Rodzinne Volvo z rocznika 2026 w cenie chińskich hybryd plug-in. Rynek się zmienia

Cenniki Volvo potrafią odstraszać na pierwszy rzut oka, ale w praktyce sytuacja wygląda inaczej. Rabaty na poziomie około 19 procent można dziś uzyskać niemal od ręki, a w niektórych przypadkach sięgają one 21–25 procent.

Chińskie samochody mocno namieszały na rynku i wielu kierowcom zawróciły w głowach. Część klientów przestała nawet sprawdzać, co oferuje konkurencja. W segmencie aut rodzinnych chińskie marki kuszą hybrydowymi SUV-ami, których moc oscyluje wokół 280 KM, wycenianymi na 150–170 tys. zł. Na papierze wygląda to bardzo dobrze, ale warto przyjrzeć się także europejskim alternatywom. Zwłaszcza że pod względem przestrzeni bagażowej wcale nie odstają, a pod względem osiągów potrafią być wyraźnie lepsze.

Dzięki dużym rabatom kombi Volvo konkuruje ceną z chińskimi PHEV-ami, pozostając autem klasy premium

Dysponując dziś budżetem około 150 tys. zł, można rozważać zakup takich modeli jak Jaecoo 7 PHEV czy Chery Tiggo 8 PHEV. To rodzinne SUV-y o realnej mocy około 280 KM. Czy oznacza to ponadprzeciętne osiągi? Niestety nie. Oba przyspieszają do setki w czasie około 9 sekund, co przy takiej mocy i w tej cenie trudno uznać za dobry czas.

Osoby, którym zależy przede wszystkim na osiągach, wcale nie muszą dopłacać do europejskich marek. Volvo proponuje rodzinne V60, który przyspiesza do setki poniżej 8 sekund i ma duży bagażnik o pojemności 519 litrów. Zamiast katalogowych 197 900 zł można obecnie kupić ten samochód za 156 341 zł. Oznacza to rabat w wysokości 41 559 zł. Dla przypomnienia, Jaecoo 7 PHEV kosztuje 153 900 zł, a Chery Tiggo 8 PHEV 156 900 zł. Mówimy więc o bardzo zbliżonym poziomie cenowym.

Zrzut ekranu oferty na Volvo V60, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volvo V60, fot. motofilm.pl

Co istotne, oferta Volvo nie dotyczy ani samochodu dostępnego od ręki, ani wyprzedaży rocznika 2025. Chodzi o egzemplarz, który zostanie dopiero wyprodukowany, czyli model z rocznika 2026. Ma to znaczenie także przy późniejszej odsprzedaży, bo młodszy rocznik dłużej utrzymuje wyższą wartość rynkową.

Volvo to nie tylko wysoki poziom bezpieczeństwa, ale także pomocne usługi Google

Volvo podzieliło gamę modelu V60 na cztery wersje wyposażenia. Essential, Core, Plus oraz Ultra. Najtańsza oferta dotyczy wersji Essential, która mimo bazowej pozycji w cenniku oferuje dość przyzwoite wyposażenie.

W standardzie znajdziemy:

  • kompletny zestaw systemów bezpieczeństwa i autorskich rozwiązań Volvo
  • 9-calowy wyświetlacz centralny
  • automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne
  • czujnik deszczu
  • elektryczne szyby i lusterka
  • kamerę cofania
  • reflektory LED
  • tylne czujniki parkowania
  • cyfrowy wyświetlacz kierowcy o przekątnej 12,3 cala
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • system poprawy jakości powietrza
  • komfortowe przednie fotele
  • w pełni regulowane fotele kierowcy i pasażera
  • Android Auto
  • Apple CarPlay
  • bezprzewodową ładowarkę do telefonu
  • system audio High Performance z 10 głośnikami
  • 17 calowe felgi aluminiowe
  • relingi dachowe
  • obszytą kierownicę
  • usługi Google

Na szczególną uwagę zasługują właśnie usługi Google. Obejmują one między innymi Mapy Google z aktualnym natężeniem ruchu. Korzystając z nich, nie trzeba martwić się o transfer danych w telefonie. Nawet wyjeżdżając poza Unię Europejską, na przykład do Szwajcarii czy Ukrainy.

Volvo V60 B3
Volvo V60 B3 – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

System pozwala także na pełną obsługę głosową po polsku. Z samochodem można dosłownie porozmawiać, korzystając z asystenta. Zakres komend jest bardzo szeroki i wykracza daleko poza sterowanie multimediami czy nawigacją. Żaden chiński system głosowy nie zbliża się dziś do tego poziomu funkcjonalności.

Miękka hybryda zapewnia bardzo dobre osiągi i rozsądne spalanie

Pod maską Volvo V60 pracuje benzynowy silnik 2.0 o mocy 197 KM, wspierany przez układ miękkiej hybrydy z silnikiem elektrycznym o mocy 14 KM. Na papierze liczby nie robią takiego wrażenia jak w przypadku chińskich SUV-ów, ale w praktyce liczy się efekt.

Volvo V60 B3
Volvo V60 B3 – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Samochód przyspiesza do setki w 7,6 sekundy, czyli wyraźnie szybciej niż 280-konne chińskie hybrydy. Jednocześnie nie wiąże się to z wysokim zużyciem paliwa. Dzięki wspomnianej technologii mild hybrid realne spalanie wynosi około 6,2 litra na 100 km. Podobny wynik udało się uzyskać także w większym modelu XC60 z tym samym napędem.

Warto wiedzieć, że jeśli ten konkretny egzemplarz nie spełnia oczekiwań, w salonach Volvo można zwykle liczyć na rabaty rzędu około 19 procent, a w niektórych przypadkach nawet 21 lub 25 procent na samochody „do produkcji”.

Źródło: motofilm.pl