Wiele osób, szukając rodzinnego SUV-a, zwraca uwagę przede wszystkim na komfort, czyli na to, czy wszystkim będzie wygodnie i czy cały bagaż bez problemu się zmieści. W ostatnich latach wybór takich aut mocno się zwiększył, i to nie tylko za sprawą marek z Chin, ale także znanych, tradycyjnych producentów. Ten model jest jednym z nich, przyjechał z Korei i naprawdę warto przyjrzeć mu się bliżej. W jego przypadku, podobnie jak u konkurencji, nie ma też sensu trzymać się kurczowo oficjalnego cennika, bo w salonie da się wynegocjować znacznie lepszą cenę.
Potężny SUV z Korei jest tańszy o 70 tys. zł
Pamiętam, że gdy pokazano pierwsze zdjęcia Ioniqa 9, większość osób była przekonana, że to auto powstało głównie z myślą o rynku koreańskim i amerykańskim. Trudno się dziwić, bo to kawał samochodu. Ma 5060 mm długości i aż 1980 mm szerokości. Ostatecznie trafił jednak także do Polski. To największy jak dotąd elektryczny Hyundai i jednocześnie model z najdłuższym rozstawem osi w gamie, wynoszącym 3,13 m. Efekt jest łatwy do przewidzenia, w środku jest po prostu ogromnie przestronnie, a płaska podłoga tylko to wrażenie potęguje. W innym podobnie dużym modelu z Korei (Kia EV9) moje pięcioletnie dziecko mogło w środku dosłownie chodzić.
Zobacz również

W tym wszystkim najbardziej odstrasza cena. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo 299 900 zł za bazową, 218-konną wersję nie brzmi jak okazja. Tyle że w przypadku takich aut cennik jest tylko punktem wyjścia do rozmów. W praktyce dealerzy schodzą z ceny o 60 do nawet 70 tys. zł. Jeden z salonów oferuje egzemplarz dostępny od ręki, katalogowo wyceniony na 390 900 zł, za 320 538 zł. To ponad 70 tys. zł różnicy, a mówimy o najmocniejszej i najlepiej wyposażonej wersji Calligraphy o mocy ponad 400 KM. Przyjrzyjmy się jej bliżej.
Wyposażenie. Tu naprawdę niczego nie brakuje
Hyundai podzielił gamę Ioniqa 9 na trzy wersje wyposażenia: Techniq, Uniq i Calligraphy. Oferta dotyczy tej ostatniej, czyli najbogatszej. Dodatkowo auto ma pakiet Relax, który oznacza dwa niezależne fotele w drugim rzędzie. Dzięki temu z tyłu podróżuje się równie wygodnie i niezależnie jak z przodu.
Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Felgi aluminiowe 21 cali
- Tapicerka skórzana Nappa
- Panoramiczne okno dachowe sterowane elektrycznie
- Kierownica obszyta skórą, dwukolorowa
- Podsufitka wykończona zamszem
- Reflektory LED matrycowe ze światłami do jazdy dziennej LED
- System Premium Audio Bose z 14 głośnikami
- Wyświetlacz Head Up
- Fotele przednie Premium Relax sterowane elektrycznie
- Fotele w pierwszym i drugim rzędzie wentylowane
- Fotele w drugim rzędzie podgrzewane
- Fotel kierowcy z pamięcią ustawień
- System kamer 360 stopni
- Asystent zdalnego parkowania RSPA 2
- Cyfrowy kluczyk 2.0
- Oświetlenie nastrojowe wnętrza
- Żaluzje przeciwsłoneczne w tylnych drzwiach
- Gniazdo V2L do zasilania urządzeń zewnętrznych
Tak duże wymiary przekładają się oczywiście na ogromny bagażnik. Przy komplecie sześciu pasażerów do dyspozycji jest 338 litrów, a po złożeniu siedzeń przestrzeń rośnie do 2419 litrów. Do tego dochodzi jeszcze przedni bagażnik o pojemności 52 litrów, a w wersji bez napędu AWD nawet 88 litrów.

Osiągi i zasięg
W standardzie auto ma tylny silnik elektryczny o mocy 160 kW, czyli 217 KM. Wersje z napędem na cztery koła dostają dodatkowy silnik z przodu. W topowej odmianie Performance AWD łączna moc wynosi 435 KM i 700 Nm momentu obrotowego. To pozwala rozpędzić się do 100 km/h w 5,2 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną 200 km/h.
Ioniq 9 ma akumulator o pojemności 110 kWh. Przy średnim zużyciu energii na poziomie około 20,6 kWh na 100 km zasięg może sięgać około 600 km. Dzięki architekturze 800 V ładowanie od 10 do 80 procent trwa 24 minuty.

Gdy spojrzy się na to, co to auto faktycznie oferuje, czyli w praktyce niemal kompletne wyposażenie i bardzo dużą przestrzeń, 320 tys. zł nie wydaje się już aż tak szokujące. W praktyce jednak niewiele osób kupuje dziś samochód za gotówkę, dlatego producent proponuje różne formy finansowania. W przypadku wynajmu dla firm miesięczna rata może zaczynać się od 2990 zł, co dla wielu klientów jest bardziej realnym punktem odniesienia niż cena z cennika (nawet obniżona).
Źródło: motofilm.pl







