Po 19 latach przyszedł moment, w którym Ceed odszedł na emeryturę. Ten kompaktowy model, oferowany przez ten czas w trzech generacjach z liftingami, znalazł setki tysięcy nabywców na całym świecie. Przygotowanie następcy tak udanego auta nigdy nie jest proste, ale Kia musiała się z tym wyzwaniem w końcu zmierzyć. Efektem jest model K4. Nowa Kia K4 korzysta z klasycznych silników benzynowych i już przy pierwszym kontakcie potrafi zaskoczyć ilością miejsca w środku. Tym bardziej że wbrew obecnym trendom nie jest ani crossoverem, ani SUV-em. To po prostu klasyczny kompakt, dostępny również jako kombi.
Koreańczycy przygotowali naprawdę duże auto
Ceed kojarzył się raczej z miejskim kompaktem, który w drodze wyjątku był w stanie pomieścić czteroosobową rodzinę. Dlatego po jego następcy wielu klientów spodziewało się podobnego scenariusza. Niewielkie auto, poprawne w codziennym użytkowaniu, ale bez większych szans w kategorii praktyczności w starciu z SUV-ami. Tymczasem rzeczywistość potrafi mocno zaskoczyć.
Zobacz również
Kia K4 jest bowiem wyraźnie większa od Ceeda. Mierzy 4440 mm długości, a więc jest dłuższa nie tylko od Ceeda, który ma 4310 mm, ale nawet od Dacii Duster o długości 4343 mm. W wersji kombi robi się jeszcze ciekawiej, bo długość nadwozia wynosi aż 4695 mm. Dla porównania Dacia Bigster, która sprawia wrażenie dużego auta, mierzy 4570 mm. Przy tym od obu jest także szersza. Ma 1850 mm szerokości, podczas gdy Duster i Bigster mają po 1813 mm.

Przestrzeń, która zaskakuje zainteresowanych
Większe wymiary przekładają się bezpośrednio na ilość miejsca w środku. Jest go bardzo dużo zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie. Dotyczy to zarówno wersji kompaktowej, jak i kombi. Wystarczy wejść do środka, najlepiej w dwie lub trzy osoby, żeby szybko zauważyć różnicę. Podczas dłuższego pobytu w salonie reakcje oglądających są bardzo podobne. Zwykle kończy się to komentarzem w stylu „ale tu jest miejsca”.
Dotyczy to również bagażnika. Wersja kompaktowa oferuje 434 litry pojemności, a kombi aż 604 litry. Dla porównania wiele nowoczesnych SUV-ów, także tych z Chin, nie osiąga takich wartości. Przykładowo MG HS mieści 507 litrów.

Cena zachęca. Kombi droższe tylko o 6000 zł
Podczas gdy elektryczne propozycje Kii mają przestrzelone ceny, K4 wyceniono bardzo rozsądnie. Cennik startuje od 107 490 zł za wersję kompaktową oraz od 115 490 zł za wersję kombi. W obu przypadkach mówimy o wariancie wyposażenia M. Co to oznacza w praktyce?
Oto wybrane elementy wyposażenia wersji M:
- System autonomicznego hamowania z wykrywaniem pojazdów, pieszych i rowerzystów
- Asystent utrzymania auta pośrodku pasa ruchu
- Siedem poduszek powietrznych, w tym centralna poduszka kierowcy
- Kamera monitorująca koncentrację kierowcy
- Światła LED do jazdy dziennej, mijania i drogowe
- System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania auta
- System powiadamiania ratunkowego eCall
- Elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
- Elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka
- Skórzana kierownica z przyciskami do obsługi multimediów
- Zestaw trzech ekranów z cyfrowymi zegarami i nawigacją
- Bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto
- Kamera cofania
- 16-calowe felgi aluminiowe
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- Tempomat aktywny z funkcją Stop and Go
- Asystent jazdy po autostradzie w wersjach z automatem
- Relingi dachowe w wersji kombi

Manual tylko z podstawowym silnikiem. Potem już tylko automat
Kia zdecydowała się pozostawić w ofercie manualną skrzynię biegów, mimo że coraz więcej klientów wybiera automaty. Manual przewidziano jednak tylko dla jednej wersji silnikowej. Sześciobiegowa skrzynia manualna dostępna jest wyłącznie z silnikiem 1.0 T-GDi o mocy 115 KM. Taki zestaw pozwala rozpędzić auto do 100 km/h w 12 sekund, a średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 5,7 litra na 100 km.

Bardziej wymagający klienci mogą sięgnąć po silnik 1.6 T-GDi, który występuje już tylko z siedmiobiegowym automatem DCT. Dostępne są dwie wersje mocy, 150 KM oraz 180 KM. Słabsza przyspiesza do setki w 9,1 sekundy, a mocniejsza w 8,4 sekundy.
Co ciekawe, zwiększenie mocy o 30 KM nie wpłynęło na zużycie paliwa. Producent deklaruje identyczny wynik w obu przypadkach, czyli 6,3 litra na 100 km.
Warto również wiedzieć, że niezależnie od wersji silnikowej Kia K4 korzysta z tego samego układu zawieszenia. Z przodu pracują kolumny McPhersona, a z tyłu zastosowano zawieszenie wielowahaczowe.

Źródło: motofilm.pl






