Zakup nowego rodzinnego samochodu z dużym bagażnikiem i automatyczną skrzynią biegów poniżej 100 tys. zł może wydawać się niemożliwy. Ale to jak najbardziej realne, wystarczy dokładnie przejrzeć to, co dziś oferują producenci. Jedna z najciekawszych propozycji pochodzi z hiszpańskiej fabryki i jest świetną alternatywą choćby dla wycofanej już Dacii Logan. A przy tym oferuje od niej znacznie bogatsze wyposażenie.
Jak niedrogi sedan, to ten jest numerem 1
Gdy ktoś pyta mnie o tanie, ale praktyczne auto rodzinne, Citroen C4 X zawsze pojawia się w czołówce propozycji. Dlaczego? Bo ceny spadły do poziomów, o których kilka miesięcy temu nikt by nie pomyślał. A to prawdziwie rodzinny model. Citroen C4 X mierzy 4,6 m długości i oferuje 510-litrowy bagażnik. Szkoda tylko, że nie jest liftbackiem jak Skoda Superb, więc tylna szyba się nie otwiera. W takim wariancie możliwości pakowania byłyby jeszcze większe.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Auto produkowane jest w hiszpańskiej fabryce Stellantisa w Madrycie (w dzielnicy Villaverde), a dziś można je kupić w specjalnej cenie 94 100 zł. Standardowo kosztuje 113 400 zł, więc rabat wynosi 19 300 zł. I co najlepsze, w tej cenie dostajemy już automatyczną skrzynię biegów z łopatkami przy kierownicy.

Co oferuje Citroen C4 X Plus?
Citroen należy do marek, które po wejściu chińskich producentów naprawdę odrobiły pracę domową w kwestii wyposażenia. W tej kwocie oferowana jest wersja Plus, czyli druga od dołu, ale w praktyce bardzo sensownie doposażona. Na pokładzie znajdziemy m.in.:
- przednie światła LED
- 18-calowe koła
- 10-calowy centralny ekran dotykowy
- 5-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
- obsługę Apple CarPlay i Android Auto
- fotele z regulacją wysokości
- skórzaną kierownicę
- zawieszenie Citroen Advanced Comfort
- automatyczną klimatyzację
- tylne czujniki parkowania
- system ostrzegania o opuszczeniu pasa ruchu
- elektrycznie sterowane lusterka boczne
- kamerę cofania
- komfortowe fotele Advanced z regulacją podparcia odcinka lędźwiowego
- pakiet zimowy (podgrzewane fotele i kierownica)
Warto zauważyć, że sterowanie klimatyzacją odbywa się fizycznymi przyciskami, co wielu kierowców doceni. Przeniesienie tej funkcji na ekran dotykowy, jak w wielu nowych chińskich autach, nie sprawdza się najlepiej.

Jeśli chodzi o jakość wykończenia, jest poprawnie: górne partie są miękkie, dolne twardsze, ale wszystko jest solidnie spasowane i nic nie skrzypi. Praktycznym dodatkiem jest także otwór na narty. Wystarczy złożyć podłokietnik i otworzyć klapkę.
Odpowiednia moc i automat to duet, którego oczekują kierowcy
Coraz więcej polskich kierowców nie chce już jeździć autem z manualną skrzynią. Teraz większość z nich wybiera automat. I tutaj, co rzadkie w tej klasie cenowej, już go dostajemy. 8-biegowa skrzynia pomaga obniżyć spalanie na autostradzie i współpracuje z silnikiem 1.2 o mocy 130 KM. Auto rozpędza się maksymalnie do 210 km/h i napędza przednie koła.

Najważniejsze jednak, że model objęto dodatkową gwarancją – łącznie aż 10-letnią. Ma to uspokoić nabywców, którzy ciągle boją się burzliwej przeszłości silnika 1.2. Został poprawiony, a długa gwarancja to jasny sygnał, że producent wierzy w poprawki.
Średnie zużycie paliwa wynosi 5,9 l/100 km. W trasie można zejść do równych 5,0 l, ale w mieście trzeba liczyć raczej 7,5–8 l. Niestety, takie są uroki klasycznych silników spalinowych. Nie ma tu akumulatora ani silnika elektrycznego, które mogłyby dodatkowo obniżać wynik.
Źródło: motofilm.pl



