Wyprzedaż rocznika 2025 wchodzi w decydującą fazę. Samochody, które nie znalazły nabywców w styczniu, są teraz dodatkowo przeceniane. Alfa Romeo postanowiła jeszcze mocniej obniżyć cenę swojej mocnej limuzyny, która pozostaje jednym z najstarszych modeli w segmencie. Czy to wada? Dla wielu osób wręcz przeciwnie. Giulia oferuje czystą mechanikę i dużą przyjemność z jazdy, a do tego bardzo praktyczny napęd na cztery koła. Tę włoską limuzynę zdecydowanie powinny rozważyć osoby, które lubią prowadzić samochód, a nie tylko przemieszczać się z punktu A do punktu B.
Alfa Romeo Giulia z tym silnikiem bywała tańsza, ale nie w takiej wersji wyposażenia
Niemal co tydzień sprawdzam, jak wyglądają stany magazynowe dealerów w przypadku Giulii. To kapitalnie prowadząca się limuzyna, która nie tylko wygodnie przewiezie całą rodzinę, ale potrafi też dać sporo frajdy z jazdy. Dziś takich samochodów jest coraz mniej, a żeby znaleźć limuzynę o podobnych osiągach, często trzeba kierować się w stronę elektryków (np. BYD Seal). A wiadomo, jaki stosunek do samochodów elektrycznych ma część polskich kierowców.
Zobacz również
Giulia ma wielu fanów, a mit o awaryjności Alfy Romeo od dawna jest nieaktualny. Paradoksalnie właśnie przez lata złej opinii marka włożyła ogrom pracy w poprawę jakości. Wielu użytkowników bez problemu przejeżdża tymi autami dziesiątki tysięcy kilometrów, ograniczając serwis do wymiany oleju i klocków hamulcowych.
W przypadku tej wersji pod maską pracuje dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 280 KM i momencie obrotowym 400 Nm. Napęd trafia na obie osie za pośrednictwem ośmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów. Oczywiście nie ma co liczyć na katalogowe 7,8 l na 100 km. W moim teście średnie spalanie wyniosło 10,1 l i z taką wartość trzeba przyjąć na klatę. Z drugiej strony to poziom, na jaki dziś przygotowują chińskie SUV-y z silnikami 1.5 lub 1.6 litra.

Giulia swoje spali, ale w zamian przyspiesza do setki w 5,2 s i rozpędza się do 240 km/h. Na marginesie, czas do setki jest i tak lepszy niż w przypadku Omody 9 Super Hybrid, która realnie osiąga 100 km/h w 5,5 s, mimo że na papierze oferuje… 537 KM.
Ile trzeba dziś zapłacić za taką przyjemność? Po ostatniej obniżce u jednego z dealerów cena wynosi dokładnie 199 tys. zł i oferta dostępna jest także przy płatności gotówką. To obniżka o ponad 60 tys. zł względem ceny katalogowej. Faktem jest, że w przeszłości zdarzało się kupić Giulię z tym silnikiem taniej, ale nie była to ta specyfikacja. Tym razem wersja jest wyraźnie bogatsza, dlatego warto sprawdzić, co dokładnie oferuje.

Matrycowe LED-y dużo zmieniły po liftingu
Lifting Giulii przeprowadzony w 2023 roku był bardzo potrzebny. Doszły między innymi matrycowe reflektory LED, których nadal nie ma wiele nowoczesnych chińskich SUV-ów. Po liftingu zauważalne zmiany to również wirtualny zestaw wskaźników oraz nowe tylne lampy. Oferowana za niecałe 200 tys. zł wersja to Veloce, czyli środkowy poziom wyposażenia. Oferuje:
- Adaptacyjne reflektory matrycowe Full LED
- Tylne światła Full LED
- 19 calowe aluminiowe felgi
- Sportową kierownicę
- Aluminiowe nakładki na pedały
- Apple CarPlay
- Android Auto
- Cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 12,3 cala
- System multimedialny z ekranem 8,8 cala
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Kamerę cofania
- Ładowarkę indukcyjną
- Przyciemniane tylne szyby
- Czerwone zaciski hamulcowe
- Podgrzewane przednie fotele
- Elektryczną regulację przednich foteli
- System bezkluczykowego dostępu
- Tempomat adaptacyjny
Zawieszenie zostało zestrojone bardzo rozsądnie. Nawet pomimo 19-calowych obręczy samochód dobrze radzi sobie z nierównościami. W połączeniu z bardzo precyzyjnym układem kierowniczym jazda Giulią to czysta przyjemność, również w dłuższej trasie. Auto pomieści też sporo bagażu, bo 480 litrów to wynik lepszy niż w nowym Audi A5 Sportback, które oferuje 445 litrów.

Na wyposażeniu jest rzecz, której bardzo brakuje w chińskich samochodach
Wszystkie te mocne hybrydy typu plug-in z Chin mają po około 300 KM, ale bardzo brakuje im 4×4, lub chociaż mechanizmu różnicowego. Przez to, gdy wciskamy gaz na mokrej nawierzchni, koła dosłownie szaleją, ślizgają się i powodują liczne komunikaty błędów na desce rozdzielczej. W Giulii mechanizm ten jest i samochód świetnie radzi sobie nawet w trudnych warunkach, takich jak zaśnieżona droga.
Wykończenie wnętrza również potrafi zaskoczyć. Jakość środka stoi na bardzo wysokim poziomie i została zaprojektowana ze smakiem. Materiały są w większości miękkie. Właściwie jedyną rzeczą, która nie jest premium w tym aucie, pozostaje klapa bagażnika, która nie otwiera się i nie zamyka elektrycznie. Istnieją jednak siłowniki, dzięki którym klapa samoczynnie unosi się po odblokowaniu zamka.
Źródło: motofilm.pl







