Rodzinny SUV Volkswagena z masażem i domykaniem drzwi mocno tanieje. Cena spadła poniżej 300 tys. zł

Jeszcze niedawno ten model był po prostu za drogi i ginął w cieniu Audi oraz Porsche. Teraz Volkswagen Touareg wyraźnie tanieje i wreszcie zaczyna wyglądać jak realna alternatywa dla drogich SUV-ów klasy premium.

Obniżki obejmują dziś nie tylko najpopularniejsze modele w różnych segmentach. W przypadku Volkswagena cięcia dotyczą całej gamy i nie obyło się bez promocji na największego, niszowego SUV-a marki. Testowałem go w 2024 roku i uznałem za samochód bardzo dobry, ale zdecydowanie zbyt drogi. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a duża w tym zasługa rosnącej konkurencji ze strony producentów z Chin.

Volkswagen Touareg tanieje o prawie 40 tys. zł. A da się jeszcze taniej

Duży, komfortowy i mocny. Tak w skrócie można opisać Volkswagena Touarega, który korzysta z tej samej płyty podłogowej co Audi Q7 oraz Porsche Cayenne. Bezpośrednio przekłada się na świetne prowadzenie, także przy wysokich prędkościach autostradowych. Jednocześnie auto pozostaje wyjątkowo praktyczne, oferując bagażnik o pojemności 810 litrów, dzięki czemu od lat jest marzeniem wielu rodzin. To również SUV z prawdziwego zdarzenia, z prześwitem wynoszącym 190 mm, a w lepiej wyposażonych wersjach z możliwością podniesienia zawieszenia nawet do około 260 mm.

Dlaczego więc Touarega tak rzadko widać na drogach? Przez lata problemem była cena. W przypadku testowanego przeze mnie egzemplarza sięgała ona aż 517 tys. zł. Dodatkowo Volkswagen mocno promował wersje hybrydowe typu plug-in, niechętnie schodząc z cen diesla. Klienci woleli więc wyjechać z salonu Audi lub Porsche, albo decydowali się na znacznie tańsze propozycje z Chin, jak chociażby Omoda 9 za 219 990 zł.

Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Touarega za 298 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Touarega za 298 tys. zł, fot. motofilm.pl

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Touareg potaniał nie tylko w cenniku do 307 tys. zł, ale swoje dorzucili także dealerzy. W efekcie z salonu można wyjechać bardzo dobrze wyposażonym egzemplarzem za mniej niż psychologiczne 300 tys. zł. Jedna z ciekawszych ofert dotyczy wersji R-Line Final Edition wycenionej na 298 800 zł. Według relacji niektórych użytkowników możliwe są jednak jeszcze lepsze warunki i zakup fabrycznie nowego Touarega nawet za około 275 tys. zł.

Obniżki potrafią być jeszcze większe. Na najlepiej wyposażone wersje sięgają nawet 100 tys. zł. Fot. motofilm.pl
Obniżki potrafią być jeszcze większe. Na najlepiej wyposażone wersje sięgają nawet 100 tys. zł. Fot. motofilm.pl

Fotele z funkcją masażu wyraźnie podnoszą komfort podróżowania

Oferowana za niespełna 300 tys. zł wersja to R-Line Final Edition, a więc nie jest to podstawowy wariant. Katalogowo trzeba za nią zapłacić 336 540 zł, ale już w standardzie oferuje kilka bardzo istotnych elementów wyposażenia. Na liście znajdują się przednie fotele z aktywną wentylacją i funkcją masażu, podgrzewana przednia szyba oraz dojazdowe koło zapasowe w rozmiarze 20 cali.

Poza tym Volkswagen Touareg R-Line Final Edition oferuje między innymi:

  • brązową skórzaną tapicerkę
  • 20-calowe aluminiowe felgi
  • panoramiczny dach szklany
  • reflektory LED Matrix
  • elektrycznie składany hak holowniczy z systemem Trailer Assist
  • sportową, podgrzewaną kierownicę multifunkcyjną z łopatkami
  • podgrzewane fotele przednie
  • system kamer 360 stopni Area View
  • pełen pakiet systemów bezpieczeństwa Volkswagena
  • adaptacyjny tempomat ACC działający do 250 km/h
  • elektryczne wspomaganie domykania drzwi przednich i tylnych
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną Air Care Climatronic
  • bezdotykowy system otwierania i zamykania klapy bagażnika
  • system Infotainment Premium z ekranem 15 cali
  • cyfrowe zegary Digital Cockpit o przekątnej 12 cali
  • wyświetlacz head up display na przedniej szybie

Trudno wyobrazić sobie lepszy silnik pod maską

Volkswagen udowadnia, że diesel wciąż ma się bardzo dobrze. To dziś jedne z najbardziej dopracowanych jednostek napędowych, które najlepiej czują się na długich trasach. Pod maską Touarega pracuje silnik 3.0 TDI V6 o mocy 231 KM, który pozwala rozpędzić auto do 100 km/h w 7,7 sekundy.

Volkswagen Touareg eHybrid
Volkswagen Touareg eHybrid – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Jak na swoje gabaryty SUV zużywa przy tym średnio około 8,2 litra oleju napędowego na 100 kilometrów. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o samochodzie z napędem na cztery koła 4MOTION, który zapewnia znacznie lepszą trakcję i stabilność w trudnych warunkach pogodowych. Bez tego rozwiązania spalanie byłoby zauważalnie niższe, ale kosztem bezpieczeństwa i pewności prowadzenia.

Źródło: motofilm.pl