„Czy byłaby szansa wejść na premierę w Polsce, bo chcę go zobaczyć i pewnie od razu złożyć zamówienie?” To kolejny mail w bardzo podobnym tonie, który do mnie trafił. Zainteresowanie nowym Jaecoo 8 rośnie z dnia na dzień, mimo że na stronie producenta nadal panuje cisza. Nie jest to przypadek. Ten model ma być najbardziej rodzinną propozycją nie tylko w ofercie Jaecoo, ale w całej grupie obejmującej także Omodę i Chery. Będzie większy, wyższy i wyraźnie nastawiony na komfort.
Jaecoo chce więcej
Po grudniowej sprzedaży 1848 aut przy zaledwie dwóch modelach apetyt marki Jaecoo wyraźnie wzrósł. Producent doskonale zdaje sobie sprawę, że dalszy wzrost nie jest możliwy bez poszerzenia gamy. Dlatego w najbliższych tygodniach oferta ma zostać uzupełniona o zupełnie nowego SUV-a o nazwie Jaecoo 8.
Zobacz również
Pierwsze zdjęcia i informacje już krążą w sieci, choć na oficjalnej stronie producenta nadal jest o nim cisza. Mimo to wiadomości o nowym modelu rozchodzą się błyskawicznie. Wielu klientów szukających dużego, rodzinnego SUV-a już wie, że najprawdopodobniej szykuje się „petarda”. I właśnie dlatego zainteresowanie jest tak duże.
Kiedy to będzie w PL? Kupuję w ciemno. – skomentował jeden z zainteresowanych.
U niektórych dealerów auto stoi już na placu – dodaje inny.

Największy i najbardziej komfortowy w gamie
Jaecoo 8 stanie się największym modelem marki. Długość nadwozia wynosi 4,82 metra, a priorytetem ma być przestrzeń i komfort podróżowania. Samochód otrzyma ponad 500-konny napęd hybrydowy typu plug-in z napędem na cztery koła, znany już z Omody 9 Super Hybrid.
W tym miejscu pojawia się naturalne pytanie, dlaczego nie wybrać po prostu Omody 9 albo Chery Tiggo 9, które są już dostępne? Odpowiedź jest dość prosta. Jaecoo 8 ma być z tej trójki największy, a co za tym idzie zaoferuje więcej miejsca w kabinie i większy bagażnik. To właśnie te cechy mają być jego główną przewagą.

Omoda 9 stawia bardziej na sportowy charakter. Ma napęd na cztery koła, ale nie jest to konstrukcja stworzona z myślą o jeździe poza asfaltem. W sytuacjach wymagających większej trakcji system zachowuje się mało przewidywalnie. Wiele wskazuje na to, że w Jaecoo 8 napęd AWD zostanie lepiej dopracowany, zwłaszcza że premierę modelu przesunięto. Początkowo mówiło się o listopadzie 2025 roku, dziś coraz częściej pojawia się końcówka lutego 2026. Co więcej, Jaecoo 8 ma oferować konfigurację siedmiomiejscową, czego w Omodzie 9 nie znajdziemy.
Cena ma być bardzo atrakcyjna
Jaecoo 8 będzie celować w segment dużych SUV-ów plug-in, w którym dziś liczą się takie modele jak Hyundai Santa Fe PHEV czy Skoda Kodiaq PHEV. Hyundai startuje z ceną 206 900 zł, a Skoda kosztuje od 201 800 zł. Jaecoo 8 najpewniej będzie nieco droższe ze względu na znacznie wyższą moc. Przypomnijmy, że Omoda 9 (z której Jaecoo pożyczy napęd) oferuje 537 KM i przyspieszenie do 100 km/h w 5,45 sekundy w realnych pomiarach. Hyundai dysponuje mocą 288 KM, a Skoda 204 KM.

Niektórzy sugerują cenę na poziomie 229 900 zł. Wynika to z faktu, że Omoda 9 kosztuje 219 900 zł, a jest znacznie mniej praktyczna. Z kolei Chery Tiggo 9 PHEV wyceniono na 209 900 zł. Wszystkie te modele pochodzą z tej samej grupy. Aby uniknąć kanibalizacji, Jaecoo musi kosztować albo około 10 tys. zł więcej niż Omoda, albo około 10 tys. zł mniej niż Chery Tiggo 9. Biorąc pod uwagę, że ten drugi wariant oznaczałby cenę na poziomie 199 tys. zł, wydaje się on znacznie mniej prawdopodobny.
Wielu klientów liczy na słabszy wariant benzynowy, który byłby jeszcze bardziej atrakcyjny cenowo
Na innych europejskich rynkach, na przykład w Hiszpanii, Jaecoo 8 ma być dostępne z dwulitrową, czterocylindrową jednostką T-GDi. Silnik ten generuje 249 KM mocy i 385 Nm momentu obrotowego, a współpracuje z siedmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów.

Kto miał już do czynienia z chińskimi hybrydami plug-in, ten wie, jak to działa. Wszystko jest w porządku, dopóki bateria jest naładowana. Gdy jednak jej poziom spadnie w okolice 10 procent, włącza się „tryb żółwia” i po prostu zaczyna brakować mocy. Podczas mojego testu Chery Tiggo 8 PHEV zauważyłem, że oprogramowanie jest już wyraźnie lepsze niż w Jaecoo 7 SH i podczas wyjazdu do Szwajcarii nie zdarzyło mi się, aby system dopuścił do rozładowania baterii, nawet przy gazie wciśniętym w podłogę. Ale po powrocie do Polski, przy krótkiej jeździe w mrozie i bez myślenia o trybach, bateria się rozładowała i nagle trudno było przekroczyć 50 km/h.
Klasyczna jednostka benzynowa nie przynosi takich niespodzianek. W zamian trzeba pogodzić się z wysokim zużyciem paliwa. Wcześniej wspomniane Chery Tiggo 8 bez hybrydy, ale z silnikiem 1.6 o mocy 147 KM, zużywa średnio około 10 litrów paliwa na 100 kilometrów. W wyższym i mocniejszym Jaecoo będzie tylko więcej.
Źródło: motofilm.pl






