37 500 zł rabatu, 5,1 l/100 km i ponad 1000 km zasięgu. Ten Hyundai Tucson to okazja w segmencie C-SUV

Niezależnie od tego, co mówią Chińczycy, hybryda typu plug-in w trasie nie dorówna klasycznemu silnikowi wysokoprężnemu. W Hyundaiu doskonale o tym wiedzą, dlatego przez lata nie sprzedawali Tucsona z dieslem za bezcen.

Tucson sprzedaje się w Polsce rewelacyjnie. Od lat jest jednym z najchętniej kupowanych SUV-ów segmentu C. To zasługa nie tylko samego wyposażenia i jakości, lecz także bardzo szerokiej gamy silnikowej, obejmującej jednostki, których nie oferują nawet chińskie marki. Dzięki temu koreański SUV trafia w gusta naprawdę różnych klientów.

Dziś konfigurując Tucsona, można wybierać między benzyną, hybrydą, plug-inem i dieslem. Każda z tych wersji ma swoje plusy i minusy, ale tylko jedna naprawdę odnajduje się w roli samochodu do długich i oszczędnych tras. I właśnie egzemplarz z takim napędem potaniał o 37 500 zł.

To dlatego klienci omijali diesla. Teraz mogą zmienić zdanie

Nie jest tajemnicą, że największą popularnością cieszą się wersje benzynowe oraz hybrydowe. Odmiana plug-in jest po prostu droga (162 900 zł), a dodatkowo chińskie marki oferują samochody z wtyczką w znacznie bardziej atrakcyjnych cenach. Diesel pozostaje na marginesie wyborów klientów. Dlaczego? Przez lata jego cena była zwyczajnie przesadzona. Choć oferuje o połowę mniejszą moc niż PHEV, kosztował… tyle samo. Trudno się więc dziwić, że klienci ostatecznie decydowali się na hybrydę lub benzynę, kuszeni dodatkowo wizją teoretycznie czystszej technologii.

Dzisiaj wreszcie można kupić Tucsona z silnikiem wysokoprężnym znacznie taniej, z rabatem sięgającym niemal 38 tys. zł. W praktyce oznacza to, że zamiast katalogowych 187 400 zł, jak w tym przypadku, zapłacimy 149 900 zł. Niższa cena wynika z tego, że auto wyprodukowano w 2025 roku. Warto też dodać, że mówimy o dobrze wyposażonym egzemplarzu, ponieważ diesel z automatem nie jest dostępny w bazowej odmianie Modern.

Hyundai Tucson - przód, fot. Hyundai
Hyundai Tucson – przód, fot. Hyundai

Ma wszystko, co potrzebne do komfortowego podróżowania

Koreańczycy podzielili gamę Tucsona na cztery wersje wyposażenia: Modern, Smart, Executive oraz Platinum. Przeceniony egzemplarz to druga od dołu konfiguracja, ale wcale nie oznacza to ubogiej specyfikacji. Samochód został dodatkowo doposażony w pakiet LED za 3500 zł, co przekłada się na atrakcyjniejsze wykończenie zewnętrzne oraz szyby atermiczne. Na pokładzie znajdują się między innymi:

  • Poduszki bezpieczeństwa przednie, boczne, kurtynowe i centralna
  • Skrzynia biegów sterowana za pomocą przycisków shift by wire
  • Szyba czołowa z powłoką akustyczną
  • Reflektory LED
  • Światła tylne LED
  • Lusterka boczne elektrycznie sterowane, składane i podgrzewane
  • Wykończenie grilla w kolorze ciemnego chromu
  • Wykończenie tylnego zderzaka w kolorze Glossy Black
  • Relingi dachowe
  • Felgi aluminiowe 18 cali
  • Fotele przednie elektrycznie sterowane
  • Fotel kierowcy i pasażera z regulacją odcinka lędźwiowego w dwóch kierunkach
  • Podłokietnik z uchwytami na napoje
  • Fotele przednie podgrzewane
  • Szyby sterowane elektrycznie z funkcją Auto Up i Down
  • Podgrzewana kierownica obszyta skórą
  • Wykończenie wnętrza Premium
  • Klimatyzacja automatyczna trójstrefowa
  • Funkcja automatycznego odparowywania szyb
  • Komputer pokładowy z 4-calowym kolorowym wyświetlaczem
  • Elektrochromatyczne lusterko wsteczne
  • Kontrolka niskiego poziomu płynu do spryskiwaczy
  • Tempomat
  • Asystent monitorowania martwego pola BCA
  • Asystent ostrzegania o ruchu poprzecznym RCCA
  • Asystent utrzymywania pasa ruchu LKA
  • Monitorowanie uwagi kierowcy DAW
  • Asystent unikania kolizji czołowych FCA
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Kamera cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi
  • Podążanie na pasie ruchu LFA
  • Czujnik deszczu
  • Ładowarka bezprzewodowa do smartfonów
  • Przygotowanie do montażu haka holowniczego
  • System multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym i łącznością Android Auto oraz Apple CarPlay
  • System ratunkowy eCall
  • Bezkluczykowy dostęp

Szczerze mówiąc trudno wskazać elementy, których mogłoby tutaj brakować. Bardziej wymagający kierowcy oczywiście coś znajdą. Nie każdemu spodoba się fakt, że klapa bagażnika nie otwiera się elektrycznie. Innym będzie przeszkadzać brak systemu kamer 360 stopni. To jednak drobiazgi, bez których naprawdę można żyć.

Żadna hybryda nie dorówna temu silnikowi w trasie

Hyundai przez długi czas bardzo wysoko wyceniał diesla w Tucsonie. Jeszcze w grudniu za wersję z automatyczną skrzynią biegów trzeba było zapłacić minimum 173 tys. zł. A przecież mówimy o jednostce 1.6 o mocy zaledwie… 136 KM. To mniej niż w benzynowej Omodzie 5 i wielu innych chińskich SUV-ach.

Gdzie więc tkwi tajemnica tej wysokiej ceny? W realnym zużyciu paliwa. 5,1 l na 100 km to nie tylko katalogowa obietnica, ale realne spalanie, które w zależności od warunków może różnić się o około 0,5 litra. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 54 litrów można więc planować dystanse +1000 km, mając do dyspozycji zawsze taką samą moc i bez oglądania się na ładowarki.

Zrzut ekranu oferty na Tucsona w Dieslu za 149 900 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Tucsona w Dieslu za 149 900 zł, fot. motofilm.pl

W czasach hybryd typu plug-in nie jest to wcale oczywiste. Modele te kuszą wysokimi mocami i niskim spalaniem, ale dane producentów dotyczą jazdy z naładowanym akumulatorem. W trasie nierzadko przełączają się w tak zwany tryb żółwia i tracą nawet trzy czwarte swojej mocy. Do tego zużywają dwa razy więcej paliwa, bo silnik spalinowy musi jednocześnie napędzać auto i ładować baterię. Z dieslem nie ma żadnych niespodzianek. Kierowca w trasie zawsze ma do dyspozycji tę samą moc, przewidywalne spalanie i zasięg, który nie zależy od poziomu naładowania baterii. To właśnie cały sekret.

Źródło: motofilm.pl