Weszli z SUV-em z bardzo wygodnym trzecim rzędem za 79 900 zł. Polakom najwyraźniej tego brakowało

Nowa marka SWM, która uruchomiła sprzedaż na początku grudnia, osiągnęła wynik lepszy niż kilku znacznie bardziej rozpoznawalnych konkurentów. Zadecydowały nie tylko ceny, ale również praktyczne aspekty.

Nowe marki debiutujące w Polsce notują bardzo różne początki. SWM, które oficjalnie weszło na nasz rynek wiosną 2025 roku, ale sprzedaż uruchomiło dopiero w grudniu, może mówić o wyjątkowo udanym starcie. Ta zupełnie świeża marka już w pierwszym miesiącu znalazła kilkudziesięciu klientów, wyprzedzając między innymi dłużej obecnego i bardziej rozpoznawalnego Forthinga. Sprzedała też więcej samochodów niż teoretycznie lepiej rokujący Jetour. Dobrze wiem, co stoi za tym sukcesem.

SWM długo zwlekał ze startem sprzedaży, ale wreszcie ruszył i może być zadowolony

Gdy w listopadzie pisałem o zerowej sprzedaży, niewiele osób wiedziało, że importer po wiosennym debiucie zdecydował się uruchomić sprzedaż dopiero… pół roku później. Statystyki z kolejnymi miesiącami pokazującymi „0” były sporym zaskoczeniem. W grudniu sprzedaż wreszcie uruchomiono i marka może pochwalić się naprawdę dobrym początkiem.

Sprzedaż 43 samochodów w pierwszym miesiącu działalności to bardzo optymistyczny wynik jak na markę całkowicie nową i nieznaną. Zwłaszcza że duża część tego miesiąca była dniami wolnymi. Niektóre brandy, mimo znacznie dłuższej obecności na rynku i intensywniejszej promocji, sprzedały mniej. Forthing, kojarzony głównie z SUV-em przypominającym Lamborghini Urusa, znalazł zaledwie 32 nabywców. Jetour trafił do 26 klientów w grudniu, choć przy tak ciekawej ofercie jego start zapowiadał się na poziomie Omody i Jaecoo we wrześniu 2024 roku. Nawet bardzo zaawansowany i świetnie wykonany Xpeng znalazł tylko 41 klientów.

SWM oferuje w Polsce trzy SUV-y. Największym zainteresowaniem cieszy się najtańszy model G03F. To auto o długości ponad 4,6 metra, które kosztuje 79 900 zł. Doskonale rozumiem, skąd bierze się jego popularność.

SWM GO3F - przód, fot. SWM
SWM GO3F – przód, fot. SWM

Tanie samochody siedmioosobowe mają zwykle jedną poważną wadę. Trzeci rząd jest ciasny i przeznaczony głównie dla dzieci. W G03F zastosowano jednak układ siedzeń w stylu amerykańskim 2+2+3. Dzięki temu dostęp do trzeciego rzędu jest znacznie wygodniejszy, a wysoka linia dachu zapewnia tam naprawdę dużo przestrzeni. Nawet osoba dorosła może podróżować w tym miejscu bez większego dyskomfortu. Przy czterech pasażerach pojemność bagażnika wynosi imponujące 705 litrów.

Pozostałe dwa SUV-y w ofercie również nie są przesadnie drogie, bo kosztują 114 900 zł i 119 900 zł. Skupmy się jednak na najtańszym G03F, bo to on napędza sprzedaż.

Wyposażenie bez dopłat

Poza bardzo dużą przestrzenią wnętrze oferuje po prostu przyzwoity standard. Jak na chińską markę przystało, dostępna jest jedna, maksymalnie wyposażona wersja. Dopłacić można jedynie za lakier nadwozia, który kosztuje 2900 zł. Każdy egzemplarz oferuje między innymi:

  • Systemy bezpieczeństwa ABS, EBD, ESP, TCS, EBA, HSA
  • Kamerę cofania
  • Poduszki powietrzne
  • Reflektory LED do jazdy dziennej, pozycyjne i tylne
  • Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka, składane elektrycznie
  • Kolorowy 7-calowy ekran multimedialny
  • Zestaw audio z sześcioma głośnikami
  • Relingi dachowe
  • Klimatyzację jednostrefową z nawiewami dla drugiego rzędu
  • Skórzaną, wielofunkcyjną kierownicę
  • Elektrycznie sterowane szyby
  • Skórzaną tapicerkę
  • Port USB
  • 17-calowe aluminiowe felgi

Z takim wyposażeniem można naprawdę komfortowo podróżować. Każdy fotel ma regulację wzdłużną i własne podłokietniki. Przejście do trzeciego rzędu jest wygodne, bo dzięki układowi siedzeń wchodzi się tam środkiem drugiego rzędu, bez gimnastyki i składania połowy wnętrza.

SWM GO3F - wnętrze, fot. SWM
SWM GO3F – wnętrze, fot. SWM

Są jednak kwestie, które każdy zainteresowany powinien wziąć pod uwagę. Ładowność wynosi 525 kg, co oznacza, że przy komplecie siedmiu pasażerów średnia waga jednej osoby nie powinna przekraczać 75 kg. Druga sprawa to bezpieczeństwo bierne. W całym samochodzie zamontowano tylko dwie poduszki powietrzne, dla kierowcy i pasażera z przodu. Brakuje poduszek dla pasażerów z tyłu oraz kurtyn powietrznych.

Spalanie w praktyce na pewno będzie wyższe

Pod maską SWM G03F pracuje silnik 1.5 o mocy 110 KM i maksymalnym momencie obrotowym 155 Nm. Nie należy spodziewać się po nim sportowych osiągów. Przyspieszenie do 100 km/h to prawdopodobnie około 13-14 sekund, co tłumaczy, dlaczego importer nie podaje tej wartości w katalogu.

SWM GO3F - przód, fot. SWM
SWM GO3F – przód, fot. SWM

W przypadku rodzinnego SUV-a znacznie ważniejsze jest zużycie paliwa. Katalogowe 7,2 l na 100 km jest pewnie możliwe do osiągnięcia, ale raczej przy spokojnej jeździe i bez kompletu pasażerów. Przy pełnym obciążeniu należy doliczyć 2–3 litry, aby otrzymać realny wynik. W takiej sytuacji 50-litrowy zbiornik paliwa pozwala przejechać około 400–500 km, w zależności od stylu jazdy. Importer oferuje jednak montaż instalacji LPG (aktualnie w cenie), podobnie jak Dacia w najtańszych modelach. To rozwiązanie nie tylko znacząco obniża koszty podróżowania, ale także zwiększa zasięg do około 1000 km.

Źródło: motofilm.pl