Koniec roku przynosi wiele niespodzianek. Importerzy, licząc na jak najlepsze zamknięcie sezonu, prześcigają się w coraz mocniejszych promocjach. Ten chiński producent uznał, że za 127 900 zł da dużego SUV-a, który będzie miał już wszystko, co tylko możliwe. Można dopłacić jedynie 2 tysiące złotych, żeby auto było siedmioosobowe. W standardzie zawsze jest sześć miejsc. Pojemnością bagażnika przebija nawet Skodę Kodiaq, która zazwyczaj wygrywa w takich porównaniach.
Weszli do Polski w maju 2025 roku i sprzedaż powoli rośnie
Nowym markom samochodowym w Polsce wciąż nie jest łatwo. Bez dużego zaplecza finansowego i agresywnego marketingu przebicie się bywa trudne. Tym bardziej że mamy już ponad 20 marek z Chin i stale pojawiają się kolejne. Jac Motors, za którego import odpowiada grupa Bemo, proponuje dużego SUV-a w mocno obniżonych cenach. Z 137 900 zł do 127 900 zł lub z 139 900 zł do 129 900 zł. Różnica polega jedynie na konfiguracji foteli, czyli układzie 2+2+2 lub 2+3+2. Jedna wersja przewiezie 6 osób, druga 7.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5To jeden z większych chińskich SUV-ów oferowanych w Polsce. Mierzy 4825 mm długości. Dla porównania MG HS ma 4655 mm, a Jaecoo 7 4500 mm. Tak duża długość przekłada się na ogromny bagażnik. Wynosi 1253 litry w standardowym układzie. Nawet z trzecim rzędem siedzeń pozostaje 418 litrów, a po złożeniu wszystkich foteli aż 2153 litry. Skoda Kodiaq w najnowszej odsłonie oferuje 910 litrów z dwoma rzędami siedzeń i 2105 litrów po ich złożeniu. Do tego najtańszy Kodiaq w podstawowej wersji kosztuje 161 650 zł.

Nic dziwnego, że sprzedaż wzrosła o prawie 80 procent, porównując październik i listopad. W pierwszym miesiącu marka znalazła 29 nabywców, a w listopadzie, mimo dwóch długich weekendów, już 52. Trend jest wyraźnie wzrostowy.
Co daje JS8 Pro?
Przeglądając cennik Jac JS8 Pro zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Wszystko jest w standardzie, nie ma podziału na wersje wyposażenia. W podstawie dostajemy m.in.:
- System ostrzegania przed kolizją czołową
- System ostrzegania o opuszczaniu pasa ruchu
- Układ ABS z EBD
- System TCS i ESC
- System wspomagania ruszania na wzniesieniu
- System monitorowania martwego pola
- System ostrzegania o ruchu poprzecznym
- System ostrzegania o kolizji z tyłu
- System monitorowania zmęczenia kierowcy
- System ostrzegający o przekroczeniu prędkości
- Czołowe i boczne poduszki powietrzne oraz kurtyny powietrzne
- System kamer 360°
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Alarm antykradzieżowy
- Elektrycznie składane lusterka
- Kierunkowskazy LED
- Reflektory LED
- Cyfrowy zestaw wskaźników 12,3 cala
- Skórzane obszycie kierownicy
- Automatyczny hamulec postojowy Auto Hold
- Dach panoramiczny
- Przyciemniane szyby tylne
- Android Auto i Apple CarPlay
- Ekran multimedialny 12,3 cala
- Kierownica multifunkcyjna
- Tempomat adaptacyjny
- Klimatyzacja automatyczna
- Bezdotykowe otwieranie klapy
- Skórzana tapicerka
- Elektryczna regulacja fotela kierowcy
- Podgrzewane fotele
- 19-calowe felgi aluminiowe
Od razu zwróciłem też uwagę na bolączkę Chińczyków, czyli ładowność. W wielu chińskich autach to około 400 kg, ale tutaj można zabrać pasażerów i bagaże o łącznej masie 555 kg. W zupełności wystarcza.

Silnik? Mocny, ale nie ekonomiczny
Jak to często bywa w chińskich samochodach, pod maską pracuje benzynowa jednostka 1.5 litra. W tym przypadku moc wynosi 175 KM, a moment obrotowy 300 Nm. Osiągi są wystarczające, żeby rozpędzić auto do 100 km/h w 9,8 sekundy. Dla porównania 147-konne Jaecoo 7 osiąga setkę w 10,3 sekundy.

Jac JS8 Pro nie będzie jednak wyjątkiem w kwestii zużycia paliwa. W katalogowe 7,9 litra można uwierzyć, ale w praktyce trzeba przyjąć wartość na poziomie 10-11 litrów. Na koniec warto zaznaczyć, że nie ma tu 7-letniej gwarancji jak u MG, Baic i innych marek. Zdecydowano się na 5 lat z limitem do 150 tysięcy kilometrów.
Źródło: motofilm.pl



