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami i podgrzewaną kierownicą.

Fiat Grande Panda EV - bok, fot. Fiat
Fiat Grande Panda EV – bok, fot. Fiat

Bateria ma pojemność 44 kWh, a to w teorii wystarczy na 320 km zasięgu

Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, elektryczną Grande Pandę napędza silnik elektryczny o mocy 113 KM. Napęd przekazywany jest na przednie koła za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 11 sekundach, natomiast prędkość maksymalna to 132 km/h.

Producent podaje, że średnie zużycie energii wynosi 16,8 kWh na 100 km. Z baterią o pojemności 44 kWh jest więc w stanie przejechać około 300–320 km, ale uwaga – tylko w sprzyjających warunkach. Zimą, gdy temperatury oscylują poniżej zera, należy liczyć się z połową deklarowanego zasięgu. Podobnie wygląda kwestia ładowania. 100 kW podawane przez Fiata według relacji pierwszych użytkowników jest w praktyce trudne do osiągnięcia. Zimą często nie da się ładować szybciej niż z mocą 20–30 kW.

Fiat nie jest jednak odosobniony w tym, że zimą radzi sobie znacznie gorzej. Podobnie zachowuje się również Renault 5 E-Tech, które podczas mojego testu w mrozie nie chciało ładować się szybciej niż z mocą 9–10 kW, mimo deklarowanych 100 kW.

Zrzut ekranu oferty na Fiata Grandę Pandę EV, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Fiata Grandę Pandę EV, fot. motofilm.pl

Tak czy owak, jeśli ktoś dziś szuka elektryka do miasta, to jest to jedna z lepszych propozycji. Jak widać, rynek szybko dostosował się do wycofania dopłat rządowych, a te według najnowszych doniesień już nie wrócą.

Źródło: motofilm.pl