Jeszcze kilka lat temu auta tej marki były pierwszym wyborem wielu polskich rodzin. Accorda, CR-Vkę czy Civica brał pod uwagę praktycznie każdy, kto szukał nowego samochodu. Potem ceny mocno poszły w górę, konkurencja przycisnęła i zainteresowanie wyraźnie spadło. Sytuacja zaczyna się odwracać, bo cenniki w końcu zaczęły wyglądać rozsądnie.
Honda odzyskuje zainteresowanie rynku
Honda w końcu wyciągnęła wnioski. Przez ostatnie lata w salonach bywało raczej pusto, bo ceny zwyczajnie odstraszały. Owszem, jakość wnętrza mocno się poprawiła – materiały są lepsze, nic nie trzeszczy, wszystko sprawia solidne wrażenie – ale trudno było uzasadnić kwoty rzędu 170 tys. zł za kompakta. A właśnie tyle kosztowała Honda Civic w podstawowej (!) wersji. Dekadę temu bazowe warianty startowały z okolic 66 tys. zł.
Zobacz również
Sprzedaż wyraźnie siadła, więc coś trzeba było zmienić. Zaczęło się od porządków i cięcia kosztów, a skończyło na tym, co najważniejsze – obniżce cen. Gdy Civic spadł do 132 tys. zł, czyli mniej więcej o 40 tys. zł względem momentu, gdy kosztował prawie 170 tys. zł, od razu zrobiło się o nim głośno.

I co ważne – za niższą ceną nie poszło pogorszenie jakości. Kabina prezentuje tą samą jakość. Klientom podoba się też coś jeszcze: brak przesadnej „tabletozy”. Zamiast wszystkiego wrzuconego do jednego ekranu, są normalne przyciski i pokrętła do klimatyzacji. Dla wielu osób to ogromny plus, bo obsługa jest po prostu wygodniejsza i mniej rozpraszająca w czasie jazdy.
Wyposażenie też nie zostało „przycięte”, żeby zejść z ceny. Gama jest prosta, bo obejmuje trzy wersje: Elegance, Sport i Advance. Już podstawowa wersja oferuje naprawdę dużo i w praktyce nie wymaga dopłacania, żeby auto miało sens. Posiada m.in.:
- Systemy bezpieczeństwa Honda SENSING
- System multimedialny Honda CONNECT z nawigacją, 9-calowym ekranem, Android Auto i Apple CarPlay
- Czujnik martwego pola oraz ruchu poprzecznego
- System dostępu bezkluczykowego
- Podgrzewane przednie fotele
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Przyciemniane tylne szyby
- Kamerę cofania
- Czujniki parkowania przód i tył
- Reflektory LED-owe
- Elektryczne szyby przód i tył
Cicha, szybka i oszczędna. Ten napęd robi robotę
Niezależnie od wersji pod maską pracuje ten sam układ hybrydowy. To konstrukcja oparta na silniku 2.0 o mocy 143 KM, współpracującym z 184-konnym silnikiem elektrycznym. Efekt? Setka w 7,9 sekundy i średnie spalanie na poziomie około 5 l/100 km.

Jak działa autorska hybryda Hondy w praktyce? W typowej jeździe to silnik elektryczny napędza koła, a benzynowy pracuje głównie jako generator i doładowuje akumulator.
To połączenie mocnego, a jednocześnie bardzo oszczędnego napędu z bogatym wyposażeniem wyraźnie trafia w gusta klientów. W tej cenie trudno dziś znaleźć kompakt, który oferuje podobne osiągi, tak niskie spalanie i równie dopracowane wnętrze. Nic więc dziwnego, że gdy informacja o aktualnej ofercie pojawiła się na jednym z najpopularniejszych serwisów z okazjami, momentalnie zrobiło się o niej głośno. Wpis w krótkim czasie zebrał ponad 3000 poleceń i setki komentarzy, a dyskusja szybko przerodziła się w porównania z konkurencją. Gołym okiem widać, że klienci znów zaczęli brać ten model pod uwagę – i to nie z sentymentu, ale z czystej kalkulacji.

„Pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy temu ten Civic kosztował okolice 180 tysięcy. Teraz też nie jest bardzo tanio, ale mamy tu naprawdę sporo mocy i jednego z najmocniejszych kompaktów na rynku. Patrząc na to, że słabsze modele innych marek potrafią kosztować ponad 110 tys. zł, Honda wypada po prostu lepiej” – piszą internauci w dyskusji pod ofertą.
Źródło: motofilm.pl







