Niektórzy, poszukując rodzinnego SUV-a, mają jasno określony priorytet. Musi być napęd 4×4, bo daje większe poczucie pewności i bezpieczeństwa. Wystarczy jednak zajrzeć do cenników modeli, które kuszą niskimi cenami bazowymi, by szybko się zdziwić. Okazuje się bowiem, że dopłata do napędu na cztery koła bywa kolosalna. Dobrym przykładem jest Dacia Duster. Owszem, w podstawie zachęca ceną na poziomie około 82 tys. zł, ale aby mieć wersję z napędem 4×4, trzeba wybrać droższy wariant wyposażenia expression oraz odpowiednią wersję silnikową. W praktyce oznacza to wydatek co najmniej 119 900 zł. Czy da się dziś kupić SUV-a z napędem 4×4 za mniej niż 100 tys. zł? Jak się okazuje, tak.
Koreański SUV nie ma dziś konkurencji. Jest najtańszy
KGM Tivoli to jeden z najciekawszych SUV-ów w swoim segmencie. Choć nazwa marki nie jest jeszcze wszystkim znana, w rzeczywistości producent jest obecny na polskim rynku od wielu lat. Wcześniej samochody te sprzedawano pod marką SsangYong. Zmiana nazwy miała na celu ujednolicenie nazewnictwa na całym świecie.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Tivoli jest bezpośrednim konkurentem takich modeli jak Dacia Duster czy Suzuki Vitara. Po ostatniej obniżce ceny wersji z napędem na cztery koła o 7976 zł jego oferta stała się bezkonkurencyjna. Auto kosztuje dokładnie 90 424 zł.

Dla porównania, aby wyjechać z salonu Suzuki Vitarą z napędem 4WD, trzeba przygotować co najmniej 114 900 zł. Nawet wśród chińskich marek trudno znaleźć realną alternatywę. Jaecoo 7 Offroad kosztuje minimum 118 tys. zł i to w ofercie na egzemplarze po gradobiciu.
Tivoli nie boi się off-roadu. To nie jest zwykłe 4×4, ponieważ posiada także funkcję blokady. Spokojnie sprawdzi się w każdej rodzinie, która chce realnie wykorzystać potencjał napędu na cztery koła. Co dokładnie oferuje?
Wyposażenie wersji Joy jest zaskakująco kompletne
KGM podzieliło gamę Tivoli na trzy wersje: Joy, Adventure oraz Wild. Najtańszą z nich jest Joy i w standardzie oferuje:
- 6 poduszek powietrznych
- System elektronicznej kontroli toru jazdy ESP
- Ochronę przed dachowaniem
- System kontroli zjazdu ze wzniesienia
- Asystenta ruszania na wzniesieniu
- System kontroli trakcji
- Światła awaryjnego hamowania
- System ostrzegania i automatycznego hamowania
- System ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu
- Asystenta utrzymania pasa ruchu
- Rozpoznawanie znaków drogowych
- Alert ruszania poprzedzającego pojazdu
- Alert bezpiecznej odległości
- Asystenta zmęczenia kierowcy
- Tylne czujniki parkowania
- Kamerę cofania HD
- Mocowania ISOFIX na tylnej kanapie
- Alarm przeciwwłamaniowy
- System monitorowania ciśnienia w oponach
- 9-calowy ekran multimedialny z nawigacją
- 10,25-calowe cyfrowe zegary
- Android Auto i Apple CarPlay
- Sterowanie multimediami z kierownicy
- Sześć głośników
- Port USB
- Manualną klimatyzację
- Tempomat
- Fotel kierowcy z regulacją wysokości
- Elektryczne wspomaganie kierownicy z trybami jazdy
- Regulowaną kierownicę
- Czujnik deszczu i zmierzchu
- Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
- Tylną kanapę dzieloną w proporcji 60 do 40
- System Stop and Go
- Tapicerkę materiałową
- 16-calowe felgi aluminiowe
Jakby nie patrzeć, jest tu wszystko, co potrzebne do komfortowej jazdy. Warto też zwrócić uwagę na bagażnik. Tivoli oferuje 423 litry pojemności, co jest bardzo dobrym wynikiem. Ciekawostką niech będzie, że średniej wielkości SUV Lexusa ma o 100 litrów mniej.

Sprawdzony silnik benzynowy z jedną wadą
Pod maską Tivoli pracuje 1,5-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 163 KM i maksymalnym momencie obrotowym 280 Nm. Jednostka współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią biegów oraz napędem na wszystkie koła. Dopłata do automatu wynosi 7 tys. zł.
Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 7,1 litra na 100 kilometrów według cyklu WLTP, jednak w praktyce trudno osiągnąć taki wynik. Owszem, da się zbliżyć do 7,5 litra przy bardzo spokojnej jeździe, ale realnie należy liczyć raczej 8,5 do 9 litrów. Jak na SUV-a z napędem 4×4 nie jest to jednak wynik dramatyczny.

Gdy po czasie zaczną doskwierać koszty eksploatacji, można zamontować instalację LPG. Wówczas koszt przejazdu 100 km spada do około 30–35 zł, co jest już akceptowalnym poziomem dla większości kierowców.
Źródło: motofilm.pl



