Chińska presja podziałała na Forda lepiej niż pandemia. Miejski SUV taniej niż w 2020 roku

Chińskie marki wymusiły realną presję cenową na rynku. Przykład Forda Pumy pokazuje, że dziś można kupić lepiej wyposażone auto taniej niż w 2020 roku.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy wejście chińskich marek na polski rynek wpływa na ceny u producentów z reszty świata, przykład Forda rozwiewa je natychmiast. Miejski SUV tej marki w identycznie nazwanej wersji, a nawet lepszej, bo z miękką hybrydą i bardziej zaawansowanym wyposażeniem, kosztuje dziś mniej niż w pandemicznym 2020 roku.

Mały SUV tanieje z miesiąca na miesiąc

Ford Puma to dziś najmniejszy „podniesiony” model w ofercie marki. Producent nazywa ją miejskim SUV-em, choć wiele osób mówi po prostu crossover. Auto jest dostępne na rynku od 2019 roku i co ciekawe, dziś kosztuje mniej niż w połowie 2020 roku. A wtedy wszystko było tańsze niż później. Usługi, kredyty i codzienne wydatki kosztowały mniej niż w kolejnych latach. Tym bardziej zaskakuje to, co Ford zrobił dziś z cennikiem Pumy.

Sięgnąłem do cennika z czerwca 2020 roku i porównałem go z aktualną ofertą. Okazuje się, że teraz jest… taniej o 1300 zł. W pandemicznym roku Puma z silnikiem 1.0 w wersji Titanium kosztowała w promocji 88 200 zł. Dziś auto jest lepiej wyposażone, ma ten sam silnik, ale z dołożonym systemem miękkiej hybrydy obniżającym spalanie, a mimo to kosztuje mniej. W 2026 roku można wyjechać z salonu Pumą za 86 900 zł. Jeszcze w listopadzie 2025 roku najniższą ceną, jaką dało się realnie wynegocjować w salonach, było 90 340 zł.

Cennik Forda Pumy z czerwca 2020 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Forda Pumy z czerwca 2020 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Forda Pumy z 2026 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Forda Pumy z 2026 roku, fot. motofilm.pl

Wcale nie okroili Pumy z wyposażenia

Sześć lat temu było mniej wymagań i nie trzeba było montować wielu systemów bezpieczeństwa ani asystentów. Dziś takie rozwiązania jak ostrzeganie o przekroczeniu prędkości są obowiązkowe, a mimo to samochód kosztuje mniej. W porównaniu do Pumy sprzed sześciu lat nowy model ma także zupełnie inną kierownicę i znacznie większy ekran multimediów. Co jeszcze oferuje nowa Puma w tej cenie? Oto najważniejsze elementy wyposażenia standardowego:

  • Tempomat z inteligentnym ogranicznikiem prędkości
  • Lane Keeping Aid system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu
  • Traffic Sign Recognition system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • Pre Collision Assist system wspomagający unikanie lub zmniejszanie skutków kolizji
  • Driver Alert system monitorowania koncentracji kierowcy
  • Wrong Way Alert funkcja ostrzegania przed jazdą pod prąd
  • System wyboru trybów jazdy
  • 17 calowe obręcze kół ze stopów lekkich
  • Reflektory Full LED projekcyjne
  • Kamera ułatwiająca parkowanie tyłem
  • Tylne światła w technologii LED
  • Lusterka boczne sterowane i podgrzewane elektrycznie
  • Tylne czujniki parkowania
  • Szyby boczne z dolnym obramowaniem w kolorze srebrnym
  • Przednia szyba laminowana z dodatkową warstwą akustyczną
  • Przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia
  • 12,8 calowy kolorowy wyświetlacz na tablicy zegarów
  • Bezprzewodowa obsługa Apple CarPlay i Android Auto
  • Automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu
  • System nawigacji Ford SYNC 4 z 12 calowym ekranem dotykowym
  • Aplikacja Ford z modemem 5G
  • Klimatyzacja z automatyczną regulacją temperatury
  • Kierownica wykończona skórą Sensico
  • Przycisk rozruchu Ford Power
  • Dywaniki welurowe z przodu

Warto zwrócić uwagę na to, że Puma posiada tak zwany Megabox. Podobne rozwiązanie stosowane jest coraz częściej, m.in. w Tesli Model Y. Polega na tym, że do specjalnej komory w bagażniku można wlać wodę, a potem łatwo ją wylać przez korek w podłodze. Przydaje się na przykład po przewożeniu mokrych rzeczy albo zimowego sprzętu sportowego.

Ford MegaBox
Ford MegaBox umożliwia umycie zwierzaka, fot. Ford

Bardzo oszczędny napęd z miękką hybrydą pozwala na zużycie paliwa około 4 litrów na 100 km

Aby spełnić coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin, Ford zmodyfikował silnik 1.0 i dodał do niego instalację 48 V. Powstała w ten sposób miękka hybryda, która zastępuje klasyczny system start stop i wyłącza silnik na przykład podczas toczenia się do świateł. Dodatkowo wspiera jednostkę spalinową momentem obrotowym, co poprawia osiągi. Wcześniej Puma przyspieszała do 100 km/h w 10 sekund, teraz robi to w 9,8 sekundy.

System miękkiej hybrydy pozytywnie wpłynął także na zużycie paliwa. Średnie spalanie według producenta wynosi 5,4 litra, ale przy spokojnej jeździe i kilku zasadach ecodrivingu można zobaczyć wartości około 4 litrów na 100 km. W 2020 roku było to wyraźnie więcej, bo 6,2 litra na 100 km.

Tak wygląda wnętrze Pumy po liftingu z 2024 roku:

2024 Ford Puma
Ford Puma (2024) – wnętrze, fot. Ford

A tak wygląda w egzemplarzach przed liftingiem:

Ford Puma ST Mild Hybrid Automat
Ford Puma ST Mild Hybrid Automat, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Źródło: motofilm.pl