Chińczycy nie mają żadnych oporów, jeśli chodzi o walkę o polskich klientów. Chcą trafić do każdego: od osób szukających rozsądnie wycenionych aut po tych, którzy zwykle wybierają znacznie droższe modele.
Jedna z nich postanowiła szczególnie mocno namieszać w segmencie premium. Jej samochód ma być propozycją dla kierowców przyzwyczajonych do dużych, komfortowych limuzyn, ale oferowaną w cenie bliższej Toyocie RAV4 niż modelom z tej klasy.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachHongqi H6 z taką ceną może przekonać polskich klientów
Ile dzisiaj trzeba mieć pieniędzy na najtańsze Audi A6? Minimum 241 700 zł, przy czym należy pamiętać, że mówimy o najtańszej wersji. BMW Serii 5 kosztuje 267 500 zł, a Mercedes Klasy E 278 000 zł.
Marka Hongqi zamierza sprawdzić, czy gdy zaproponuje alternatywę za 184 900 zł i to w dodatku wszystko mającą, Polacy się przekonają. Wiele wskazuje na to, że powoli tak się właśnie dzieje, bo gdy patrzymy na wyniki marki, to tylko w lutym sprzedała 40 samochodów.
Hongqi H6 nie jest największą limuzyną tej chińskiej marki, a mimo to jest znacznie dłuższe od swoich rywali. Mierzy dokładnie 4991 mm, a dla porównania Audi A6 ma 4939 mm. Co oferuje za te pieniądze?

Maksymalne wyposażenie w podstawie to domena Chińczyków
Chińskie marki zdążyły się już dać poznać. Niemal wszyscy wiedzą, że za cenę wersji bazowej dają kompletne wyposażenie. Hongqi nie jest wyjątkiem, bo za 184 900 zł wyjedziemy z salonu kompletnie wyposażonym samochodem. Można jedynie dopłacić do lakieru, ale też niedużo, bo 3900 zł. Warto jednak zaznaczyć, że podstawowym kolorem bez dopłaty jest czarny, a w przypadku limuzyn to właśnie ten jest często wybierany.
W związku z tym, że H6 oferowane jest tylko w jednej wersji wyposażenia, wypiszmy, co takowa posiada. Są to m.in.:
- wiele poduszek powietrznych, w tym kurtynowe i kolanowa
- system monitorowania martwego pola
- system ostrzegania przed kolizją czołową
- asystent utrzymania pasa ruchu
- przednie i tylne czujniki parkowania z kamerą 360
- szyberdach panoramiczny z elektryczną roletą
- podgrzewana kierownica
- wyświetlacz Head-Up
- cyfrowy kokpit
- ekran multimedialny 12,6 cala
- tapicerka ze skóry naturalnej
- przednie siedzenia podgrzewane i wentylowane
- tylne fotele podgrzewane
- reflektory LED
- dwustrefowa automatyczna klimatyzacja
- jonizator powietrza
Oczywiście auto posiada znacznie więcej systemów bezpieczeństwa. Aby poznać wszystkie, odsyłam do specyfikacji znajdującej się na stronie oficjalnej producenta.

Razem z bogatym wyposażeniem otrzymujemy też dość przestronny bagażnik. W specyfikacji brakuje tej informacji, ale udało mi się ustalić, że ma on około 500 litrów. W porównaniu z Audi A6 to tylko o około 60 litrów mniej. To niewielka różnica, biorąc pod uwagę wielkie zamiłowanie Chińczyków do oferowania mnóstwa miejsca na tylnych siedzeniach kosztem właśnie bagażnika.
Parametry silnika mogą się pomylić z motorem BMW, ale to czysty chiński silnik benzynowy
Jeśli popatrzymy na dane dotyczące silnika, czyli pojemność 2.0 l, moc 245 KM i 8-biegowy automat, to wiele osób ma przed oczami jednostkę BMW. Tak jednak nie jest, ponieważ to samodzielna konstrukcja koncernu FAW Group. Nie ma tu żadnego elektrycznego wspomagania, a mimo to średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 6,6 l na 100 km. Czytając jednak opinie pierwszych użytkowników można zauważyć, że realne wartości wynoszą około 8,5–9 litrów. To i tak akceptowalne zużycie jak na ten silnik.
Zwłaszcza jeśli popatrzymy na osiągi. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 7 sekundach. Prędkość maksymalna wynosi 230 km/h.

Na papierze Hongqi H6 wygląda więc jak bardzo ciekawa propozycja dla osób szukających dużej, komfortowej limuzyny. Przy takiej cenie może naprawdę sporo namieszać w tym segmencie rynku, o ile w praktyce potwierdzi się także odpowiednia jakość wykonania. Pomóc może w tym również pięcioletnia gwarancja z limitem do 150 tys. km.
Źródło: motofilm.pl



