Mogłoby się wydawać, że 2025 rok jest trudny dla Volkswagena ze względu na debiut wielu marek z Chin. Tymczasem cała grupa zakończyła ostatni rok z rekordową sprzedażą (+8,9 proc. rok do roku) i nie zamierza się zatrzymywać. W 2026 roku ambicje są jeszcze większe, a jednym ze sposobów na ich realizację są agresywne ruchy cenowe. Dobrym przykładem jest nowy T-Roc, który ledwie pojawił się w salonach, a już można go kupić wyraźnie taniej.
Volkswagen T-Roc z taką ceną jest niemal skazany na sukces
Nawet gdy w sierpniu 2025 roku debiutował z cennikiem zaczynającym się od ponad 130 tys. zł, dziennikarze motoryzacyjni byli zgodni, że nowy T-Roc bardzo namiesza w segmencie małych SUV-ów. Teraz, gdy dealerzy obniżają ceny o niemal 20 tys. zł, staje się to właściwie pewne.
Zobacz również
Zabrałem hybrydowe Audi Q5 Sportback do Niemiec, żeby sprawdzić, czy po rozładowaniu baterii traci moc jak „chińczyk”. Takiego spalania się nie spodziewałem
77 700 zł to nowa cena za SUV-a dłuższego niż Nissan Qashqai. Za tyle dostajemy automat i silnik 1.5
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opiniąSęk w tym, że bazowy T-Roc nie jest już po prostu „gołym samochodem”. Nawet podstawowa wersja oferuje bardzo przyzwoite wyposażenie, które bez kompleksów może konkurować z chińskimi modelami. Tym bardziej że część z nich zaczęła usuwać elementy, do których klienci zdążyli się przyzwyczaić, jak choćby podgrzewane fotele w Omodzie 5.

Przy cenie 131 tys. zł zł T-Roc wciąż mógł być uznawany przez niektórych za drogą ofertę. Oczywiście można było liczyć na indywidualne rabaty w salonie, ale przy nowym modelu raczej nikt nie spodziewał się więcej niż około 5 tys. zł i ewentualnie kompletu opon zimowych. Tymczasem jeden z dealerów poszedł znacznie dalej i oferuje T-Roca wycenionego katalogowo na 135 900 zł za 117 900 zł. Co więcej, dla wybranych grup zawodowych lub przy zakupie w leasingu można wyjechać z salonu za 113 900 zł. Przy cenie Omody 5 wynoszącej obecnie 115 500 zł zaczyna to być realnym problemem dla chińskiej konkurencji.
Cena katalogowa: 135 900 PLN brutto
Cena promocyjna dla osób prywatnych: 117 900 PLN brutto
CENA SPECJALNA: 113 900 PLN brutto – czytamy w ogłoszeniu dealera.

T-Roc przestał odstraszać wyposażeniem
Volkswagen wyraźnie wyciągnął wnioski z ostatnich miesięcy. Producent wie, że słabo wyposażone wersje bazowe nie mają dziś racji bytu. Nowy T-Roc dostępny jest w czterech wersjach wyposażenia: Trend, Life, Style oraz R-Line. Nawet podstawowa odmiana Trend oferuje bardzo solidny zestaw:
- poduszki powietrzne przednie
- środkowa poduszka powietrzna z przodu
- boczne poduszki powietrzne
- kurtyny powietrzne
- reflektory LED
- światła do jazdy dziennej LED
- tylne światła LED
- automatyczna aktywacja reflektorów
- czujnik deszczu
- elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne
- lusterko wewnętrzne z funkcją antyodblaskową
- cyfrowy panel instrumentów
- system multimedialny z ekranem 10,4 cala
- Android Auto
- Apple CarPlay
- Bluetooth
- radio cyfrowe
- automatyczna klimatyzacja
- elektryczne szyby
- elektryczny hamulec postojowy
- centralny zamek z pilotem
- tapicerka materiałowa
- podłokietnik środkowy z przodu
- fotel kierowcy z regulacją wysokości
- wielofunkcyjna kierownica
- tempomat i ogranicznik prędkości
- asystenta pasa ruchu
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- asystenta ruszania pod górę
- ostrzeżenie o ruchu poprzecznym z tyłu
- kontrolę ciśnienia w oponach
- system połączeń alarmowych eCall
Warto dodać, że do tego konkretnego egzemplarza dealer dorzuca również koło zapasowe dojazdowe z regulowaną podłogą bagażnika, 16-calowe felgi Bilbao w czarnym kolorze z diamentowym szlifem oraz lakier specjalny.

Automat w standardzie i sensowny silnik 1.5
Najważniejsze jest jednak to, że oferta nie dotyczy wersji z manualną skrzynią biegów. VW T-Roc dostępny jest wyłącznie z automatem. Siedmiobiegowa skrzynia DSG jest dziś dla większości klientów oczywistym wyborem, zwłaszcza w SUV-ie.
Pod maską pracuje silnik o pojemności 1.5 litra i mocy 116 KM. Pozwala on na przyspieszenie do 100 km/h w 10,6 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 196 km/h. Dzięki technologii miękkiej hybrydy zużycie paliwa jest wyraźnie niższe niż u chińskich rywali pozbawionych takiego rozwiązania. Producent deklaruje średnio około 5,5 litra na 100 kilometrów, a w trasie bez problemu można zejść nawet poniżej 5 litrów.
Źródło: motofilm.pl



