Ma opinię trwałego auta. Po obniżce do 67 600 zł ten mały i dobrze wyposażony kompakt z Korei w końcu może konkurować z MG3

Jeszcze niedawno jego cena wyraźnie odstawała od najtańszych rywali w segmencie. Teraz sytuacja się zmieniła i naprawdę fajną wersję można kupić poniżej 70 tys. zł.

Gdy wchodziły nowe regulacje dotyczące cyberbezpieczeństwa i obowiązkowych systemów bezpieczeństwa oraz asystentów, wiele osób bało się, co będzie z cenami małych samochodów. I faktycznie przez chwilę były wysokie, ale teraz wracają do właściwego poziomu. Ten popularny koreański kompakt tak potaniał, że wreszcie może cenowo rywalizować z MG3.

Jest mały, ale wcale nie oznacza to, że nadaje się tylko do dojazdów do pracy w pojedynkę, maksymalnie w dwie osoby. i20 mierzy ponad 4 metry i ma pięciodrzwiowe nadwozie. Oferuje aż 352 litry pojemności bagażnika, co jest wynikiem tylko o 20 litrów mniejszym niż w przypadku hybrydowej Omody 5 (i o 70 litrów większym niż w MG3).

Z tą ceną Hyundai i20 naprawdę zaboli MG3

Znane od wielu lat i20 nie ma łatwo po debiucie marki MG w naszym kraju. Chińczycy weszli nad Wisłę z małym MG3, które dzisiaj oferowane jest w cenie około 60 tys. zł. Zdarza się nawet zobaczyć „piątkę” z przodu przy indywidualnych ofertach dealerów.

Hyundai i20 - wnętrze, fot. Hyundai Bemo
Hyundai i20 – wnętrze, fot. Hyundai Bemo

Hyundai przez wiele lat oznaczał wydatek rzędu około 80 tys. zł. Dopiero od trzeciego kwartału 2025 roku zaczął tanieć, osiągając w listopadzie cenę 73 500 zł, a teraz w lutym 67 600 zł. Oczywiście to nadal o kilka tysięcy złotych więcej niż w przypadku MG3. Warto jednak pamiętać, że chiński model zaniepokoił specjalistów podczas testów zderzeniowych Euro NCAP.

Inna sprawa, że i20 nawet w podstawowej wersji otrzymało sensowny poziom wyposażenia. Ten konkretny egzemplarz przeceniono z 85 600 zł, co oznacza spadek o 18 000 zł.

Wersja Modern z dodatkowym pakietem Comfort

W przeciwieństwie do wspomnianej oferty z listopada, tutaj mamy do czynienia z wersją Modern, czyli wyższą i dodatkowo z pakietem Comfort. W praktyce oznacza to, że auto posiada:

  • Przednie i kurtynowe poduszki powietrzne
  • System ABS ESC HAC MCB
  • Klimatyzację automatyczną
  • Cyfrowe zegary z 10,25 cala kolorowym wyświetlaczem
  • Tempomat
  • Asystenta utrzymywania pasa ruchu LKA
  • Monitorowanie uwagi kierowcy DAW
  • Ostrzeganie o odjechaniu pojazdu poprzedzającego LVDA
  • Asystenta świateł drogowych HBA
  • Asystenta unikania kolizji czołowych FCA z wykrywaniem pieszych i rowerzystów
  • Tylne czujniki parkowania
  • Kamerę cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi
  • System multimedialny z ekranem dotykowym 10,25 cala i radiem DAB
  • Nawigację z usługami Hyundai LIVE i systemem Bluelink
  • Łączność Android Auto i Apple CarPlay
  • System ratunkowy eCall
  • Podgrzewane fotele przednie
  • Schowek na gazety w oparciu fotela pasażera
  • Elektrycznie sterowane szyby z funkcją Auto Up Down dla kierowcy
  • Podgrzewaną kierownicę
  • Reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów
  • Automatyczne włączanie świateł
  • Światła do jazdy dziennej i pozycyjne LED
  • Aluminiowe felgi 16 cali

To, co zwraca uwagę od razu, to podgrzewane fotele i kierownica. Choć Chińczycy znani są z hojności w kwestii wyposażenia, w benzynowym MG3 w ogóle nie oferują tych funkcji, nawet w wariancie Excite za 73 390 zł. Co więcej, podgrzewanej kierownicy nie ma też nawet w większym SUV ie HS.

Hyundai i20 - bok, fot. Hyundai Bemo
Hyundai i20 – bok, fot. Hyundai Bemo

Nikt nie ma żadnych zarzutów do silnika. Jest wolny, ale trwały i sprawdzony

Jeśli zajrzymy pod maskę oferowanego i20, znajdziemy tam prostą konstrukcję. To silnik 1.2 MPI o mocy 84 KM połączony z manualną pięciobiegową skrzynią biegów. Nie oszukujmy się, nie jest to demon prędkości. Wyprzedzanie przy czasie przyspieszenia 14,4 sekundy od 60 km/h do 100 km/h trzeba planować z dużym wyprzedzeniem.

Zrzut ekranu oferty na Hyundaia i20 za 67 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Hyundaia i20 za 67 tys. zł, fot. motofilm.pl

To jednak nie jest auto do szybkiej jazdy. Funkcją tego modelu jest przede wszystkim bycie bezproblemowym samochodem do codziennego przemieszczania się. Odpowiednio eksploatowany silnik 1.2 praktycznie nie sprawia żadnych problemów. Duża w tym zasługa łańcucha rozrządu, który był montowany od początku, nie jak w przypadku 1.2 PureTech, gdzie stosowany jest dopiero po wykryciu problemu paska pracującego w oleju.

Jego dużą zaletą jest niskie zużycie paliwa. Producent deklaruje średnio 5,2 l na 100 km i spokojnie można taki wynik uzyskać. Ze zbiornikiem paliwa o pojemności 40 litrów można więc planować trasy 700 do 800 km bez zatrzymywania się na stacji benzynowej.

Źródło: motofilm.pl