Styczeń to jeden z najlepszych momentów na zakup samochodu ze stoku. Dealerzy chcą szybko pozbyć się aut wyprodukowanych rok wcześniej, dlatego ceny potrafią spaść nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dotyczy to nie tylko modeli, na które nie było chętnych, ale także przyjemnie wyposażonych wersji, które wcześniej były po prostu za drogie. W przypadku tego hiszpańskiego SUV-a obniżka ceny sprawia, że oferta zaczyna wyglądać naprawdę sensownie, zwłaszcza że pod względem pojemności bagażnika mało który konkurent może się z nim równać.
Cuprę Terramar można kupić taniej o ponad 20 tys. zł
Następca udanej Ateci przyciąga uwagę sportową i dynamiczną sylwetką. Może się wydawać, że taki wygląd oznacza rezygnację z praktyczności, jednak w tym przypadku nic takiego nie ma miejsca. Cupra Terramar po przesunięciu siedzeń o kilka centymetrów oferuje aż 642 litry bagażnika (minimum 540 l). Dla porównania MG HS ma 507 litrów, Toyota RAV4 580 litrów, a Kia Sportage 562 litry. To bardzo duża przestrzeń, która pozwala bez problemu zaplanować rodzinny wyjazd wakacyjny. Jeśli zabraknie miejsca, producent oferuje również dopasowane boxy dachowe o pojemności nawet 450 litrów.
Zobacz również
Problemem Terramara przez długi czas była cena. Dodatkowo w ofercie Cupry znajduje się Formentor, który jest wyraźnie tańszy, choć pod względem praktyczności nie ma sensu ich bezpośrednio porównywać. Cena katalogowa Terramara startuje od 183 100 zł, co dla wielu klientów było barierą nie do przeskoczenia. Dealerzy w całym kraju dysponują jednak egzemplarzami wyprodukowanymi w 2025 roku, na które obecnie udzielane są duże rabaty. Jednym z takich samochodów można wyjechać z salonu za 163 832 zł. Różnica jest więc wyraźna i zbliżyła Terramara do hybryd plug-in z Chin, takich jak Jaecoo 7 SH czy MG HS PHEV. Jednocześnie nie ma mowy o ubogim wyposażeniu, bo lista dodatków wygląda bardzo solidnie.

Standard w Cuprze już nie oznacza istotnych braków
Cupra Terramar już w standardzie oferuje rozsądny poziom wyposażenia. Na liście seryjnej znajdują się:
- 18-calowe felgi aluminiowe ATOMIC
- Tempomat
- Asystent utrzymania pasa ruchu Lane Assist
- Cupra Drive Profile z wyborem trybów jazdy
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Kamera cofania
- System Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania oraz ochrony pieszych i rowerzystów
- System rozpoznawania zmęczenia kierowcy
- System rozpoznawania znaków drogowych
- System komunikacji Car2X
- Siedem poduszek powietrznych
- Awaryjne wspomaganie kierowania i asystent skrętu
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Automatyczna klimatyzacja Climatronic z panelem z tyłu
- Centralny zamek z pilotem
- Czujnik deszczu
- Elektromechaniczny hamulec postojowy
- Podgrzewane przednie fotele
- Cyfrowa tablica przyrządów 10,25 cala
- Osiem głośników
- Sterowanie głosem
- Ekran multimedialny 12,9 cala
- Bezprzewodowe ładowanie telefonu ze wzmacniaczem sygnału
- Oświetlenie powitalne LED w lusterkach
- Funkcja świateł autostradowych
- Pełne reflektory LED
- Przednie światła przeciwmgielne LED z doświetlaniem zakrętów
- Światła dzienne LED z funkcją Coming and Leaving Home
- Relingi dachowe w kolorze czarnym
- Czarna podsufitka
- Sportowe fotele przednie
- Podłokietnik z regulacją
- Dzielone oparcie tylnej kanapy
- Sportowa kierownica wielofunkcyjna obszyta skórą
Egzemplarz dostępny od ręki otrzymał także kilka dodatkowych elementów wyposażenia, wśród których znalazły się:
- Przyciemniane tylne szyby
- Ambientowe oświetlenie wnętrza
- Podświetlane nakładki progowe LED
- Aktywny tempomat ACC
- Elektrycznie regulowane podgrzewane i składane lusterka boczne
- Automatyczna klimatyzacja trzystrefowa Climatronic
- Elektrycznie i bezdotykowo otwierana klapa bagażnika
- Podgrzewana sportowa kierownica wielofunkcyjna
- Alarm z funkcją dozoru wnętrza
W praktyce mamy do czynienia z bardzo dobrze wyposażonym SUV-em, przy którym nie trzeba się nawet schylać, aby otworzyć bagażnik. Bo można to zrobić bardzo wygodnie za pomocą przyłożenia nogi.

Cupra Terramar zaskakuje niskim spalaniem
Pod maską pracuje 1,5-litrowy silnik benzynowy z technologią miękkiej hybrydy o mocy 150 KM. Współpracuje on z 7-biegową automatyczną skrzynią biegów i pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w 9,3 sekundy. To lepszy wynik niż w przypadku 147-konnego Jaecoo 7, które potrzebuje na to ponad 10 sekund. Prędkość maksymalna, jak na sportową markę przystało, również jest wyższa i wynosi 205 km/h.
Najważniejsze jest jednak spalanie. Aerodynamiczne nadwozie i technologia mHEV pozwoliły ograniczyć zużycie paliwa do 6,1 litra na 100 km przy emisji CO2 na poziomie 148 g/km. Dla porównania, konkurencyjny pod względem, stylistycznym Jetour Dashing według danych producenta zużywa grubo ponad 10 litrów paliwa.
Źródło: motofilm.pl






