Ekonomiczny SUV produkowany w Hiszpanii wchodzi do Polski. Na start rabat i 120 500 zł

Na polskim rynku debiutuje nowy SUV kierowany do rodzin. Powstaje w Hiszpanii, a dokładnie w zakładach Grupy Renault w Valladolid.

Nie brakuje rodzinnych SUV-ów w Polsce. Zwłaszcza po wejściu chińskich marek zrobiło się ich tyle, że niemal każdy znajdzie coś dla siebie. To jednak nie oznacza, że rynek zamknął się na nowości. Te wciąż się pojawiają, a jedną z nich jest japoński SUV produkowany… w Hiszpanii. Ma klasyczny silnik spalinowy wspierany miękką hybrydą, co przekłada się na rozsądne zużycie paliwa i predysponuje go do roli ekonomicznego auta rodzinnego.

Nie masz deja vu. To Renault… tylko z innym logo

Patrząc na zdjęcia, część osób może mieć wrażenie, że już gdzieś to widziała. Sylwetka, linia boczna, proporcje – wszystko wydaje się znajome. I słusznie, bo to w praktyce Renault Symbioz, tylko z logo Mitsubishi i kilkoma detalami zmienionymi pod japońską markę. Czy to wada? Niekoniecznie. Symbioz to bardzo udany rodzinny samochód. Dobrze się prowadzi i oferuje bagażnik o pojemności do 708 litrów, co w tej klasie jest wynikiem naprawdę imponującym. Taka przestrzeń pozwala bez kombinowania spakować rodzinę na wakacje. Do tego Mitsubishi dorzuca 5 lat standardowej gwarancji (w Renault 2 lata) oraz, w niektórych przypadkach, korzystniejsze warunki finansowania niż Renault.

A ile to kosztuje? Importer ujawnił już polski cennik i wynika z niego, że bazowa wersja startuje od 120 500 zł. To cena uwzględniająca rabat w wysokości 9 tys. zł, bo katalogowo mówimy o 129 500 zł. Trudno dziś ocenić, jak długo promocja się utrzyma, ale na ten moment taka kwota otwiera ofertę. Sprawdźmy więc, co dokładnie dostajemy w tej cenie.

Cennik Mitsubishi Grandis z lutego 2026 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Mitsubishi Grandis z lutego 2026 roku, fot. motofilm.pl

Trzy wersje, ale każda z dodatkowym pakietem

Mitsubishi Grandis jest oferowane w trzech wersjach wyposażenia: Invite, Intense i Instyle. Każda z nich otrzymuje w standardzie pakiet Cold, który obejmuje podgrzewaną kierownicę, podgrzewane fotele przednie oraz podgrzewaną przednią szybę. Już bazowa odmiana nie wygląda więc na „gołą” konfigurację. Najtańsza wersja oferuje:

  • Czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne
  • FCM – system ograniczający skutki kolizji czołowych
  • ISA – system ostrzegania o przekroczeniu dozwolonej prędkości
  • LDW – system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu
  • LKA – asystent utrzymywania pasa ruchu
  • System stabilizacji toru jazdy i kontroli trakcji
  • System monitorowania uwagi kierowcy
  • Przednie reflektory w technologii LED
  • Światła do jazdy dziennej w technologii LED
  • Kamerę cofania
  • Tylne czujniki parkowania
  • 17-calowe felgi stalowe typu flex
  • Klimatyzację automatyczną
  • Kierownicę wykończoną miękkim tworzywem sztucznym
  • Tekstylną tapicerkę foteli w kolorze czarnym i szarym
  • System dostępu bezkluczykowego (KOS)
  • Tempomat z ogranicznikiem prędkości
  • Elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka zewnętrzne
  • Podgrzewane fotele przednie
  • Stację multimedialną SDA z ekranem dotykowym o przekątnej 10,4 cala
  • Bezprzewodowy interfejs Android Auto i Apple CarPlay
  • Indukcyjną ładowarkę do telefonu
  • Wyświetlacz multifunkcyjny o przekątnej 7 cali na tablicy zegarów
  • 6 głośników
  • Światła mijania z czujnikiem zmierzchu oraz wycieraczki z czujnikiem deszczu
  • Elektryczny hamulec postojowy z funkcją AUTO HOLD

Jedną z największych zalet Grandisa są usługi Google. Zwłaszcza Asystent Google, z którym można normalnie porozmawiać i wydawać mu polecenia głosowe bez walki z systemem. Działa to sprawniej niż wiele promowanych systemów pokładowych konkurencji. Do tego dochodzą Mapy Google, co jest ogromnym atutem podczas wyjazdów zagranicznych. Jadąc do kraju spoza UE, na przykład do Szwajcarii, można korzystać z nawigacji bez konieczności dokupowania drogich pakietów internetowych.

Mitsubishi Grandis - wnętrze, fot. motofilm.pl
Mitsubishi Grandis – wnętrze, fot. motofilm.pl

Warto też wspomnieć o rozwiązaniu znanym z Renault. Jednym przyciskiem po lewej stronie kierownicy można szybko wyłączyć najbardziej irytujące systemy asystujące. Bez przeklikiwania się przez ekran i bez szukania opcji w menu.

Pod maską ekonomiczny silnik z miękką hybrydą

Jeśli zajrzymy pod maskę Mitsubishi Grandis, znajdziemy tu jednostkę 1.3 T z układem miękkiej hybrydy o mocy 140 KM. Silnik współpracuje z manualną skrzynią biegów lub 7-stopniowym automatem DCT. Dopłata do automatu wynosi 10 tys. zł i w praktyce ma sens nie tylko ze względu na wygodę. Wersja z DCT przyspiesza do 100 km/h w 9,4 sekundy, podczas gdy odmiana z manualem potrzebuje 10,6 sekundy.

A spalanie? Według danych średnie zużycie paliwa wynosi około 6 l/100 km. W trasie realne jest zejście do poziomu około 5 litrów na setkę, co przy tej mocy i gabarytach auta można uznać za bardzo przyzwoity wynik.

Mitsubishi Grandis - bok, fot. Mitsubishi
Mitsubishi Grandis – bok, fot. Mitsubishi

Dla kierowców oczekujących bardziej zaawansowanego napędu Mitsubishi zapowiada również wariant pełnej hybrydy HEV. Układ będzie oparty na 1,8-litrowym silniku benzynowym współpracującym z dwoma motorami elektrycznymi i wygeneruje łącznie 160 KM. Całość ma być zarządzana przez wielotrybową automatyczną skrzynię biegów. Dzięki akumulatorowi litowo-jonowemu o pojemności 1,4 kWh auto będzie mogło w określonych warunkach poruszać się w trybie w pełni elektrycznym. Cennik tej wersji nie jest jeszcze znany, ale bliźniaczy Renault Symbioz z takim napędem startuje z poziomu 132 tys. zł.

Źródło: motofilm.pl