17 200 zł zniżki i 5,7 l/100 km. Sprawdzony SUV Skody z 2025 r. zalega w salonie

Mimo że mamy już połowę marca, wielu dealerów nadal dysponuje samochodami wyprodukowanymi w 2025 roku. To dobry moment na dodatkowe negocjacje.

Wejście na rynek około 30 chińskich marek spowodowało, że dealerzy w całej Polsce dysponują zeszłorocznymi samochodami znacznie dłużej niż kiedyś. Gdy jeszcze 5 do 7 lat temu auta z wyprzedaży rocznika znikały praktycznie w styczniu, tak teraz niektóre muszą swoje odstać.

Jedna z najciekawszych propozycji pochodzi od dealera Skody, który utknął z praktycznym SUV-em wyprodukowanym w 2025 roku. Auto stoi pod chmurką i czeka na swojego właściciela w wersji wyposażenia, która w 2026 roku nie jest już dostępna. A szkoda, bo sporo oferuje. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Skoda Karoq to jeden z najbardziej sprawdzonych SUV-ów

Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale Skoda Karoq pojawiła się w polskich salonach w 2017 roku. To oznacza, że w przyszłym roku minie jej dekada na rynku. Przez ten czas dała się poznać jako sprawdzony rodzinny SUV z wszystkimi częściami zamiennymi dostępnymi właściwie od ręki. Sam mogłem się o tym przekonać podczas naprawiania rozbitego Karoqa z TVN Turbo.

To bardzo praktyczny model. Według danych producenta w bagażniku pomieści 521 litrów bagażu, a to wynik lepszy niż w benzynowym MG HS. Dodajmy też, że Karoq jest krótszy, bo mierzy 4390 mm. Ma też dość sporo miejsca na tylnych siedzeniach oraz wiele fizycznych przycisków i pokrętła do sterowania klimatyzacją. W dzisiejszym świecie, gdy w autach montowane są wielkie ekrany i całą obsługę przenosi się na tablet, jest to wręcz nieoceniona wygoda.

Skoda Karoq - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Skoda Karoq – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Ile dzisiaj za taką Skodę trzeba zapłacić? Ta, która utknęła w salonie, kosztowała katalogowo 131 200 zł. W styczniu obniżono jej cenę do 118 700 zł, ale nikt się nie skusił. Teraz jest oferowana za 114 tys. zł i wiele wskazuje na to, że można urwać jeszcze 3-4 tys. zł. Przyjrzyjmy się więc jej bliżej.

Wersja wyposażenia Edition 130 obejmuje sporo przydatnych elementów

W 2025 roku Skoda podzieliła gamę Karoqa na cztery wersje: Essence, Selection, Edition 130 oraz Sportline. Ta przeceniona to Edition 130, więc posiada między innymi:

  • obręcze stalowe 16 cali
  • dwuramienną kierownicę wielofunkcyjną
  • reflektory LED Basic
  • Light & Rain Assist z czujnikiem deszczu i zmierzchu
  • czujniki parkowania z tyłu z Manoeuvre Assist
  • jednostrefową klimatyzację automatyczną
  • SmartLink z połączeniem bezprzewodowym
  • ogranicznik prędkości
  • elektromechaniczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
  • Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania
  • elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne
  • rozpoznawanie znaków drogowych
  • Lane Assist
  • kamerę cofania

W praktyce więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Istotne dla wielu osób będzie również to, że auto posiada relingi dachowe. Nawet gdy zabraknie miejsca w bagażniku, w każdej chwili można dołożyć box dachowy.

Skoda Karoq - przód, fot. Skoda LEMIR
Skoda Karoq – przód, fot. Skoda LEMIR

Pod maską silnik, który w rzeczywistości dużo potrafi

Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, pod maską tego oferowanego egzemplarza pracuje silnik 1.0 TSI o mocy 115 KM połączony z 6-stopniową skrzynią manualną. To nie jest „jednorazówka”, jak niektórzy sądzą. Wiele egzemplarzy Karoqa z tym silnikiem przejechało 200 tys. km i mają się dobrze. Ten sam motor w Fabii potrafi bez większych kłopotów pokonać nawet 400–500 tys. km.

Jego istotną zaletą jest bardzo niskie zużycie paliwa. Producent podaje średnią wynoszącą 5,7 l na 100 km. Maksymalnie przyspiesza do 193 km/h i osiąga pierwszą setkę w 10,3 sekundy, czyli niemal tak samo szybko jak 147-konna Omoda 5. Oczywiście gdy będzie w pełni załadowany i z włączoną klimatyzacją, pokaże chwilę słabości na autostradzie powyżej prędkości 140 km/h. W normalnych warunkach jest jednak zaskakująco dynamiczny.

Zrzut ekranu oferty na Skodę Karoq za 114 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Skodę Karoq za 114 tys. zł, fot. motofilm.pl

O czym warto pamiętać przy tym silniku? Aby dłużej służył, zaleca się wymianę oleju co 10 tys. km. Czyli nawet szybciej niż podaje producent, który wskazuje interwał 15 tys. km.

Dla osoby szukającej sprawdzonego, kompaktowego SUV-a z niskim spalaniem może to być dziś jedna z ciekawszych okazji w salonie. Przy cenie około 114 tys. zł trudno znaleźć równie praktyczny samochód tej klasy z tak dobrze znaną konstrukcją.

Źródło: motofilm.pl