Segment rodzinnych SUV-ów pęka dziś w szwach i trudno nadążyć za wszystkimi premierami. W tym gąszczu nowości warto jednak zwrócić uwagę na chińską propozycję, która kusi wymiarami i świeżo obniżoną ceną. Bestune T90 kosztuje dziś niecałe 110 tys. zł i jest wyraźnie dłuższy niż Hyundai Tucson. Nie oznacza to ogromnego bagażnika, ale pasażerowie tylnej kanapy mają do dyspozycji naprawdę sporo przestrzeni.
Bestune obniża ceny egzemplarzy z rocznika 2025
Nie tylko B70, konkurent Toyoty Camry, doczekał się obniżki. Tańszy jest także największy SUV w ofercie marki Bestune. T90 mierzy 4718 mm długości i 1880 mm szerokości, dzięki czemu na tle wielu rywali prezentuje się bardzo okazale. Dla porównania Hyundai Tucson ma 4525 mm długości i 1865 mm szerokości. Różnica jest więc zauważalna gołym okiem, choć pojemność bagażnika pozostaje na rozsądnym poziomie 560 litrów. Najwięcej zyskują osoby podróżujące z tyłu, bo tam miejsca jest po prostu więcej niż w wielu konkurencyjnych modelach (zgodnie z chińską sztuką).
Zobacz również
Gdy model debiutował w połowie 2025 roku, importer wyceniał go na minimum 129 900 zł. Dziś, w ramach wyprzedaży rocznika rozpoczętej w lutym, cena spadła do 109 900 zł. Na tle konkurentów to bardzo atrakcyjna propozycja, dlatego warto sprawdzić, co dokładnie oferuje to auto.

Dwie wersje wyposażenia, dwa silniki
Gama T90 została podzielona na dwie wersje wyposażenia, Business oraz Elegance. Każda z nich ma przypisany konkretny silnik 1.5 albo 2.0. Tańszy wariant dostępny jest wyłącznie z jednostką 1.5, ale to dobra wiadomość, bo to sprawdzona konstrukcja koncernu Volkswagena. W podstawowej odmianie nie ma mowy o ubogim wyposażeniu. Na pokładzie znajdują się:
- Światła przednie LED
- Przednie światła przeciwmgielne
- Skórzana kierownica wielofunkcyjna
- Ekran centralny 12,6 cala w jakości Full HD
- Tryby jazdy ECO, Comfort i Sport
- Elektroniczny rozdział sił hamowania
- System monitorowania martwego pola
- Wyświetlacz HUD
- System kamer 360 stopni
- Bezkluczykowe otwieranie drzwi kierowcy
- Wycieraczki z czujnikiem deszczu
- Fotel kierowcy z regulacją w 6 kierunkach
- Elektrycznie regulowany fotel pasażera w 4 kierunkach
- Podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka
- Przyciemniane szyby boczne i tylne
Lista opcji dodatkowych jest bardzo krótka. Można wybrać wiśniowo kremową tapicerkę za 5000 zł oraz inny kolor nadwozia. Standardowo auto oferowane jest w bieli, a każdy inny lakier kosztuje 2500 zł.
T90 pozwala rzadziej zaglądać na stację
Pod maską podstawowej wersji pracuje silnik 1.5 o mocy 160 KM i 258 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To nie jest demon prędkości, ale w połączeniu z siedmiobiegową skrzynią automatyczną zapewnia wystarczający komfort podczas codziennej jazdy i rodzinnych wyjazdów. Atutem jest także zbiornik paliwa o pojemności 60 litrów. Przy średnim zużyciu paliwa na poziomie 7,7 l na 100 km można realnie myśleć o zasięgu sięgającym 800–900 km.

Czy warto dopłacać do silnika 2.0? Moim zdaniem – niekoniecznie. Mocniejsza jednostka chińskiej konstrukcji ma wyraźnie większy apetyt na paliwo. W modelu B70, który jest niższy i bardziej opływowy, spalanie w teście potrafiło przekroczyć 12 litrów na 100 km. Jeśli ktoś uprze się przy dwulitrowym silniku, warto rozważyć dopłatę do fabrycznej instalacji gazowej. Co ciekawe, jest ona dostępna także w wersji 1.5.
Źródło: motofilm.pl







