Są auta, które od razu wyróżniają się na ulicy i trudno przejść obok nich obojętnie. Ta nowa propozycja marki Kia zdecydowanie należy do tej grupy. Wiele osób ogląda się za nią z ciekawością, a część porównań prowadzi nawet w stronę Tesli Cybertruck. Co jednak istotniejsze – choć to absolutna nowość, można wyjechać tym samochodem z salonu znacznie taniej, niż wynika to z oficjalnego cennika. Warto więc przyjrzeć się mu bliżej, bo poza efektowną sylwetką oferuje także bardzo dużo miejsca w środku i bogate wyposażenie.
Kia trafiła w dziesiątkę z Fastbackiem. W rzeczywistości nie jest tak drogo
Projektując ten model, styliści poszli na całość. Chcieli zrobić coś innego niż reszta, ale zachowali dobre proporcje i nie przesadzili z kanciastymi liniami, które jak w Tesli potrafią budzić wątpliwości co do bezpieczeństwa. Choć jest niski, to dzięki wydłużonemu nadwoziu (4730 mm) oferuje 490 litrów pojemności bagażnika. Mało tego, ogromny rozstaw osi daje mnóstwo przestrzeni dla pasażerów z tyłu. Nie ma też tunelu środkowego, więc osoba siedząca pośrodku nie traci na komforcie.
Zobacz również

Kia EV4 Fastback odstrasza jedynie, gdy spojrzy się do cennika. Katalogowe 192 900 zł to niemało, ale ta kwota nie oddaje tego, jak sytuacja wygląda w salonach. Dealerzy potrafią mocno rabatować ten model, a po uwzględnieniu dopłat w ramach programu NaszEauto cena finalna potrafi spaść prawie o 100 tys. zł.
Przykład jest bardzo konkretny. Jeden z dealerów oferuje niemal nowy egzemplarz z 2025 roku z przebiegiem około 4 tys. km za 159 900 zł. Co ważne, chodzi o wersję, która katalogowo kosztuje 240 800 zł. Na taką obniżkę składa się dopłata w wysokości 30 tys. zł oraz rabat wynoszący 51 tys. zł. To prawda, że mówimy o aucie demonstracyjnym, jednak z rozmów z dealerami wynika, że podobne rabaty pojawiają się również przy zamówieniach samochodów do produkcji. Temat sprawdziłem przy okazji odbioru EV4 Fastback do testów. Usłyszałem wtedy:
„Nie sugeruj się cennikiem. Pytając u dealera o cenę EV4, zarówno hatchbacka, jak i Fastbacka, klient otrzymuje znacznie lepszą ofertę niż ta widniejąca na papierze”.

Podstawowa Kia EV4 Fastback już na starcie oferuje bogate wyposażenie
Gamę EV4 Fastback podzielono na trzy wersje wyposażenia. Są to Earth, Business Line oraz GT Line. Już podstawowa odmiana oferuje bardzo szeroki zestaw elementów komfortu i bezpieczeństwa, w tym:
- 7 poduszek powietrznych, w tym centralna poduszka w fotelu kierowcy
- asystent utrzymania auta pośrodku pasa ruchu z funkcją wykrywania rąk na kierownicy
- inteligentny ogranicznik prędkości
- aktywny tempomat z funkcją Stop and Go
- asystent jazdy po autostradzie
- system autonomicznego hamowania z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i funkcją hamowania na skrzyżowaniach
- panoramiczny zestaw trzech ekranów o przekątnych 12,3 cala, 12,3 cala i 5,3 cala
- bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay
- kamera monitorująca koncentrację kierowcy
- przednie reflektory LED z automatycznymi światłami drogowymi
- światła do jazdy dziennej i tylne lampy LED
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- dwuramienna kierownica obszyta skórą wegańską
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna z nawiewami dla tylnego rzędu
- system bezkluczykowy
- automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu
- tapicerka materiałowa
- nastrojowe oświetlenie wnętrza
- 17-calowe felgi aluminiowe
- system monitorowania martwego pola z aktywną korektą toru jazdy
- automatycznie chowane klamki zewnętrzne
- podgrzewane przednie fotele
- podgrzewana kierownica
- fotochromatyczne lusterko wsteczne
- przyciemniane tylne szyby
- bezprzewodowa ładowarka do smartfona
- technologia V2D umożliwiająca zasilanie urządzeń zewnętrznych
Na szczególną uwagę zasługują gniazda 230 V zamontowane pod tylnymi siedzeniami. Dzięki nim można nie tylko szybko podładować telefon, ale także podłączyć inne urządzenia elektryczne, na przykład czajnik, żeby zrobić sobie kawę. Auto ma również specjalny tryb przeznaczony właśnie do „kempingowania”.

Zaskakująca efektywność napędu w zimowych warunkach
Kia EV4 Fastback dostępna jest wyłącznie z silnikiem o mocy 204 KM. Klienci mogą wybrać jeden z dwóch akumulatorów o pojemności 58,3 kWh lub 81,4 kWh. Wersja z większą baterią według danych producenta pozwala na przejechanie nawet 633 km w mieście, choć jak zwykle warto zweryfikować to w praktyce.
Jestem świeżo po 150-kilometrowej trasie drogami szybkiego ruchu. Przy prędkości 120 km/h i temperaturze -13 stopni średnie zużycie energii wyniosło 25 kWh na 100 km. Oznacza to, że w bardzo trudnych zimowych warunkach samochód jest w stanie przejechać nieco ponad 300 km drogą szybkiego ruchu. To dobry wynik, zwłaszcza, że sporo mniejsze Renault 5 (którym jechałem w przeciwną stronę) – zużyło mi 26,5 kWh / 100 km przy prędkości… 115 km/h.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 7,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Choć auto korzysta z architektury 400-woltowej, krzywa ładowania wygląda nieźle. Maksymalna moc ładowania sięga 127,5 kW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 procent w 31 minut. Po podłączeniu całkowicie zimnego samochodu do ładowarki przez około 10 minut moc ładowania utrzymywała się na poziomie około 50 kW. Pełny test tego samochodu pojawi się niebawem.
Źródło: motofilm.pl






