Z bagażnikiem 608 litrów, 8-biegowym automatem i ceną 105 650 zł to kombi wyrosło na jedną z najrozsądniejszych propozycji dla rodzin

Duże kombi w sensownej cenie to dziś rzadkość, więc obniżka na ten model Opla może przyciągnąć sporo uwagi. Tym bardziej że oprócz dużej przestrzeni oferuje też automatyczną skrzynię biegów.

To już nie są te czasy, że rodzina musi dysponować grubo ponad 100 tys. zł, aby kupić samochód oferujący ogromną przestrzeń i komfort dla kierowcy. Opel znacząco obniżył ceny „stockowych” egzemplarzy Astry ST i tym ruchem stworzył jedną z najrozsądniejszych propozycji dla rodzin. Zwłaszcza że oprócz potężnego bagażnika kombi oferuje automatyczną skrzynię biegów, która świetnie sprawdza się podczas długich podróży.

Opel Astra ST nadal jest w formie

Kilka lat temu Astrę wybierano znacznie częściej. Potem rynek podbiły SUV-y i crossovery, a kombi zostały trochę odsunięte na bok. Szkoda, bo często mają większe bagażniki i są po prostu tańsze w utrzymaniu. Są niższe, mają korzystniejszą aerodynamikę i dzięki temu łatwiej pokonują długie dystanse przy zauważalnie mniejszym spalaniu.

Astra ST po przecenie kosztuje 105 650 zł. Katalogowo kosztowała 140 450 zł, więc różnica wynosi 34 800 zł. To naprawdę duży rabat.

Gama Astry ST obejmuje trzy wersje wyposażenia: Edition, Business Edition i GS. Omawiania oferta dotyczy podstawowej odmiany Edition, dlatego przyjrzyjmy się, co dokładnie obejmuje oprócz pięciu wygodnych miejsc i bagażnika o pojemności 608 litrów, który można powiększyć do 1634 litrów.

Opel Astra ST - przód, fot. mat. prasowe
Opel Astra ST – przód, fot. mat. prasowe

Oto wyposażenie wersji Edition

  • Reflektory LED i światła do jazdy dziennej LED
  • Elektrycznie sterowane i ogrzewane lusterka zewnętrzne
  • Przygotowanie do montażu haka holowniczego
  • Elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne
  • Szyby boczne pochłaniające promieniowanie cieplne
  • Konsola środkowa z podłokietnikiem i zamykanym schowkiem
  • Automatyczne ryglowanie zamka centralnego
  • Dodatkowe oświetlenie LED w podsufitce dla pierwszego rzędu foteli
  • Elektronicznie sterowana klimatyzacja jednostrefowa
  • Przycisk START do uruchamiania silnika
  • Regulowana na wysokość podłoga bagażnika FlexFloor
  • Kierownica pokryta skórą ekologiczną z przyciskami sterowania
  • Zwijana roleta bagażnika
  • Elektryczny hamulec postojowy
  • System monitorowania ciśnienia w oponach
  • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • Mocowania ISOFIX na dwóch zewnętrznych miejscach tylnej kanapy
  • Układ automatycznego hamowania po wykryciu uderzenia
  • Opel Connect z funkcją e-call
  • System wspomagania ruszania pod górę
  • Komfortowe fotele przednie z regulacją w sześciu kierunkach
  • Tylna kanapa dzielona w proporcji 40/20/40
  • System Multimedia Plus z Bluetooth, USB, tunerem DAB i ekranem 10 cali Pure Panel

Silnik 1.2 zapewnia dobre osiągi i przyzwoite spalanie

Pod maską nie pracuje wcale żaden słaby silnik. To 1.2-litrowa jednostka o mocy 130 KM. Przyspieszenie do pierwszej setki jest nawet lepsze niż w 147-konnej Omodzie 5 i wynosi równe 10 sekund. Prędkość maksymalna to 210 km/h. Najważniejsze jednak, że silnik ten potrafi spalić jedynie 4,9 litra w trasie. W cyklu mieszanym zużycie wynosi średnio 5,7 litra.

Opel Astra ST Edition - wnętrze, fot. Opel
Opel Astra ST Edition – wnętrze, fot. Opel

Tak niskie spalanie jest możliwe między innymi dzięki 8-stopniowej automatycznej skrzyni biegów, która przy wyższych prędkościach utrzymuje niskie obroty silnika. Dodatkowo poprawia też komfort akustyczny.

Dlaczego Astra ST tak potaniała? Nakładają się trzy przyczyny

Taka obniżka może budzić pytania, ale tutaj nałożyły się trzy czynniki. Po pierwsze, koniec roku zawsze wiąże się z „czyszczeniem magazynów” i promocjami. Po drugie – silnik 1.2, którego wcześniejsze wersje miały problemy z paskiem rozrządu pracującym w kąpieli olejowej. Motor poprawiono, a Opel wydłużył gwarancję do 10 lat lub 180 tys. km. Mimo to część klientów pozostaje ostrożna.

Opel Astra ST - zrzut ekranu oferty za 105 tys. zł, fot. motofilm.pl
Opel Astra ST – zrzut ekranu oferty za 105 tys. zł, fot. motofilm.pl

Trzecim powodem jest nadchodzący lifting. Odświeżona Astra zadebiutuje w połowie stycznia 2026 roku. Otrzyma nowy, bardziej atrakcyjny przód z pełną listwą LED, a także fotele Intelli-Seat w standardzie, zaprojektowane z myślą o komforcie podczas długich podróży. Patrząc na ostatnie działania Stellantisa, jak w przypadku Citroena C5 Aircross, raczej nikt nie spodziewa się wzrostu cen. Bardziej prawdopodobne jest delikatne ich obniżenie względem katalogowych stawek obecnego modelu.

Źródło: motofilm.pl