Wystarczy przejechać się nową Kią, Hyundaiem czy nawet BYD-em, żeby to zrozumieć. Współczesne samochody stale monitorują otoczenie i nieustannie informują o wszystkim. Nawet jeśli ktoś wyłączy systemy podczas jazdy, po kolejnym uruchomieniu auta wracają jak bumerang, bo takie są przepisy. A sama procedura ich dezaktywacji bywa tak intuicyjna, jak test z cierpliwości. W Renault robi się to za pomocą jednego przycisku, ale u innych trzeba się przedrzeć przez pół ekranu. Ktoś po stronie importera Baica uznał najwyraźniej, że można zaoferować samochód bez nich. Efekt? Wprowadzenie do sprzedaży SUV-a bez nadmiaru systemów wsparcia okazał się strzałem w dziesiątkę.
Sprzedaż Baica wystrzeliła o 52% w miesiąc
Wystarczy spojrzeć na ostatnie dane sprzedażowe, żeby zobaczyć kierunek zmian. Klienci chcą aut prostych, dużych i wygodnych. W październiku Baic sprzedał w Polsce 320 sztuk samochodów – w miesiącu, gdy do Polski dopiero zaczynały zjeżdżać z Chin najtańsze egzemplarze „piątki”. W listopadzie producent dostarczył klientom już 486 aut. To wzrost o blisko 52%. Co więcej, Baic wyprzedził nawet Chery z modelem Tiggo 4 HEV, choć trzeba przyznać, że ten dopiero zaczyna się rozkręcać.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Baic 5 Business to po prostu ładny, prosty SUV – bez systemów bezpieczeństwa, które drażnią kierowców
Trzeba powiedzieć uczciwie: chińskie marki nadal nie są mistrzami zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. W niektórych modelach – jak Forthing – ich działanie wręcz potrafi utrudniać jazdę. Importer Baica postanowił wykorzystać przepisy. Dzięki tzw. sprzedaży jednostkowej mógł wprowadzić wersję pozbawioną zestawu obowiązkowych w Europie asystentów.

Czego tu nie ma:
- ACC – aktywnego tempomatu
- LDW – ostrzeganie przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu
- LKA – systemu utrzymywania pasa ruchu
- FCW – ostrzegania przed kolizją czołową
- AEB – automatycznego hamowanie awaryjnego
- BSD – systemu monitorowania martwego pola
- TJA – asystenta jazdy w korku
- APA – automatycznego parkowania
To jednak wcale nie jest „golas”. Baic 5 Business ma naprawdę bogatą specyfikację:
- Poduszki powietrzne (kierowcy, pasażera, boczne przednie, kurtyny)
- EBA – asystent hamowania awaryjnego
- Hill Control – wspomaganie ruszania na wzniesieniu
- HDC – kontrola zjazdu
- EPB – elektryczny hamulec postojowy
- ABS + EBD + ESP
- Tylne czujniki parkowania
- Keyless – bezkluczykowy dostęp i start
- Ogranicznik prędkości
- Automatyczne odblokowanie drzwi przy kolizji
- Alarm + immobilizer
- Reflektory LED
- Światła do jazdy dziennej LED
- Lusterka boczne z LED
- 18-calowe aluminiowe felgi
- Panoramiczny dach
- Czarne relingi dachowe
- Elektryczne i podgrzewane lusterka
- Czujnik deszczu
- Elektryczna klapa bagażnika
- Ekoskóra na siedzeniach
- Ambientowe oświetlenie
- Dwustrefowa klimatyzacja
- Nawiewy na tył
- Chłodzony schowek
- Elektryczne szyby z funkcją antyprzytrzaśnięcia
- Ogrzewana przednia szyba
- Podgrzewane dysze spryskiwaczy
- Powiększony zbiornik płynu do spryskiwaczy
- Skórzana kierownica
- Ogrzewana kierownica
- Multifunkcyjna kierownica
- Przedni i tylny podłokietnik
- Elektryczna regulacja fotela kierowcy (6 kierunków)
- Podgrzewane przednie fotele
- Ekran 10,1”
- Zestaw cyfrowych zegarów 10,25”
- 8 głośników
Z zewnątrz różnice są niewielkie
W porównaniu z droższym Baicem 5 Luxury (129 900 zł) różnice są widoczne, ale raczej kosmetyczne:
- brak „pływających” kierunkowskazów,
- felgi mniejsze o cal,
- brak automatycznych świateł drogowych,
- jednokolorowe nadwozie,
- brak fabrycznie przyciemnianych szyb.
Nic, co realnie psułoby odbiór auta.
Pod maską bez zmian
Silnik jest dokładnie ten sam, co w droższej wersji. To benzynowy 1.5 o mocy 177 KM, który zapewnia sprint do 100 km/h w 7,8 s i prędkość maksymalną 200 km/h. Spalanie katalogowe to 8 l/100 km, ale realnie należy liczyć 10–11 l. Przy prędkościach autostradowych rzędu 180–200 km/h nawet 16 l.
Niestety Baic 5 Business ma też dwa istotne ograniczenia, o których każdy powinien wiedzieć:
- bagażnik tylko 350 litrów,
- ładowność zaledwie 420 kg.
Przy pełnym obłożeniu pięcioma osobami przeciętny pasażer nie powinien ważyć więcej niż 84 kg.

Najważniejsze jednak dla polskiego klienta jest to, że niezależnie od wersji Baic 5 zawsze współpracuje z automatyczną 7-biegową skrzynią DCT. Importerzy w Polsce zauważyli, że kierowcy coraz częściej rezygnują z manuali i zaczynają odpowiednio wyceniać swoje oferty na automaty.
Źródło: motofilm.pl



