W terenie lepszy od Omody 9, a teraz także od niej tańszy. Rodzinny SUV Mitsubishi potaniał o 50 tys. zł

Po korekcie cennika sytuacja tego japońskiego SUV-a wyraźnie się zmieniła. Teraz może realnie powalczyć o klientów, którzy wcześniej patrzyli w stronę tańszej chińskiej konkurencji.

Gdy wiosną 2025 roku na rynku w Polsce debiutowała nowa odsłona Mitsubishi Outlandera, wszyscy zwracali uwagę na jedną rzecz. Na horrendalnie wysoką cenę, przez którą auto było z góry skazane na porażkę. Zwłaszcza że równolegle do Polski weszła znacznie tańsza i mocniejsza Omoda 9.

I choć w naprawdę ekstremalnych testach wyszło, że Outlander ma potężną przewagę nad Omodą na nieutwardzonej nawierzchni, to auto się nie sprzedawało. Nic dziwnego, skoro w każdej innej kwestii jej nie przewyższało. Teraz może być lepiej, bo importer zdecydował się na to, co powinien był zrobić od początku. Obniżył cenę o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Outlander zaskakuje na nieutwardzonej drodze. Potrafi znacznie więcej niż chiński SUV z napędem na cztery koła

Z czego zawsze słynęło Mitsubishi? Z napędu na cztery koła. Gdy tylko dostaliśmy w programie „Moto Kombat” kluczyki do Outlandera, od razu sprawdziliśmy, czy podtrzymuje tę reputację. Zwłaszcza w porównaniu z wtedy znacznie tańszą Omodą 9. Okazało się, że Mitsubishi ma nie tylko wyraźnie lepsze właściwości terenowe i pewniej radzi sobie w sytuacji, gdy koło odrywa się od nawierzchni, ale też oferuje bardziej komfortowe zawieszenie. Pod każdym innym względem nie przewyższało rywalki, raczej się z nią zrównywało albo wypadało słabiej.

Żal było patrzeć na ten samochód przez ostatni rok. Decydowali się na niego tylko nieliczni, głównie ci szczególnie przywiązani do marki. Nie pomogła nawet przedłużona 8 letnia gwarancja. Trudno się dziwić, skoro cena bazowej wersji wynosiła… 261 890 zł.

Mitsubishi Outlander PHEV - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Mitsubishi Outlander PHEV – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Dziś jest już dużo lepiej. Absolutna podstawa została wyprzedana, a najniższą dostępną opcją jest teraz wariant z pakietem Invite za 211 890 zł. Mówimy więc o obniżce ceny o 50 tys. zł. Kto powinien się zainteresować? Na pewno ci, którzy rozważali Omodę 9 za 219 900 zł, a mają trudny dojazd do domu lub planują częstsze wyjazdy w teren. Przewaga Outlandera w takich warunkach jest kolosalna i warto sprawdzić to na własnej skórze przed zakupem. Co jeszcze oferuje?

Pakiet Invite dodaje między innymi podgrzewaną kierownicę. Nie szukaj takiej w MG HS

Bazowa wersja Outlandera została już wyprzedana, ale to akurat dobra wiadomość, bo odmiana Invite dodaje przydatne wyposażenie. W standardzie auto oferuje między innymi:

  • poduszki powietrzne przednie, boczne i kurtynowe
  • adaptacyjny tempomat
  • liczne systemy bezpieczeństwa i asystujące
  • 18 calowe felgi aluminiowe
  • reflektory LED
  • cyfrowy zestaw wskaźników 12,3 cala
  • skórzaną kierownicę multifunkcyjną
  • system bezkluczykowy
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • system kamer 360 stopni
  • przednie i tylne czujniki parkowania

Pakiet Invite dodaje:

  • podgrzewaną kierownicę
  • elektrycznie regulowany fotel kierowcy
  • podgrzewane siedzenia
  • ładowarkę indukcyjną
  • tapicerkę półskórzaną

Auto jest po prostu bardziej ekskluzywnie wykończone. Co ważne, podgrzewanej kierownicy nie ma w żadnej wersji MG HS, nawet w odmianie z konkurencyjnym napędem plug-in.

Nie oczekuj cudów od tej hybrydy, tak samo jak od chińskich SUV-ów PHEV

To, że napęd 4×4 działa bardzo dobrze, już wiemy. Systemowa moc 306 KM to jednak suma wszystkich jednostek elektrycznych z silnikiem spalinowym 2,4 l. Przyspieszenie do 100 km/h w 7,9 sekundy wygląda dobrze, ale prędkość maksymalna wynosi zaledwie 170 km/h. W dodatku gdy akumulator o pojemności 22,7 kWh się rozładuje, auto często przechodzi w tryb żółwia i wyraźnie traci dynamikę. W charakterystyce działania samego napędu nie widzę różnic względem konkurentów z Chin.

Mitsubishi Outlander - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Mitsubishi Outlander – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Spalanie wygląda podobnie. Jest oszczędnie, gdy bateria jest naładowana i jeździ się spokojnie. Gdy jednak mocniej wciskamy gaz, wartości w okolicach 14 litrów na 100 km nie są niczym nadzwyczajnym. Producent podaje średnie zużycie 0,8 l na 100 km, ale dotyczy to pierwszych 100 km z naładowaną baterią. W praktyce trzeba przyjąć 7 do 9 litrów w zależności od stylu jazdy.

Mitsubishi ma jeszcze jedną dużą przewagę. Bardzo dobre finansowanie

Sama cena 211 tys. zł to kwota, której niemal nikt nie wykłada dziś w gotówce. Mitsubishi dobrze o tym wie, dlatego przygotowało leasing 101 procent oraz kredyt 0 procent przez dwa lata. Rata może wynosić 1022 zł netto miesięcznie, a to nie jest dużo jak na tak dużego SUV-a. Przypomnijmy, że to kawał rodzinnego auta. Mierzy 4720 mm długości, więc jest wyraźnie większy na przykład od Kii Sportage. Pomieści 495 litrów bagażu i ma prześwit 195 mm, co jest dobrym wynikiem w tym segmencie.

Mitsubishi Outlander - wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Mitsubishi Outlander – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

To naprawdę warta przemyślenia propozycja dla kogoś, kto szuka wygodnego i dobrze wykonanego SUV-a do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Na większe emocje nie ma co liczyć, ale w zamian można oczekiwać spokoju w codziennym użytkowaniu. Mitsubishi pod skrzydłami Astary z Polski szybko się nie zwinie. A z Chińczykami to różnie może być.

Cennik Mitsubishi Outlander z lutego 2026 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Mitsubishi Outlander z lutego 2026 roku, fot. motofilm.pl

Źródło: motofilm.pl