Rynek chińskich samochodów zdominowały MG, Jaecoo, Omoda i Baic. To one sprzedają się najlepiej, więc większość kupujących trafia właśnie do ich salonów. Tymczasem w Polsce działa marka, która oferuje bardzo sensownego SUV-a – większego od Omody 5, z wyraźnie większym prześwitem i mocnym silnikiem benzynowym. Jego cena wynosi 123 900 zł.
Dongfeng Mage to SUV, o którym wciąż wie zdecydowanie za mało osób
Muszę przyznać, że sam wcześniej nie wiedziałem o istnieniu tego modelu. Markę Dongfeng oczywiście kojarzę, ale głównie z taniej limuzyny Shine. Co ciekawe, to jedna z niewielu chińskich marek, którym faktycznie udało się wyraźnie zwiększyć sprzedaż z miesiąca na miesiąc. W porównaniu październik–listopad sprzedaż wzrosła o 88 procent. W praktyce oznacza to wzrost z 18 do 34 sprzedanych aut, ale trend jest zdecydowanie rosnący. Tym bardziej że od początku roku sprzedano 104 samochody, a marka działa u nas dopiero od wiosny.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Dlaczego warto zwrócić na niego uwagę?
Przede wszystkim przez cenę. Za 123 900 zł dostajemy auto bogato wyposażone i wyraźnie większe niż najpopularniejsze chińskie SUV-y. Mage mierzy 4650 mm długości, podczas gdy Omoda 5 ma 4373 mm. Różnica jest więc spora, a jeszcze większa robi się w bagażniku. Mage oferuje aż 637 litrów, a po złożeniu siedzeń nawet 1683 litry. Dla porównania hybrydowa Omoda 5 za 119 500 zł ma tylko 372 litry (!), czyli niemal połowę mniej.
Jeszcze ciekawiej robi się przy porównaniu prześwitów. Mage ma 202 mm, podczas gdy Omoda 5 oferuje 145 mm w wersji hybrydowej lub 165 mm w benzynowej.

Wyposażenie również zaskakuje
Model oferowany jest tylko w jednej wersji wyposażenia, ale ta jest właściwie kompletna. Znajdziemy w niej m.in.:
- Tapicerkę ze skóry syntetycznej premium
- Aluminiowe obręcze 19 cali
- Tryb jazdy sport
- Trzy tryby wspomagania kierownicy
- Reflektory LED z automatycznym działaniem
- System nagłośnienia Arkamys (6 głośników)
- Elektrycznie regulowany, sześciokierunkowy fotel kierowcy
- Panoramiczny dach otwierany i uchylany z elektryczną roletą
- Centralny wyświetlacz 13,2 cala
- Wirtualny kokpit 10,25 cala
- System bezkluczykowy
- Tempomat
- Automatyczną klimatyzację
- Kamerę 360°
- Tylne czujniki parkowania
- System alarmowy
- Screen Mirroring
- Bluetooth i WiFi
- Zdalne uruchamianie silnika
- Dywaniki welurowe
Pod maską jest mocniej, niż można się spodziewać
Największe zaskoczenie kryje się jednak pod maską. Pracuje tam 1,5-litrowy silnik benzynowy o mocy 201 KM (u konkurentów jest to od 147 KM do 177 KM). Producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 5 litrów na 100 km. Czy to możliwe? Zdarzały mi się już mocne benzynowe auta, które potrafiły pozytywnie zaskoczyć — choćby BMW X3 M50 o mocy 398 KM, które schodzi do 5,5 l/100 km przy spokojnej jeździe.

Mage’a jeszcze nie testowałem, więc trudno mi potwierdzić te wartości, ale w teorii jest to realne. Przyspieszenie do setki według katalogu wynosi 8,5 sekundy.
Czy tej marce można zaufać?
Sprzedaż dopiero się rozkręca, więc za wcześnie na jednoznaczne oceny, ale kilka faktów uspokaja sytuację. Dongfeng daje 5 lat gwarancji z możliwością przedłużenia do 7 lat. W Polsce działa już 20 dilerów, więc sieć jest całkiem rozbudowana.

Warto też pamiętać, że Dongfeng to państwowy koncern motoryzacyjny działający od 1969 roku, a za jego import w Polsce odpowiada grupa Auto Fus – ta sama, która od lat prowadzi salony BMW. Trudno więc sobie wyobrazić sytuację, w której importer nagle znika z rynku i nie ma komu obsługiwać gwarancji. Nawet gdyby Dongfeng chciał pewnego dnia wycofać się z Europy, Auto Fus na pewno nie zamknie się z dnia na dzień.

Źródło: motofilm.pl



