Początek nowego roku to dla dealerów moment czyszczenia placów z aut z poprzedniego rocznika. Dla klientów oznacza to bardzo konkretne okazje cenowe. Nowe samochody można dziś kupić znacznie taniej, a w niektórych przypadkach zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ta propozycja jest skierowana przede wszystkim do rodzin, które szukają komfortowego i mocnego auta, ale jednocześnie liczą na niskie koszty eksploatacji.
Chiński BYD z mocną ofertą. Tani w zakupie i oszczędny w codziennej jeździe
Wiele tanich samochodów z Chin opiera się na prostych silnikach benzynowych, które potrafią sporo palić. Przykładem może być Jetour Dashing, który kusi wyglądem i wyposażeniem, ale w praktyce zużywa nawet 12–13 litrów paliwa na 100 kilometrów. Propozycja BYD wygląda zupełnie inaczej. To spokojna, nastawiona na komfort limuzyna z napędem hybrydowym, która realnie potrafi przejechać nawet 1050 km bez wizyty na stacji.
Zobacz również
Model BYD Seal 5 DM-i został właśnie solidnie przeceniony. Jeszcze pod koniec 2025 roku kosztował 129 900 zł. Dziś dealerzy oferują go od ręki za 109 900 zł i to całkowicie zmienia obraz sytuacji. Jest taniej niż w przypadku Omody 5 w wersji Comfort, a różnica w technologii jest ogromna. Omoda korzysta z klasycznego silnika benzynowego, natomiast BYD oferuje nowoczesną hybrydę z możliwością ładowania z gniazdka. Do tego dochodzi naprawdę przyzwoite wyposażenie już w wersji bazowej.

BYD Seal 5 DM-i w wersji bazowej ma bogate wyposażenie
Gama modelu została podzielona na dwie wersje wyposażenia. Comfort oraz Design. Ta pierwsza jest wyraźnie tańsza, ale trudno nazwać ją ubogą. Na pokładzie znajdziemy między innymi:
- przednie reflektory LED
- uchylny szyberdach z zabezpieczeniem przed przycięciem
- aluminiowe, dwukolorowe obręcze kół
- elektrycznie regulowany fotel kierowcy
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- cyfrowy zestaw wskaźników
- elektrycznie obracany ekran dotykowy systemu multimediów
- sterowanie głosowe z komendą „Hej, BYD”
- Android Auto i Apple CarPlay
- wiele poduszek powietrznych, w tym boczne i kurtynowe
- kamerę cofania i tylne czujniki parkowania
- adaptacyjny tempomat
- funkcję zasilania urządzeń zewnętrznych (V2L)
Największe wrażenie robi jednak ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń oraz bagażnik. Pomimo obecności akumulatora ma on pojemność 508 litrów, czyli nawet litr więcej niż w benzynowym MG HS.
Napęd szybszy niż w 204-konnej Skodzie Superb
Hybrydowy układ DM-i łączy silnik benzynowy 1.5 z jednostką elektryczną. Łączna moc zestawu wynosi 212 KM. W niezależnych pomiarach przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajęło 7,28 sekundy. To bardzo dobry wynik, zwłaszcza jeśli zestawimy go z osiągami Skoda Superb w wersji 204 KM, która rozpędza się do setki w 8,08 sekundy. Różnica bliska jednej sekundy jest wyraźnie odczuwalna w codziennej jeździe.

Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 4,8 litra na 100 kilometrów i w praktyce te wartości są osiągalne. Duża w tym zasługa akumulatora o pojemności 18,3 kWh. Przy pełnym naładowaniu pierwsze 100 kilometrów można przejechać, zużywając zaledwie około 1,7 litra paliwa.
Gdzie jest haczyk? W niektórych podzespołach. BYD Seal 5 DM-i ma, delikatnie mówiąc, przeciętne hamulce. Przy prędkości 120 km/h samochód potrzebował aż 58 metrów, by się zatrzymać. Do 100 km/h układ hamulcowy radzi sobie znacznie lepiej. Osoby planujące częstsze podróże po niemieckich autostradach z wyższymi prędkościami powinny rozważyć wymianę klocków i tarcz na wydajniejsze.

Źródło: motofilm.pl






