Niemcy przestali żałować automatu i wyposażenia w SUV-ie za 111 tys. zł. Polacy „podziękowali” już w styczniu

Volkswagen wraca do gry dzięki zmianie strategii i mocniejszemu postawieniu na realne potrzeby klientów. Styczeń pokazał, że rynek szybko reaguje na sensowną cenę, bogate wyposażenie i brak kompromisów w standardzie.

Gdy Chińczycy masowo wchodzili na polski rynek, Volkswagen miał trudny czas. Niemcy przez chwilę nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Skala problemu była na tyle duża, że rozważano nawet zamykanie fabryk i przenoszenie produkcji poza Europę. Ostatecznie koncern wziął się w garść i zaczął pracować nad nową generacją samochodów. Jednym z efektów tych działań jest niemal 4,4-metrowy SUV, który przyciąga wzrok udaną linią nadwozia, ma bardzo dobre wyposażenie i został wyceniony na rozsądnym poziomie. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Volkswagen T-Roc szybko przyjął się na polskim rynku

Najgorsze chwile Volkswagen ma już za sobą. Jeszcze w grudniu żaden model tej marki nie znalazł się w pierwszej dziesiątce rejestracji, choć były w niej ujęte chińskie modele takie jak Jaecoo 7 czy MG HS. W styczniu ranking wyglądał już zupełnie inaczej. W zestawieniu nie znalazł się ani jeden model z Chin, a Volkswagen T-Roc wskoczył na 7. miejsce, wyprzedzając między innymi Kię Sportage. Na polskie drogi w styczniu wyjechało dokładnie 792 egzemplarze tego modelu. Do wyprzedzenia Toyoty Yaris zabrakło jedynie 34 samochodów (825 sztuk).

Powodem tak dużego zainteresowania jest przede wszystkim zmiana podejścia Volkswagena do wyposażenia oraz oferowanie automatycznej skrzyni biegów w standardzie. Istotną rolę odegrała także cena. T-Roc w styczniu był oferowany od około 113 tys. zł. Dziś można znaleźć propozycje z finansowaniem nawet za 111 tys. zł, co pokazuje, jak duża jest determinacja niemieckiego producenta. Sprawdźmy więc, co oferuje taki T-Roc.

Ranking sprzedaży samochodów w styczniu 2026 roku, fot. Samar
Ranking sprzedaży samochodów w styczniu 2026 roku, dane: Samar

Jest wersja bazowa, której niemal nikt nie wybiera

Jeszcze niedawno w Volkswagenie za większość elementów wyposażenia trzeba było dopłacać. Wejście chińskich marek na rynek wyraźnie to zmieniło. Obecnie nowy T-Roc oferowany jest w czterech wersjach wyposażenia: Trend, Life, Style oraz R-Line. Trudno znaleźć uzasadnienie dla wyboru wersji Trend, skoro Life kosztuje tylko o 3400 zł więcej. Co więcej, to właśnie wariant Life najczęściej wychodzi za 111–113 tys. zł, ponieważ dealerzy rzadko zamawiają wersję Trend na magazyn stockowy. Przy tak niewielkiej dopłacie zdecydowanie warto ją rozważyć. Sprawdźmy, co oferuje ten wariant.

Oto wyposażenie wersji Life:

  • Alarm antywłamaniowy z funkcją dozoru wnętrza i ochroną przed odholowaniem
  • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • Digital Cockpit, cyfrowy zestaw wskaźników z komputerem pokładowym o przekątnej 8 cali
  • Fotel kierowcy i pasażera z regulacją wysokości
  • Sześć głośników
  • Instalacja telefoniczna Comfort z funkcją ładowania indukcyjnego
  • Kamera cofania
  • Keyless Start, bezkluczykowe uruchamianie samochodu bez funkcji SAFELOCK
  • Kierownica multifunkcyjna obszyta skórą z łopatkami do zmiany biegów
  • Klimatyzacja automatyczna jednostrefowa
  • System Light Assist, czyli automatyczna zmiana świateł mijania na drogowe
  • Lusterka zewnętrzne elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane z funkcją opuszczania lusterka pasażera
  • Obręcze ze stopów lekkich Bilbao 7J x 16
  • Oparcie tylnej kanapy składane i dzielone z podłokietnikiem na środku
  • Składane oparcie przedniego fotela pasażera
  • Pneumatycznie regulowane podparcie lędźwiowe dla przednich foteli
  • Podświetlane lusterka w osłonach przeciwsłonecznych
  • Reflektory LED
  • System infotainment z wyświetlaczem 12,9 cala
  • Tapicerka materiałowa Life
  • Adaptacyjny tempomat ACC

Najważniejszymi elementami, które odróżniają wersję Life od Trend, są między innymi aluminiowe felgi, kamera cofania oraz fotel z regulacją wysokości. Różnic jest więcej, ale już te trzy elementy sprawiają, że dopłata ma sens. W obu wersjach pojemność bagażnika wynosi 445 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy wzrasta do 1290 litrów. Warto też dodać, że wersja Life posiada tylni podłokietnik, którego w Trendzie brakuje.

Zrzut ekranu oferty na Volkswagena T-Roc za 111 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volkswagena T-Roc za 111 tys. zł, fot. motofilm.pl

Automatyczna skrzynia biegów w standardzie to strzał w dziesiątkę

Klienci kupujący nowego SUV-a coraz rzadziej chcą zajmować się ręczną zmianą biegów. Volkswagen zrozumiał to w porę. W przeciwieństwie do poprzedniej generacji T-Roca, nowy model nie jest już oferowany z manualną skrzynią. Standardem jest 7-biegowa przekładnia DSG. Współpracuje ona z silnikiem benzynowym o pojemności 1,5 litra i mocy 116 KM. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 196 km/h.

Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie około 5,5 litra na 100 kilometrów. Niezależne pomiary pokazują jednak, że przy jeździe ze stałą prędkością 90 km/h możliwe jest uzyskanie wyniku na poziomie 4,35 litra.

Źródło: motofilm.pl

Volkswagen T-Roc (2026) - bok, fot. Volkswagen
Volkswagen T-Roc (2026) – bok, fot. Volkswagen