Chińskie samochody mają jeden poważny problem. Choć zazwyczaj wyposażone są w nieduże silniki o pojemnościach 1.5 lub 1.6 litra, większa część z nich spala zaskakująco dużo paliwa. Wystarczy wyjechać na autostradę, żeby w niektórych przypadkach zobaczyć na komputerze pokładowym wynik rzędu 16 litrów na 100 km. W tym gąszczu paliwożernych propozycji z Azji jest jednak samochód, który przede wszystkim dba o portfel. Nie wygląda efektownie, ale jest wyjątkowo efektywny. Co ważne, dziś można go kupić nowego za 109 900 zł.
Rodzinne kombi Suzuki ma teraz obniżoną cenę
Gdy Suzuki Swace kosztowało 128 900 zł, wielu klientów po prostu je pomijało. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy marka w ramach walki z chińską ekspansją obniżyła cenę o 19 tys. zł do poziomu 109 900 zł. To dokładnie taka sama kwota, jaką trzeba zapłacić za Omodę 5 w wersji Comfort.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Mówimy jednak o pełnoprawnym rodzinnym kombi, które bez problemu pomieści pięciu dorosłych pasażerów. Do dyspozycji jest też bagażnik o pojemności blisko 600 litrów (w hybrydowej Omodzie 5 372 litry). Jeśli to wciąż za mało, w standardzie są relingi dachowe. Żeby je mieć, nie trzeba dopłacać ani wybierać droższej wersji wyposażenia, tak jak w przypadku Citroena C3. Po dorzuceniu boxu dachowego można spokojnie ruszyć nawet na dwutygodniowy urlop i nie zastanawiać się, gdzie upchnąć wszystkie graty.

Bezawaryjny napęd hybrydowy jest przy tym jednym z najtańszych sposobów na codzienną jazdę
Prawdziwa przewaga Suzuki Swace kryje się jednak pod maską. Marka współpracuje z Toyotą i nie jest tajemnicą, że Swace to technicznie Corolla z delikatnie przemodelowanymi elementami nadwozia. Oznacza to identyczny japoński napęd hybrydowy, ten sam, którego od lat uwielbiają taksówkarze na całym świecie.
Podstawą układu jest wolnossący silnik benzynowy 1.8, który w połączeniu z jednostką elektryczną generuje łącznie 140 KM. Owszem, bezstopniowa skrzynia biegów „wyje” przy mocnym wciśnięciu gazu, ale do jazdy z CVT kierowcy szybko się przyzwyczają – wystarczy umiejętnie używać pedału gazu. W zamian możemy cieszyć się duetem praktycznie bezawaryjnym i wyjątkowo oszczędnym.

Średnie zużycie paliwa wynosi 4 litry na 100 km, ale podczas własnych testów bez problemu udało mi się zejść do 3,6 litra. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 43 litrów oznacza to realny zasięg przekraczający 1000 km w obu przypadkach. Przy średniej cenie paliwa na poziomie 5,66 zł pełne tankowanie zamyka się w kwocie około 240 zł. W codziennej eksploatacji, tankując przed zapaleniem rezerwy, nie zobaczymy na dystrybutorze nawet 200 zł. Takie liczby zwyczajnie poprawiają nastrój.
Dużo zapakuje, ale czy wygodnie przewiezie
Wiadomo już, że Suzuki Swace bije większość SUV-ów pojemnością bagażnika. A jak wygląda kwestia wyposażenia? Japończycy podzielili gamę modelu na dwie wersje Premium Plus oraz Elegance. Już ta pierwsza, będąca bazową, oferuje bardzo sensowny zestaw.
Na liście wyposażenia wersji Premium Plus znajdziemy między innymi:
- Reflektory LED
- Liczne poduszki powietrzne ,w tym czołowe i kurtyny
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Podgrzewaną kierownicę
- 7 calowy kolorowy wyświetlacz w zestawie wskaźników
- Elektryczne szyby przednie i tylne
- Dwustrefową automatyczną klimatyzację z funkcją S FLOW
- Podgrzewane fotele przednie
- Apple CarPlay i Android Auto
- Relingi dachowe
- Szyby atermiczne
- Elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka
- Przednie światła przeciwmgłowe LED
To nie jest tak, że dwustrefowa klimatyzacja automatyczna jest dziś wszędzie standardem. Wystarczy zajrzeć do specyfikacji Omody 5 w wersji Comfort za identyczne pieniądze, gdzie oferowana jest klimatyzacja… manualna. Z własnego doświadczenia wiem, że dla części kierowców manualna klima bywa po prostu nie do zaakceptowania.

Bezawaryjna propozycja z 10 letnią gwarancją
Sama niezawodność napędu Toyoty to jedno, ale Suzuki Swace wyróżnia się jeszcze jednym elementem. Marka oferuje możliwość przedłużenia gwarancji do 10 lat lub 160 tys. km.
Po zakończeniu standardowej pięcioletniej gwarancji każde kolejne przedłużenie o 12 miesięcy kosztuje 180 zł. Po rozbiciu na raty oznacza to wydatek 15 zł miesięcznie.

Źródło: motofilm.pl



