Chery weszło na polski rynek z modelem Tiggo 4 w cenie 95 900 zł za wersję podstawową oraz 105 900 zł za bogato wyposażoną odmianę Prestige. Polacy dosłownie ruszyli do salonów, a marka w grudniu odnotowała ogromny wzrost sprzedaży, przebijając barierę 1000 sprzedanych egzemplarzy w jednym miesiącu. Choć hybryda Chery ma ponad 160 KM, fatalnie sprawdza się na autostradach. Nowy konkurent również z Chin już na papierze zapowiada się pod tym względem znacznie lepiej.
BYD wchodzi z małym hybrydowym SUV-em. Bagażnikiem nie ustępuje Tiggo 4
BYD przez długi czas skupiał się niemal wyłącznie na samochodach elektrycznych. W ubiegłym roku firma doszła jednak do wniosku, że samymi elektrykami nie zdobędzie polskiego rynku. Przez ostatnie miesiące intensywnie pracowała więc nad hybrydami. Efektem jest m.in. model Atto 2 DM-i, który startuje w Polsce od 109 300 zł i bezpośrednio celuje w takie auta jak Chery Tiggo 4 oraz Volkswagen T-Roc.
Zobacz również
Atto 2 jako jedyny w kwocie poniżej 110 tys. zł oferuje napęd hybrydowy typu plug-in, czyli rozwiązanie pozwalające przejechać od 40 km do 90 km w trybie elektrycznym w zależności od wersji. Tiggo 4 Prestige jest o 3 tys. zł tańsze, ale to klasyczna hybryda samoładująca. Volkswagen za wyższe pieniądze oferuje jeszcze mniej zaawansowaną technologię miękkiej hybrydy w T-ROC’u.

Do tej pory Tiggo 4 cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Część klientów z pewnością uśmiechnie się do BYD-a Atto 2, przede wszystkim dlatego, że osiąga znacznie wyższą prędkość maksymalną 180 km/h. Dla porównania Tiggo 4 rozpędza się do 150 km/h. Nie chodzi o to, że to za mało, bo w Polsce i tak szybciej jeździć nie można. Problem w tym, w jaki sposób Chery tę prędkość osiąga. Przy około 140 km/h silnik wkręca się na bardzo wysokie obroty i w środku robi się po prostu głośno, co skutecznie odbiera przyjemność z jazdy po autostradzie. W hybrydzie plug-in BYD-a tego problemu nie ma, dlatego na długich trasach jest wyraźnie bardziej komfortowa.
109 300 zł za podstawę, ale zakres wyposażenia jest szeroki
BYD podzielił gamę hybrydowego Atto 2 na dwie wersje wyposażenia Active i Boost, z czego druga jest mocniejsza i ma większy akumulator. Dzięki temu już podstawowa odmiana oferuje bardzo sensowny zestaw wyposażenia:
- Felgi aluminiowe 16 cali
- Lusterka zewnętrzne regulowane elektrycznie, składane manualnie, podgrzewane
- Przednia szyba i wycieraczki z czujnikiem deszczu
- Klimatyzacja automatyczna, dwustrefowa
- Kierownica wielofunkcyjna
- Dźwignia zmiany biegów przy kolumnie kierownicy
- Fotel kierowcy regulowany manualnie w 6 płaszczyznach
- Przedni fotel pasażera regulowany manualnie w 4 płaszczyznach
- Tylne lampki LED do czytania
- Cztery szyby z funkcją automatycznego podnoszenia i zabezpieczeniem przed przycięciem
- Ekran dotykowy 10,1 cala
- System audio z 6 głośnikami
- Usługi Google
- Nawigacja z mapami Google
- Asystent głosowy Google
- Przednie porty USB 1 × 60 W typu C oraz 1 × 18 W typu C
- Tylne porty USB 2 × 18 W typu C
- ISOFIX i i-Size na fotelu pasażera oraz tylnych miejscach zewnętrznych
- Kamera cofania
Ładowarka pokładowa 3,3 kW
Tiggo 4 przyciąga klientów także dużym bagażnikiem o pojemności 430 litrów. Hybrydy plug-in zwykle tracą część tej przestrzeni na rzecz akumulatorów. W Atto 2 udało się jednak zachować bardzo dobry wynik 425 litrów, czyli praktycznie tyle samo.

Moc podobna i możliwość jazdy na samym prądzie
Tiggo 4 to klasyczna hybryda samoładująca, która pozwala na krótką jazdę w trybie elektrycznym głównie w mieście. Atto 2 to hybryda plug-in oparta na silniku benzynowym 1.5 połączonym z akumulatorem o pojemności 7,8 kWh, który można ładować z gniazdka i poruszać się wyłącznie na prądzie do 40 km (Active). Różnice w mocy całkowitej są minimalne, bo BYD generuje 166 KM oraz 300 Nm. Przekłada się to na przyspieszenie do 100 km/h w 9,1 sekundy.
Producent podaje średnie zużycie paliwa poniżej 2 litrów na 100 km, ale taki wynik jest możliwy tylko w idealnych warunkach, na pierwszych 100 km i przy w pełni naładowanym akumulatorze. W rzeczywistości model ten zużywa około 4,5 litra na 100 km.

Najważniejsze jest jednak to, że chińska hybryda plug-in działa podobnie jak rozwiązanie znane z Hondy. Silnik spalinowy pełni głównie rolę generatora prądu, a przez większość czasu koła napędza jednostka elektryczna. Dzięki temu podczas jazdy jest bardzo cicho, niemal jak w samochodzie elektrycznym.
Źródło: motofilm.pl






