Często bywa tak, że samochód podoba się zainteresowanym, bo ma dobrą cenę, ale po zajrzeniu do bagażnika pojawiają się wątpliwości, czy wystarczy w nim miejsca dla całej rodziny na dłuższy wyjazd. W przypadku tego SUV-a problem da się jednak łatwo rozwiązać, bo już w salonie można dokupić niedrogi box, który zwiększa przestrzeń bagażową do poziomu największych rodzinnych modeli, mimo braku relingów dachowych.
Na co dzień pojemność wystarcza, ale podczas podróży w komplecie może jej zabraknąć
Citroen C4 mocno kusi zainteresowanych ceną znacznie poniżej 100 tys. zł, zwłaszcza że w tej kwocie mówimy o egzemplarzu z hybrydą i automatem, który wygląda bardzo nowocześnie. Problem w tym, że jego bagażnik o pojemności 380 litrów może okazać się niewystarczający, na przykład w drodze w cztery osoby na dwutygodniowe wakacje do Chorwacji. Czy w takim przypadku trzeba od razu spoglądać na znacznie droższego C5 Aircrossa?
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Wcale nie trzeba tego robić. Producent oferuje montaż specjalnego boxa dachowego o pojemności nawet 430 litrów, który nie wymaga relingów dachowych i jest bardzo prosty w montażu. Można go zamówić już w salonie przy wyborze konkretnego egzemplarza. W efekcie całkowita pojemność rośnie do 810 litrów i spokojnie pozwala przewieźć cały bagaż. Ile to kosztuje? Taki dodatek wymaga wyboru dwóch opcji z katalogu akcesoriów: skrzyni dachowej o pojemności 430 litrów za 1976,40 zł oraz zestawu mocującego do bagażnika dachowego za 327,93 zł. Łącznie daje to niecałe 2400 zł, czyli mniej niż 3 procent wartości samochodu, a przestrzeń rośnie ponad dwukrotnie.

Citroen C4 nawet w podstawowej wersji ma przyzwoite wyposażenie
Citroen podzielił gamę C4 na cztery wersje wyposażenia: You, Plus, Collection oraz Max. Najtańsza jest wersja You, która katalogowo kosztuje 103 300 zł. Poniżej znajduje się podsumowanie najważniejszych elementów wyposażenia standardowego:
- Stalowe obręcze kół o średnicy 16 cali z kołpakami STEEL & DESIGN
- Przednie światła w technologii LED
- Światła do jazdy dziennej w technologii LED
- Wstawki w kolorze Pure Black
- Przednia osłona podwozia w kolorze szarym matowym Mercury
- Centralny ekran dotykowy o przekątnej 10 cali
- Radio DAB
- Łączność Bluetooth do rozmów telefonicznych i streamingu audio
- Cyfrowy zestaw wskaźników z kolorowym wyświetlaczem o przekątnej 5,5 cala
- Apple CarPlay i Android Auto
- Tapicerka z tkaniny Meanwhile i tkaniny czarnej
- Fotele kierowcy i pasażera z regulacją wysokości
- Kierownica obszyta skórą
- Zawieszenie Citroen Advanced Comfort
- Tylne czujniki parkowania
- Automatyczna klimatyzacja
- Automatyczne światła przednie
- Aktywny system hamowania awaryjnego
- System ostrzegania o opuszczaniu pasa ruchu
- Elektrycznie sterowane lusterka boczne z funkcją odmrażania
Kluczowe jest to, że nawet najtańsza wersja tego modelu ma już automatyczną skrzynię biegów
Citroen uznał, że niewiele osób chce dziś kupować SUV-y z manualną skrzynią biegów. Dlatego w ofercie pozostawiono wyłącznie automat, nawet w benzynowej wersji 130 KM. Wielkim atutem oferty za 91 tys. zł jest jednak to, że mówimy o odmianie hybrydowej. Pod maską pracuje trzycylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra. Jednostka została zelektryfikowana technologią mild hybrid 48 V. Układ generuje łącznie 110 KM oraz 205 Nm maksymalnego momentu obrotowego i pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 10,6 sekundy. Co ciekawe, wynik ten jest tylko o 0,3 sekundy słabszy – w praktyce nieodczuwalnie – od Jaecoo 7 w wersji Urban, które oferuje 147 KM i przyspiesza do setki w 10,3 s.

Ogromnym atutem hybrydowej C4 jest zużycie paliwa. Podczas spokojnej jazdy przy 90 km/h samochód potrafi spalić 4,1 l na 100 km. Nawet przy mocniejszym wciskaniu gazu jest bardzo dobrze, bo średnia wynosi około 4,8 l na 100 km. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 50 litrów bez problemu można więc przejechać ponad 1000 kilometrów bez tankowania.

Źródło: motofilm.pl



