Był taki czas, gdy samochód marki Cupra mogli rozważać tylko nieliczni. Było to wtedy, gdy marka debiutowała na polskim rynku. Oferowała wówczas tylko 300-konną Atecę, która kosztowała i nadal kosztuje horrendalne pieniądze.
Ale dzisiaj, żeby wejść w posiadanie Cupry, wcale nie trzeba dysponować nie wiadomo jakim budżetem. Jest to efekt znacznych obniżek u dealerów, którzy przeceniają stockowe egzemplarze. To dobra okazja na zakup nowego samochodu dla osób, które nie do końca są jeszcze przekonane do chińskiej motoryzacji.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachCupra Leon tańsza o 26 310 zł
Jeśli ktoś szuka bardzo dobrze prowadzącego się kompakta segmentu C, powinien zdecydowanie przejechać się Cuprą Leonem. Dzięki temu, że jest to marka ze sportowymi ambicjami, jakość prowadzenia nawet przy wyższych prędkościach jest świetna. I co najważniejsze, nie odbiło się to kosztem praktyczności, bo taki Leon nawet w krótkiej wersji spokojnie pomieści prawie 400 litrów bagażu. A gdy zajdzie potrzeba, można złożyć tylne siedzenia i uzyskać niemal 1200 litrów.
Cupra Leon jest dziś oferowana w cenie 111 390 zł przy zakupie za gotówkę, co oznacza obniżkę o 26 310 zł względem katalogowych 137 700 zł. Historycznie patrząc, taniej było tylko w listopadzie 2025 roku, gdy takie auto oferowano za 109 900 zł. Ale wtedy mówiliśmy o roczniku 2025 przed nadejściem 2026, a dziś mówimy o roczniku 2026 na początku tego roku.

Wyposażenie takiego Leona nie straszy. Jest pełne oświetlenie LED i dwa ekrany
Chińczycy skutecznie wyleczyli europejskie marki z oferowania kompletnie gołych samochodów. Dlatego nawet taki Leon oferuje bardzo dużo w tej cenie. W tym między innymi:
- Przednie i tylne światła LED z dynamicznymi kierunkowskazami
- 10,25-calowy wirtualny kokpit
- 12,9-calowy ekran dotykowy Full Link
- Automatyczną klimatyzację trzystrefową Climatronic
- Szybę przednią termoizolacyjną
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka
- System rozpoznawania znaków drogowych Traffic Sign Recognition
- Podświetlane nakładki progowe LED w przednich drzwiach
- Dwupoziomową podłogę bagażnika
- Podłokietnik z przodu
- Fotele z regulacją podparcia odcinka lędźwiowego
- Welcome light w lusterkach
- Awaryjne wspomaganie kierowania i asystenta skrętu
- Driving profile selection i klasyczne amortyzatory
- Światła do jazdy dziennej i funkcję Coming & Leaving Home
- Reflektory przeciwmgielne LED
- Trzypunktowy pas bezpieczeństwa na środkowym tylnym siedzeniu
- Gniazdo 230V w bagażniku
- Czujnik deszczu i zmierzchu
- System prywatnego połączenia alarmowego
- Progresywne wspomaganie układu kierowniczego
- Adaptacyjny tempomat
- 18-calowe felgi
W praktyce nie ma tu żadnych istotnych braków. Oczywiście niektórzy mogą narzekać na brak podgrzewanych siedzeń i szkoda, że ich tu nie ma. Dopłata wynosiła tylko 1519 zł. Z drugiej strony zawsze można takie ogrzewanie dołożyć na własną rękę.

Silnik współpracuje z manualną skrzynią biegów, ale wielu klientów właśnie tego szuka
Jeśli zajrzymy pod maskę oferowanego Leona, znajdziemy tu 1,5-litrowy silnik TSI, który zapewnia bardzo dobre osiągi do jazdy na co dzień. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 8,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 214 km/h.
Motor ten opcjonalnie współpracuje z 7-biegowym automatem DSG, ale w tej ofercie mamy 6-biegową skrzynię manualną. Dla wielu osób to zaleta, bo jest to niewątpliwie mniej awaryjna konfiguracja.
„Akurat przy fochliwych DSG manual jest zaletą. Przynajmniej nie wywali komunikatu: ‘Usterka: skrzynia biegów. Dalsza jazda możliwa’, a auto nie przejdzie w tryb awaryjny, przez co nawet nie da się normalnie rozpędzić” – można przeczytać w internecie.

Najważniejsze, że silnik ten jest ekonomiczny. Średnie zużycie paliwa według danych producenta wynosi 5,8 l/100 km. Jednak przy zastosowaniu kilku zasad ecodrivingu można spokojnie zejść do około 5 litrów na setkę.
Źródło: motofilm.pl



