Niektóre samochody, nawet dobrze wyposażone, z dynamicznym silnikiem i nowoczesnym wyglądem, muszą nieco poczekać na swojego właściciela. Ten SUV Alfy Romeo, wyprodukowany w Polsce w 2024 roku, nie znalazł w ostatnich miesiącach nabywcy i formalnie wciąż jest nowy, choć metrykalnie już dwuletni. Dealer reaguje więc konkretną obniżką ceny, która rzeczywiście może pomóc. Wystarczy spojrzeć, co oferuje ten samochód.
Alfa Romeo Junior ogólnie sprzedaje się bardzo dobrze
Może to być dla niektórych zaskoczeniem, ale Alfa Romeo ma się dobrze. Według ostatnich danych, przez pierwsze osiem miesięcy 2025 roku importer sprzedał 1452 samochody, co oznacza wzrost o 57 proc. rok do roku. Głównym motorem napędowym jest właśnie Junior, który w tym czasie znalazł 510 nabywców i stał się trzecim najpopularniejszym modelem w segmencie B-SUV marek premium. Mimo to wyprodukowano więcej aut, niż udało się sprzedać, dlatego na rynku wciąż są egzemplarze, które stoją niesprzedane od 2024 roku.
Zobacz również
Przy cenie 89 900 zł i pełnej hybrydzie ten SUV stał się jeszcze mocniejszą alternatywą dla Toyoty
Z 2025 roku, ale po liftingu. Za 109 900 zł ten Peugeot oferuje automat i więcej miejsca na bagaże niż Volkswagen Golf
Napęd 4×4 jest tu tańszy niż w Suzuki. W cenie 104 608 zł uwzględniono też automat i kamerę cofaniaOpisywana sztuka to spalinowy wariant Ibrida. Oferuje rozsądną moc przy stosunkowo niskim zużyciu paliwa i już w standardzie jest dobrze wyposażony. W 2024 roku, ze względu na zastosowane dodatki, katalogowa cena wynosiła 149 100 zł. Dziś dealer pozwala wyjechać nim z salonu za 109 900 zł, nawet przy płatności gotówką. Sprawdźmy, jakie ma wyposażenie.

Ibrida z drogim pakietem i niestandardowym lakierem nadwozia
Alfę Romeo Junior w spalinowej wersji w 2024 roku oferowano w dwóch odmianach: Ibrida oraz Ibrida Speciale. W tym przypadku mamy do czynienia z wersją Ibrida, jednak doposażoną w lakier za 3800 zł, 18-calowe felgi aluminiowe za 3700 zł oraz pakiet Techno Lite kosztujący 12 tys. zł. To właśnie te dodatki znacząco podniosły cenę katalogową.
Najważniejsze elementy wyposażenia tego egzemplarza to:
- Klimatyzacja automatyczna
- Czujnik deszczu
- Tempomat adaptacyjny Adaptive Cruise Control
- Czujniki parkowania z przodu, po bokach i z tyłu
- Aktywny system hamowania awaryjnego AEB z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów
- 10,25-calowy cyfrowy wyświetlacz zegarów TFT „Cannocchiale”
- Reflektory Matrix LED oraz tylne światła LED
- System multimedialny z ekranem 10,25 cala
- Selektor trybów jazdy Alfa DNA
- Elektrycznie otwierana klapa bagażnika sterowana ruchem stopy
- Kamera cofania z dynamicznymi liniami
- System bezkluczykowego dostępu do pojazdu
- Bezprzewodowa ładowarka do smartfona
- Bezramkowe lusterko wsteczne z automatycznym ściemnianiem
- Elektrycznie regulowane, podgrzewane i automatycznie składane lusterka boczne z oświetleniem powitalnym oraz czujnikiem martwego pola
- Sześć głośników
- Port USB typu C dla drugiego rzędu siedzeń
Warto zwrócić uwagę, że choć Junior mierzy 4173 mm długości, oferuje bardzo przestronny bagażnik. Jego pojemność wynosi 415 litrów. To jeden z lepszych wyników w klasie, również w porównaniu do Lexusa LBX. Przypomnijmy, że w bagażniku japońskiego konkurenta zmieścimy 402 litry.

Silnik oferuje dobre osiągi i rozsądne zużycie paliwa
Pod maską Juniora pracuje 1,2-litrowa jednostka z układem miękkiej hybrydy, generująca 136 KM oraz 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jak na SUV-a premium przystało, zapewnia ona bardzo przyzwoite osiągi – przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,9 s, a prędkość maksymalna wynosi 206 km/h. Parametry te sprawdzają się zarówno w mieście, jak i w trasie. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 5,2 litra na 100 km.
Faktem jest, że w pierwszych latach produkcji silnik ten miał wadę w postaci tzw. „kąpieli paska” w oleju. Problem ten koncern Stellantis wyeliminował, stosując łańcuch rozrządu znany z jednostki 1.6, ale na tym zmiany się nie skończyły. Poprawiono również inne rzeczy, w tym konstrukcję tłoków oraz umiejscowienie pierścieni olejowych. Producent jest na tyle pewny wprowadzonych modyfikacji, że oferuje 5-letnią gwarancję z limitem do 200 tys. km.
Źródło: motofilm.pl




