Nowe SUV-y MG z 2024 roku zalegają w magazynach. Wciąż niesprzedane, więc mocno przecenione przed nowym rokiem

Grudzień najwyraźniej stał się dla MG miesiącem rozliczeń z magazynem. Marka znów próbuje przyciągnąć kierowców zestawem rabatów i dodatków, by jak najszybciej opróżnić plac. W tym roku wybór padł na model nieco większy niż ten promowany w 2024 roku.

Brytyjsko-chiński producent MG bardzo lubi obniżać ceny swoich samochodów w grudniu. Można powiedzieć, że właściwie przyzwyczaił nas do tego, że w ostatnim miesiącu roku chętnie pozbywa się zapasów magazynowych, kusząc naprawdę niskimi ofertami. W 2023 roku zrobiono to z hybrydowym MG3: model, który kosztował 87 950 zł, w grudniu można było kupić za 71 450 zł. A mówimy przecież o miejskim aucie hybrydowym o mocy 195 KM (miałem okazję testować). Co MG przygotowało tym razem?

Czas na wyprzedaż starszych ZS-ów

Promocja na MG3 w tym roku nie miałaby sensu. Importer doskonale o tym wie. Model zaliczył bardzo słaby wynik w testach zderzeniowych Euro NCAP, do tego stopnia, że specjaliści wręcz odradzali jego zakup. Firma musiała więc postawić na drugi najtańszy samochód w ofercie.

Padło na ZS-a, czyli małego SUV-a, który nie jest tak popularny jak HS, ale pozostaje całkiem przyzwoitą propozycją. Uwaga: chodzi o starszą wersję, MG ZS Classic, czyli pierwszą generację produkowaną do 2024 roku. Nadal stoją w magazynach egzemplarze dostępne od ręki, a na oficjalnej stronie MG działa jeszcze zakładka poświęcona tej odmianie.

MG ZS - pomarańczowe
Tak wygląda poprzednia generacja MG ZS, fot. mat. prasowe

Cenę auta obniżono z katalogowych 88 450 zł do 79 900 zł. Nie jest to poziom, który zwala z nóg — zwłaszcza że za 79 900 zł można dziś kupić choćby 7-osobowe SWM. Dlatego dilerzy dorzucają przedpłaconą kartę paliwową o wartości 4147 zł. Ma wystarczyć na 10 tys. km, choć w praktyce nie wystarczy: wyliczenia oparto na katalogowym spalaniu 6,6–7,2 l/100 km. Realnie trzeba przyjąć 8,5–9 litrów, co oznacza, że karta pokryje paliwo na mniej więcej 7500–8000 km. I tak całkiem nieźle.

Co oferuje MG ZS Classic z 2024 roku?

MG podzieliło gamę tego modelu na dwie wersje — Excite i Exclusive. Diler oferuje bogatszą odmianę Exclusive, wyposażoną m.in. w:

  • 6-głośnikowy system audio z dźwiękiem 3D
  • radio DAB, MP3, AUX/USB
  • kolorowy ekran dotykowy 10,1″
  • nawigację
  • Apple CarPlay™ i Android Auto™
  • kamerę cofania oraz kamerę 360°
  • wirtualny kokpit
  • alufelgi 17″
  • liczne systemy bezpieczeństwa: LDW, LKA, ARP, TPMS, ESP, ELK, AEBS i inne
  • komplet poduszek powietrznych (w tym kurtynowe)
  • reflektory LED, światła przeciwmgłowe, funkcję „Follow Me Home”
  • podgrzewane, składane elektrycznie lusterka
  • czujniki deszczu, tempomat, klimatyzację sterowaną z ekranu
  • tapicerkę w stylu skórzanym
  • elektryczną regulację fotela kierowcy (6 kierunków) i fotela pasażera (4 kierunki)

Jest więc wszystko, czego potrzeba do codziennej, komfortowej jazdy. Warto też wspomnieć, że bagażnik mieści 448 litrów — niemal tyle samo, co benzynowa Omoda 5 (442 litry).

MG ZS (2024) - oferta dilera na nowy egzemplarz, fot. motofilm.pl
MG ZS (2024) – oferta dilera na nowy egzemplarz, fot. motofilm.pl

Silnik swoje spali, dlatego dorzucają kartę paliwową

Pod maską pracuje 1,5-litrowa wolnossąca jednostka VTi-Tech o mocy 106 KM. To konstrukcja nie najnowsza, ale sprawdzona. Przyspiesza do 100 km/h w 10,9 s i rozpędza się do 175 km/h.

Trzeba jednak naprawdę liczyć się z wysokim spalaniem: wspomniane 8,5–9 l/100 km w codziennej jeździe to norma, ale na autostradzie przy 140 km/h zużycie potrafi przekroczyć 10 litrów. Dla kierowcy pokonującego 10–15 tys. km rocznie nie będzie to wielkie obciążenie, ale przy przebiegach powyżej 30 tys. km rocznie może już stanowić problem. W takiej sytuacji lepiej rozważyć hybrydę w nowej wersji, kosztującą 96 400 zł.

MG ZS 2024 - tył
MG ZS 2024 – tył, fot. MG

Na koniec warto zaznaczyć, że mimo rocznika produkcji 2024, auto obejmie pełna 7-letnia gwarancja liczona od 2025 roku, a więc obowiązująca aż do 2032.

Źródło: motofilm.pl