30 sekund w środku i wiesz, że 113 400 zł to rozsądna cena. Z silnikiem 1.6 ten SUV będzie na każdym rogu

Ten „chińczyk” od początku zwracał uwagę jakością wykonania. Dziś, dzięki wyprzedaży rocznika, to jedna z najbardziej opłacalnych rodzinnych opcji na rynku.

Nie każdy chiński samochód zachwyca wnętrzem. W jednych pachnie jak w sklepie z tanimi drobiazgami, inne potrafią zranić ostrą krawędzią drzwi, o czym dobrze wiedzą użytkownicy Euniqa 6, a jeszcze inne są po prostu słabo spasowane. Na rynku pojawiają się też takie auta, które od pierwszego kontaktu pokazują, że ktoś naprawdę przyłożył się do projektu. Porządne materiały, miękkie wykończenia, solidne spasowanie i poczucie dopracowania czuć tu od razu. Ten rodzinny SUV należy właśnie do tej grupy, a dziś w wyprzedaży rocznika 2025 można go kupić za 113 400 zł.

Klienci od razu poznali się na tym samochodzie

Jaecoo 7 jest oferowany w Polsce od września 2024 roku. Pamiętam jego premierę w Warszawie i pierwsze jazdy testowe. Już wtedy zwracałem uwagę na bardzo wysoką jakość materiałów wykończeniowych. Rynek zareagował błyskawicznie. Sprzedaż szybko wystrzeliła i w grudniu 2025 roku dobiła do niemal 1700 egzemplarzy miesięcznie. A mówimy przecież o aucie, które nie startowało z poziomu typowych „chińskich okazji”. Cennik otwierała kwota 139 900 zł za wersję Urban i 149 900 zł za odmianę Offroad.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dzięki wyprzedaży rocznika 2025 ceny spadły do 113 400 zł, a przy finansowaniu nawet do 109 900 zł. W tej kwocie trudno znaleźć równie przestronne i tak dobrze wyposażone rodzinne auto. Wady? Części rzeczywiście są trudno dostępne, ale osiągalne. Trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość i czasem pogodzić z oczekiwaniem rzędu czterech do sześciu miesięcy.

Zrzut ekranu oferty na Jaecoo 7 za 109 900 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Jaecoo 7 za 109 900 zł, fot. motofilm.pl

Podstawowy wariant Urban obejmuje prawie wszystko

Benzynowe Jaecoo 7 występuje w dwóch wersjach wyposażenia: Urban i Offroad. Już podstawowa odmiana została skonfigurowana tak, by przeciętny kierowca był pozytywnie zaskoczony ilością systemów i dodatków.

Na pokładzie znajdziemy:

  • 8 poduszek powietrznych
  • Tempomat adaptacyjny z utrzymywaniem pasa ruchu ACC
  • System monitorowania martwego pola BSD
  • Inteligentny system kontroli prędkości SAS
  • System zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu LDP
  • System automatycznego hamowania awaryjnego AEB
  • Asystenta ruchu poprzecznego podczas cofania z funkcją hamowania RCTA i RCTB
  • 19-calowe czarne felgi aluminiowe
  • Reflektory i tylne światła LED
  • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • System kamer 540°
  • Relingi dachowe
  • Dach panoramiczny
  • Elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
  • Ekran multimedialny 13,2 cala
  • Nawigację satelitarną
  • Skórzaną tapicerkę
  • Podgrzewane fotele przednie z elektryczną regulacją
  • Dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • System bezkluczykowego dostępu

Istotną zaletą wersji Urban w porównaniu z droższą odmianą Offroad jest większy bagażnik. Do dyspozycji jest aż 564 litry, podczas gdy wariant z napędem na cztery koła oferuje 480 litrów. Różnica wynika z braku AWD. Jeśli więc ktoś planuje regularne wypady w cięższy teren, wersja Offroad będzie lepszym wyborem. Tyle że w codziennym użytkowaniu, w mieście i na trasie, większość kierowców i tak z 4×4 nie korzysta. Prześwit nadal wynosi solidne 200 mm, a kąty natarcia i zejścia to odpowiednio 21 i 29 stopni, więc wysokie krawężniki, zasypane śniegiem osiedlowe uliczki czy dziurawe drogi nie stanowią dla niego większego wyzwania.

Jaecoo 7 - wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jaecoo 7 – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Silnik, któremu w praktyce nie brakuje dynamiki

Jeśli zajrzymy pod maskę Jaecoo 7, znajdziemy tam turbodoładowane 1.6 o mocy 147 KM i 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Na papierze oznacza to 10,3 sekundy do setki i prędkość maksymalną 180 km/h. W praktyce odczucia są lepsze, niż sugerują dane techniczne, bo auto nie sprawia wrażenia ospałego i całkiem sprawnie reaguje na gaz.

Czy spali swoje? Oczywiście. To klasyczna benzyna, bez wsparcia miękkiej hybrydy, więc cudów nie ma. Katalogowe 7 litrów jest do osiągnięcia przy spokojnej jeździe, ale w realnym użytkowaniu trzeba liczyć raczej 8,5–9 l/100 km. Szkoda, że importer nie oferuje fabrycznej instalacji LPG, jak robi to grupa AADC w swoich markach, choć z drugiej strony oznaczałoby to mniejszy bagażnik przez dodatkowy zbiornik.

Osoby, którym zależy na jak najniższym spalaniu, powinny poczekać na wersję hybrydową. Jeśli ktoś ma dostęp do ładowania w domu lub garażu, sensowną opcją będzie także odmiana plug-in.

Jaecoo 7, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jaecoo 7, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Źródło: motofilm.pl