Jeśli ktoś myśli o zakupie małego SUV-a marki premium, niemal na pewno rozważa lub będzie rozważał Lexusa LBX. Japoński producent wycenia podstawową wersję z napędem hybrydowym na 133 700 zł, dlatego model ten uchodzi za jedną z ciekawszych ofert w segmencie. Okazuje się jednak, że z salonu można wyjechać tańszym SUV-em klasy premium, również z napędem hybrydowym, który dodatkowo oferuje znacznie większy bagażnik i lepsze osiągi.
Alfa Romeo z potężnym wzrostem sprzedaży na całym świecie
Wszystko wskazuje na to, że Alfa Romeo ma najgorsze czasy za sobą. Do oferty trafiły nowe modele, które klienci bardzo szybko pokochali. W pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku Alfa Romeo sprzedała w Polsce 1452 samochody, notując wzrost sprzedaży na poziomie 57 procent rok do roku. Z tego 510 egzemplarzy dotyczy małego SUV-a, który stanowi mocną konkurencję dla takich modeli jak Lexus LBX czy Audi Q2. Auto wyróżnia się eleganckim designem, wysoką jakością wykończenia, bogatym wyposażeniem i jest wyraźnie tańsze od japońskiego rywala.
Zobacz również
Choć 133 700 zł za Lexusa LBX można uznać za atrakcyjną ofertę, to i tak wypada ona blado na tle Alfy Romeo Junior. Ten samochód da się kupić nawet za 115 675 zł. Dokładnie taką propozycję przygotował jeden z dealerów na egzemplarz z wyprzedaży rocznika. Junior również jest hybrydą, ma automatyczną skrzynię biegów i pomieści znacznie więcej bagaży. Pojemność bagażnika wynosi 415 litrów, podczas gdy w Lexusie jest to zaledwie 332 litry. Sprawdźmy więc, co konkretnie oferuje.

W standardzie ma wystarczające wyposażenie
Alfa Romeo Junior w wersji podstawowej występuje jako Ibrida. Jest to bazowa odmiana, która oferuje bardzo dobry stosunek ceny do jakości i zawiera wszystkie najważniejsze elementy wpływające na komfort oraz bezpieczeństwo jazdy. Na liście wyposażenia standardowego znajdują się między innymi:
- wiele poduszek powietrznych, w tym boczne i kurtynowe
- felgi aluminiowe o średnicy 17 cali
- reflektory Full LED
- kierownica obszyta skórą typu soft touch
- system multimedialny z ekranem dotykowym o przekątnej 10,25 cala
- cyfrowy wyświetlacz zegarów o przekątnej 12,25 cala
- bezprzewodowy Apple CarPlay oraz Android Auto
- tylne czujniki parkowania
- system ostrzegania o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu
- czujnik zmęczenia kierowcy
- system rozpoznawania znaków drogowych
- automatyczna klimatyzacja
- tempomat adaptacyjny
- tylne światła LED
Jedynym wyraźnym minusem jest brak kamery cofania. Aby ją mieć, konieczny jest zakup pakietu Techno za około 12 tys. zł. Obejmuje on też między innymi przednie czujniki parkowania, ładowarkę indukcyjną oraz bezdotykowe otwieranie klapy bagażnika. Dopiero wtedy cena Juniora zbliża się do tej, jaką trzeba zapłacić za Lexusa LBX.

Napęd hybrydowy, który łączy dynamikę z ekonomią
Kolejną przewagą Juniora jest kwestia osiągów. Pod maską oferowanego modelu pracuje 1,2-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy wspierany układem mild hybrid z akumulatorem 0,89 kWh. Trzycylindrowa jednostka generuje 145 KM mocy oraz 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Silnik współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów oraz napędem na przednie koła. Dzięki temu samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 206 km/h.

W Lexusie LBX układ napędowy jest słabszy. Generuje 136 KM, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 9,2 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi jedynie 170 km/h.
Czy Lexus wygrywa chociaż w kwestii zużycia paliwa? Biorąc pod uwagę, że LBX jest klasyczną hybrydą samoładującą typu HEV, a w Juniorze mamy do czynienia z miękką hybrydą, różnice są minimalne, ale jednak na korzyść „japończyka”. Lexus zużywa średnio 4,8 litra paliwa na 100 kilometrów, natomiast Alfa Romeo Junior 4,9 litra. Co ciekawe, Junior jest przy tym cięższy. Waży 1305 kg, podczas gdy Lexus LBX 1280 kg.
Źródło:motofilm.pl






