Bezpieczny SUV premium za 146 tys. zł. Dwie rzeczy dają mu realną przewagę nad konkurencją

Najmniejszy spalinowy SUV Volvo wyraźnie potaniał. To bardzo ciekawa propozycja dla osób, które stawiają przede wszystkim na trwały silnik i codzienną praktyczność.

Dla osób zainteresowanych samochodem marki premium nadeszły naprawdę dobre czasy. Niemcy i Japończycy obniżają ceny swoich SUV-ów nawet o ponad 100 tys. zł, dzięki czemu świetnie wyposażone wersje można dziś kupić w cenie podstawowych odmian. Szwedzi również nie chcą być gorsi i oferują bardzo praktycznego SUV-a w wyraźnie niższej cenie. Jego największym atutem jest silnik o dużej pojemności, ale warto zwrócić uwagę także na prześwit, który jest wyraźnie większy niż w Kii Sportage i przewyższa nawet Jaecoo 7 w wersji Offroad.

Praktyczny SUV marki premium potaniał. 146 tys. zł to jednak nie wszystko, co możliwe

Jeden z najbardziej pożądanych SUV-ów segmentu premium doczekał się dziś cen, które jeszcze niedawno kojarzyły się raczej z dynamicznie rosnącymi markami z Chin niż ze Skandynawią. Volvo XC40, znane z bardzo bogatego wyposażenia – szczególnie w zakresie bezpieczeństwa – potaniało do poziomu poniżej 150 tys. zł. A mówimy wciąż o pełnoprawnym aucie klasy premium z solidnym wykonaniem.

Jednym z jego największych atutów jest prześwit wynoszący 211 mm. To wartość, która pozwala bez stresu zjechać z asfaltu i wjechać na gorszą drogę czy wysoki krawężnik. Dla porównania Kia Sportage, Omoda 5 czy Jaecoo 7 oferują od 165 do 200 mm prześwitu – przy czym 200 mm dotyczy wersji offroadowej Jaecoo 7. Popularna odmiana plug-in ma z kolei 174 mm. Różnica jest więc naprawdę odczuwalna.

Volvo XC40 - tył, fot. Volvo
Volvo XC40 – tył, fot. Volvo

Obecnie XC40 można kupić za 146 tys. zł (katalogowo 176 900 zł) zgodnie z oficjalną ofertą dealera. Przy finansowaniu cena spada nawet do 139 900 zł. To przy okazji pokazuje, jak ważnym elementem sprzedaży są dziś kredyty i leasingi. Z drugiej strony wielu klientów wybiera taką formę z wygody. Nie angażują całej gotówki od razu, tylko spłacają auto w ratach. Czy warto zainteresować się XC40? Patrząc na wyposażenie, bezpieczeństwo i parametry – ma to sens.

Wariant Essential obejmuje sporo wyposażenia

Volvo podzieliło gamę XC40 na cztery wersje: Essential, Core, Plus oraz Ultra. Najtańsza odmiana oferuje:

  • Całą gamę systemów bezpieczeństwa
  • Wiele poduszek powietrznych, w tym dwustopniowe, boczne, kurtynowe oraz kolanową kierowcy
  • Asystenta Google, Mapy Google i Sklep Google Play
  • Reflektory LED
  • 17-calowe felgi aluminiowe w kolorze srebrnym
  • Skórzaną kierownicę
  • Kamerę cofania
  • 9-calowy wyświetlacz centralny
  • W pełni regulowany fotel kierowcy
  • Dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • System poprawy jakości powietrza
  • Cyfrowy zestaw wskaźników 12,3 cala
  • Tylne czujniki parkowania

Dużą zaletą XC40 jest to, że dzięki wysoko poprowadzonemu nadwoziu wsiada się do niego bardzo wygodnie. Auto jest też praktyczne, bo bagażnik ma 569 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie do 1432 litrów. Sam samochód nie jest mały, ponieważ mierzy 4440 mm długości. Co ciekawe, to dokładnie tyle samo co Kia K4, czyli wyraźnie większy następca Ceeda.

Volvo XC40 - bok, fot. Volvo
Volvo XC40 – bok, fot. Volvo

Silnik o tej pojemności dla wielu osób to kluczowy argument

Patrząc na dzisiejsze oferty rynkowe – nie tylko te z Chin – większość aut ma silniki o pojemności od 1.0 do 1.6 litra. I tutaj XC40 wyróżnia się 2,0-litrową jednostką napędową z automatyczną przekładnią. To sprawdzony silnik montowany we wszystkich modelach Volvo, cieszący się opinią trwałego i dopracowanego. W kontekście długiej eksploatacji większa pojemność ma znaczenie, bo taka jednostka zwykle pracuje z mniejszym wysileniem niż mniejsze konstrukcje.

W XC40 generuje ona 163 KM i współpracuje z niewielkim silnikiem elektrycznym o mocy 14 KM (układ mild hybrid). Auto przyspiesza do 100 km/h w 8,6 sekundy, czyli bardzo sprawnie jak na rodzinnego SUV-a. Prędkość maksymalna – zgodnie z polityką Volvo od 2020 roku – została elektronicznie ograniczona do 180 km/h.

Zrzut ekranu oferty na Volvo XC40, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volvo XC40, fot. motofilm.pl

A czy dwa litry oznaczają, że auto będzie dużo paliło? Producent podaje średnie zużycie paliwa na poziomie 6,5 l na 100 km. To bardzo dobry wynik jak na tak wysokie, dość pudełkowate nadwozie. Rzeczywiście inżynierowie coś ostatnio dopracowali w silnikach, bo nie tylko XC40 zaskakuje spalaniem. XC60 z mocniejszą jednostką również potrafi osiągać podobne wartości, a nawet 455-konne S60 Polestar w trasie spaliło mi około 7 litrów.

Źródło: motofilm.pl