Japończycy w ostatnich latach raczej nas nie rozpieszczali. Cenniki Hondy potrafiły skutecznie ostudzić zapał nawet najbardziej wiernych fanów marki. Było solidnie, było jakościowo, ale też po prostu drogo.
Teraz jednak coś się zmieniło. Honda wyraźnie zeszła z cenami i w końcu zaczyna to wyglądać tak, jak powinno od dawna. Obniżki objęły niemal całą gamę, z wyjątkiem nieudanego elektrycznego e:Ny1. Przeceniono również jej spalinowego i zdecydowanie bardziej dopracowanego odpowiednika, czyli HR-V. Ten SUV, obok Civica, ma dziś realną szansę stać się jednym z najchętniej wybieranych modeli w całej gamie.
Zobacz również
Honda HR-V to SUV z dużym prześwitem, ale przed zakupem warto do niego wsiąść i sprawdzić, czy odpowiada pod względem przestrzeni
Historia Hondy HR-V sięga 1997 roku, gdy zaprezentowano pierwszą generację tego modelu. Obecnie sprzedawana jest trzecia generacja, która zadebiutowała w 2021 roku. Na drogach nie widać ich zbyt wiele, co jest efektem między innymi kompletnie niedorzecznej polityki cenowej marki w latach 2021–2025. Ceny wzrosły diametralnie, przez co Honda zraziła do siebie część klientów. Pechowo dla Japończyków zbiegło się to w czasie z ekspansją chińskich marek, które oferują znacznie tańsze samochody, a wcale nie są gorzej wykonane.

Honda musiała zareagować i wreszcie to zrobiła. Nie dość, że importer obniżył ceny, to swoje rabaty dokładają również dealerzy. Efekt? Hondę HR-V można dziś kupić za 121 900 zł, nawet w lakierze Premium Sunlight White Pearl. To bardzo dobra cena za SUV-a z prześwitem wynoszącym 188 mm.
Przed ewentualną transakcją warto jednak do niego wsiąść i odbyć jazdę testową. Choć wygląda na masywnego, ma tylko 4340 mm długości. To przekłada się nie tylko na ograniczoną przestrzeń w kabinie, ale również w bagażniku, który oferuje zaledwie 335 litrów pojemności.
Poza tym większych wad trudno się doszukać. HR-V jest solidnie złożony, ma bardzo oszczędny układ hybrydowy i dobre wyposażenie.
Funkcja „Magic Seats” to świetna sprawa dla osób, które lubią spać w samochodzie
Honda HR-V oferowana jest w Polsce w czterech wersjach wyposażenia: Elegance, Advance, Advance Style oraz Advance Style Plus. Najtańsza jest odmiana Elegance, ale potrafi pozytywnie zaskoczyć listą wyposażenia. Na pokładzie znajdziemy między innymi:
- Systemy bezpieczeństwa Honda SENSING
- System multimedialny Honda CONNECT z nawigacją, ekranem dotykowym 9”, AM/FM/DAB, Android Auto i bezprzewodowy Apple CarPlay
- System dostępu bezkluczykowego
- Sekwencyjne kierunkowskazy LED z przodu
- Podgrzewane przednie fotele
- Przednie wycieraczki z czujnikiem deszczu
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Kamerę cofania
- Przednie i tylne światła LED
- System Magic Seats
- Lusterko w osłonie przeciwsłonecznej kierowcy i pasażera z podświetleniem
- System automatycznych świateł drogowych
- System alarmowy E-Call
- Skórzaną kierownicę
- Elektrycznie regulowane szyby przednie i tylne
- Przyciemniane tylne szyby
- Klimatyzację automatyczną z nawiewem na tylną kanapę
- Tapicerkę materiałową w kolorze czarnym
- Podgrzewane i elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne
- Bezprzewodowy system obsługi telefonu Bluetooth HFT
- Dostęp do usług łączności przez aplikację My Honda+
Rewelacyjnym rozwiązaniem jest system Magic Seats. Tylne siedzenia można złożyć na płasko i uzyskać równą powierzchnię. To przydaje się nie tylko przy przewożeniu większych przedmiotów, na przykład telewizora. W praktyce pozwala też potraktować samochód jak mobilny hotel. Przy obecnych cenach noclegów taka opcja potrafi naprawdę się przydać, a HR-V ma predyspozycje, by wygodnie się w niej przespać.
Napęd hybrydowy zużywa bardzo mało paliwa. Toyota wcale nie jest lepsza
Japończycy uznali, że HR-V będzie oferowana tylko z jednym napędem, ale za to dopracowanym i oszczędnym. To hybryda oparta na silniku 1.5 litra współpracującym z jednostką elektryczną. Łączna moc systemowa wynosi 131 KM, a maksymalny moment obrotowy to 231 Nm.

Taki zestaw w połączeniu z przekładnią CVT pozwala rozpędzić się do 100 km/h w 10,6 sekundy. Oczywiście CVT ma swoją specyfikę i przy mocnym wciśnięciu gazu wyraźnie podnosi obroty, co słychać zwłaszcza podczas dynamicznej jazdy czy na autostradzie. Trzeba się z tym liczyć. Najlepiej operować gazem płynnie i stopniowo, wtedy układ pracuje zdecydowanie przyjemniej.
Największą zaletą pozostaje jednak spalanie. Średnie zużycie paliwa na poziomie 5,4 l/100 km już robi dobre wrażenie, ale bez większego wysiłku można zejść nawet do 4,1 l/100 km. Wystarczy stosować podstawowe zasady ecodrivingu. Nawet konkurencyjna Toyota C-HR nie ma tu przewagi.
Źródło: motofilm.pl






