Wzięli sprawdzony napęd Toyoty, dodali solidną dawkę luksusu i nie przesadzili z ceną. Efekt to SUV, który momentalnie podbił europejski rynek

Nie wszyscy klienci chcą dziś wybierać między solidnością a estetyką wnętrza. Coraz częściej szukają samochodu, który nie zmęczy ich ani wizytami w serwisie, ani widokiem tanich plastików.

Europa szybko doceniła niezawodną technologię Toyoty. Nie bez powodu modele tej japońskiej marki od lat znajdują się w czołówce rankingów sprzedaży. Samochody Toyoty szczególnie upodobali sobie taksówkarze oraz floty firmowe, ponieważ są trwałe, mało awaryjne i oszczędne. Corolla czy Yaris nie są jednak idealne, bo ich słabszą stroną pozostaje przeciętna jakość materiałów we wnętrzu. Duża ilość plastiku, nawet jeśli dobrze spasowanego, po prostu razi w oczy. Toyota znalazła na to receptę. Zamiast poprawiać wszystko na szybko, zaproponowała klientom przystępny cenowo, luksusowy model pod inną marką i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Niezawodność połączona z jakością

Chińscy producenci weszli do Polski i udowodnili, że da się sprzedawać auta z naprawdę dobrymi materiałami i solidnym spasowaniem w rozsądnych cenach. Wystarczy spojrzeć na Jaecoo 7, którego wnętrze jest tak dopracowane, że spokojnie można by je wziąć za wnętrze nowego modelu Volvo. Na tle takiej konkurencji wykończenie wnętrz w popularnych modelach Toyoty wypada dość zachowawczo, żeby nie powiedzieć – słabo.

Toyota nie poprawi jakości wnętrz w swoich najtańszych modelach z dnia na dzień. Od dawna ma jednak asa w rękawie w postaci Lexusa, naturalnie kojarzonego z lepszymi materiałami i wyższym standardem. Połączyli więc sprawdzony i niedrogi napęd hybrydowy z jakością marki premium, co zaowocowało rozsądnie wycenionym modelem LBX. Europejczycy kupili ten pomysł od razu. Od stycznia do czerwca 2025 roku na drogi Starego Kontynentu wyjechało 14 757 egzemplarzy tylko tego małego SUV-a.

Lexus LBX - bok, fot. Lexus
Lexus LBX – bok, fot. Lexus

Za 133 tys. zł otrzymujesz dobrze wyposażonego B-SUV-a premium ze sporym prześwitem

Nie bez powodu Lexus LBX odnosi sukcesy sprzedażowe w całej Europie. Ten B-SUV premium jest atrakcyjnie wyceniony. Nowy egzemplarz można kupić za 133 700 zł. W tej cenie klient otrzymuje bogato wyposażony samochód, który w standardzie oferuje między innymi:

  • Dwustrefową automatyczną klimatyzację
  • Kierownicę wykończoną skórą ekologiczną z panelem sterowania audio, telefonem i wyświetlaczem
  • Manualną regulację przednich siedzeń w sześciu kierunkach dla kierowcy
  • Aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości
  • Uruchamianie silnika przyciskiem
  • Wspomaganie kierownicy zależne od prędkości jazdy
  • Elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu
  • Czujnik zmierzchu
  • Kamerę cofania
  • Elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne
  • System Lexus Link Connect z sześcioma głośnikami i ekranem 9,8 cala
  • Nawigację chmurową
  • Apple CarPlay bezprzewodowo
  • Android Auto przewodowo
  • Aluminiowe felgi 17 cali
  • Szyby z filtrem UV
  • Reflektory Full LED
  • LED-owe kierunkowskazy i tylne światła
  • Automatyczne światła drogowe
  • Centralny zamek z podwójną blokadą
  • Mocowania ISOFIX na tylnych siedzeniach
  • Rozpoznawanie znaków drogowych
  • System ochrony przedzderzeniowej z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i motocyklistów
  • System monitorowania zmęczenia kierowcy
  • Asystenta utrzymania pasa ruchu
  • System kontroli ciśnienia w oponach

Warto też zwrócić uwagę na prześwit. Mimo kompaktowych rozmiarów Lexus LBX stoi aż 22 cm nad ziemią, więc miejskie krawężniki czy wyższe progi zwalniające nie stanowią dla niego problemu.

Lexus LBX - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus LBX – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Napęd hybrydowy, który łączy bezawaryjność z wyjątkowo niskim spalaniem

Pod maską Lexusa LBX pracuje samoładujący się układ hybrydowy. Składa się on z benzynowego silnika o pojemności 1,5 litra oraz jednostki elektrycznej. Całość generuje 136 KM i współpracuje z automatyczną skrzynią biegów e-CVT. Napęd trafia na przednie koła.

To sprawdzona i dobrze znana konstrukcja Toyoty, dokładnie taka sama, jaka od lat pracuje w taksówkach na całym świecie i każdego dnia pokonuje ogromne przebiegi. Także na polskich drogach wciąż jeżdżą auta z tym układem napędowym, które mają na liczniku ponad 600 tysięcy kilometrów i nadal bez problemu wykonują swoją codzienną pracę.

2023 Lexus LBX
Lexus LBX – bagażnik, fot. Lexus

Lexus LBX przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,2 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 170 km/h. Średnie zużycie paliwa wynosi 4,7 litra na 100 kilometrów, a emisja CO2 to 107 g/km według normy WLTP.

Jeśli komuś zależy na jeszcze niższej cenie za SUV-a premium o podobnych gabarytach, warto również zapoznać się z ofertą na Alfę Romeo Junior. W wersji z automatyczną skrzynią biegów i silnikiem o mocy 145 KM takim autem można wyjechać z salonu za niecałe 112 tys. zł, co czyni ją jedną z ciekawszych alternatyw dla LBX-a.

Źródło: motofilm.pl