Jeśli nie siedzisz w motoryzacji na co dzień, bardzo łatwo coś przeoczyć. Na rynku pojawia się sporo nowych marek, o których mało kto słyszał, a czasami naprawdę warto się nimi zainteresować. Ten SUV jest właśnie jednym z takich przypadków. W środku wygląda jak z dużo droższej półki, oferuje mnóstwo miejsca, a cenowo wypada jak Jaecoo 7 Super Hybrid. I tu robi się naprawdę ciekawie.
60 tys. zł rabatu na ponad 4,9-metrowego SUV-a
Muszę przyznać, że jestem zaskoczony skalą obniżek na GAC-a Hyptec HT (czytamy GAK). Ten przecież bardzo świeży SUV miał swoją rynkową premierę… jesienią 2025 roku, więc na drogach wciąż praktycznie go nie widać. Byłem na otwarciu salonu GAC-a w Warszawie i już wtedy zwróciłem uwagę na wybitny poziom wykończenia. Jest tu bardzo luksusowo i wcale nie mówimy o poziomie współczesnych Audi czy BMW. To coś więcej, bo Chińczycy zadbali niemal o każdy szczegół. Tu miękko, tam prawdziwa skóra, gdzie indziej zamsz. Warto pójść do salonu GAC-a choćby po to, żeby zobaczyć, jak dobrze może być poskładany samochód.
Zobacz również
Przy tym wszystkim jest to auto naprawdę gigantyczne. Mierzy dokładnie 4935 mm długości oraz 1920 mm szerokości. Przekłada się to na ogromną ilość miejsca dla pasażerów z tyłu oraz bardzo duży bagażnik o pojemności 670 litrów. Nawet mężczyźni o wzroście około 180 cm mogą bez problemu założyć nogę na nogę, niczym w bardzo wygodnym fotelu.

I co ważne, to auto nie jest już tak drogie. Gdy debiutowało, importer życzył sobie za nie niecałe 223 tys. zł. Dziś egzemplarz z wyprzedaży rocznika można kupić za 166 499 zł. Mówimy więc o obniżce wynoszącej aż 60 tys. zł. Za bardzo podobne pieniądze Jaecoo oferuje dziś model 7 w wersji Super Hybrid (długość 4500 mm), która cieszy się sporym zainteresowaniem wśród polskich klientów. Co więc dokładnie oferuje GAC?
Można jedynie dopłacić do lakieru. Reszta jest w standardzie
GAC nie zamierza bawić się w półśrodki. Podczas gdy Mercedes w nowym CLA każe dopłacać nawet za możliwość obsługi Apple CarPlay, tutaj w cenie otrzymujemy praktycznie wszystko. Lista wyposażenia jest tak obszerna, że i tak wybrałem tylko najważniejsze elementy.
- Komplet systemów bezpieczeństwa i systemów wspomagających kierowcę
- Komputer pokładowy na 8,88-calowym wyświetlaczu LCD
- Ekran multimedialny o przekątnej 14,6 cala
- Apple CarPlay
- System audio z 22 głośnikami w konfiguracji 7.1.2 z Dolby Atmos
- Bezprzewodowa ładowarka do telefonu
- Aluminiowe obręcze kół o średnicy 19 cali
- Reflektory LED z funkcją automatyczną
- Podgrzewana tylna szyba
- Dach panoramiczny z elektryczną roletą
- Lusterka zewnętrzne składane elektrycznie, ogrzewane i z pamięcią ustawień
- Tapicerka z naturalnej skóry Nappa
- Elektryczna regulacja fotela kierowcy w 12 zakresach
- Elektryczna regulacja fotela pasażera w 10 zakresach
- Podgrzewane i wentylowane fotele przednie
- Pamięć ustawień foteli kierowcy i pasażera
- Ośmiopunktowy masaż foteli przednich
- Podgrzewane siedzenia w drugim rzędzie
- Regulowane siedzenia w drugim rzędzie z kątem odchylenia oparcia do 143 stopni
- Centralny podłokietnik w drugim rzędzie
- Składany stolik w drugim rzędzie
- Kierownica obszyta skórą ekologiczną
- Wewnętrzne lusterko samościemniające się
- Przednia szyba dźwiękochłonna
- Boczne szyby dźwiękochłonne w pierwszym rzędzie
- Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja
- Nawiewy dla pasażerów drugiego rzędu
- Elektryczna klapa bagażnika
- Filtr powietrza z czujnikiem pyłów PM2.5
- Inteligentne oświetlenie ambientowe
Dopłata w katalogu obowiązuje jedynie za lakier nadwozia. Biały kolor jest bezpłatny, natomiast za czarny, czerwony lub srebrny trzeba dopłacić 4000 zł. Pomarańczowy lakier kosztuje 8000 zł. Co ciekawe, oferowany egzemplarz z wyprzedaży występuje właśnie w czarnym kolorze, więc z lekkim przymrużeniem oka można powiedzieć, że jest maksymalnie doposażony w opcje.



Napęd na papierze zniechęca. W rzeczywistości zaskakuje
Można lubić samochody elektryczne albo nie, ale w przypadku tak dobrze wykonanego i świetnie wyciszonego auta ten napęd po prostu pasuje. Faktem jest, że bateria o pojemności 72,7 kWh i zasięg na poziomie 445 km nie robią dziś na nikim dużego wrażenia. Testując to auto zimą zwróciłem jednak uwagę na coś innego. Te wartości są po prostu osiągalne. Wiele innych modeli oferuje znacznie lepsze dane na papierze, które w realnym użytkowaniu mocno rozczarowują.

Dobrym przykładem było dla mnie ostatnio Renault 5, które w mrozie nie chciało ładować się szybciej niż 11 kW, mimo że deklarowana moc ładowania wynosi 100 kW. Warto dodać, że w maksymalnej specyfikacji ten miejski samochód potrafi również kosztować ponad 160 tys. zł.
GAC Hyptec HT obsługuje ładowanie z mocą do 163 kW. Oznacza to, że uzupełnienie energii od 30 do 80 procent na szybkiej ładowarce zajmuje około 28 minut.

Moim subiektywnym zdaniem najsłabszą stroną tego auta jest jego wygląd zewnętrzny. O ile tył może się jeszcze podobać, o tyle przód i bok budzą sporo kontrowersji. Każda osoba, którą pytałem o opinię, miała podobne zdanie. Głównym problemem są zbyt małe koła. 19-calowe we felgi przy tak dużym nadwoziu SUV-a w stylu Coupe wyglądają po prostu nieproporcjonalnie. Jameel Motors, importer marki, zapowiada jednak zmiany i ma zaproponować większe koła.
Źródło: motofilm.pl






