Klienci indywidualni, którzy wchodzą do salonów Kia, najczęściej wyjeżdżają Sportage’em. Trudno się dziwić, bo to ładny i bardzo dobry SUV. Jeśli jednak komuś zależy bardziej na praktyczności, napędzie hybrydowym za mniejsze pieniądze i dużym bagażniku, ta propozycja ciągle pozostaje warta uwagi. To konkurent m.in. Toyoty C-HR, który właśnie został przeceniony o 6 tys. zł.
Kia Niro potaniała i przewyższa Toyotę C-HR w kilku istotnych kwestiach
Kia Niro jest na rynku od kilku lat, a mimo to nie cieszy się dużą popularnością. Powód jest prosty: model ten od początku stawiał na praktyczność, a nie na modny design. Wielu klientów porównuje wygląd Niro ze Sportage’em i wybór staje się dla nich oczywisty. Tymczasem Niro ma mocne argumenty, by na nią spojrzeć.
Zobacz również
Choć to kompaktowy crossover, ma 4,42 m długości, czyli więcej niż Toyota C-HR (4,36 m). Ta różnica przekłada się na dużo większy bagażnik: 451 litrów, czyli o 93 litry więcej. Co ciekawe, Niro stoi także minimalnie wyżej nad ziemią – na wysokości 160 mm, o 6 mm wyżej niż C-HR.

Wyposażenie? Jak na ten segment – bardzo dobre
Kia podzieliła gamę na wersje M, L i Business Line. Każda została przeceniona o 6 tys. zł, dzięki czemu najtańsza odmiana kosztuje 129 400 zł. W standardzie otrzymujesz:
- System autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów FCA 1.0
- Asystenta utrzymania auta pośrodku pasa ruchu LFA
- Asystenta monitorowania uwagi kierowcy DAW
- 8 poduszek powietrznych, w tym centralną w fotelu kierowcy i kolanową kierowcy
- Światła dzienne, mijania i drogowe LED oraz tylne światła LED
- Asystenta świateł drogowych HBA
- Tempomat z inteligentnym ogranicznikiem prędkości ISLA
- System powiadamiania ratunkowego E-Call
- Elektryczny hamulec postojowy Auto Hold
- Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne z kierunkowskazami LED
- Klimatyzację automatyczną dwustrefową
- Schowek pod podłogą bagażnika
- Regulację wysokości fotela kierowcy i pasażera
- Tylny podłokietnik z uchwytami na kubki
- Kierownicę obszyta skórą ekologiczną
- Skórzane wykończenie dźwigni zmiany biegów
- Zestaw wskaźników z 4,2-calowym wyświetlaczem
- Wielofunkcyjny panel dotykowy (multimedia/klima)
- Port USB i dwa porty USB-C w oparciach przednich foteli
- 10,25-calowy ekran nawigacji
- Usługi Kia Connect, radio DAB, Apple CarPlay i Android Auto
- System bezkluczykowy Smart Key
- Kamerę cofania z dynamicznymi liniami i tylne czujniki parkowania
- 16-calowe felgi aluminiowe
- Relingi dachowe
Kia Niro zużywa mniej paliwa i ma „normalną” skrzynię biegów
Zarówno Kia, jak i Toyota stawiają na podobną koncepcję napędu hybrydowego. W Niro pracuje jednostka 1.6 GDI o mocy 136 KM, połączona z dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów. I tu pojawia się jej duża przewaga nad C-HR.

Dwusprzęgłowy 6-stopniowy automat DCT zapewnia naturalne reakcje na gaz, podczas gdy skrzynia e-CVT w Toyocie przy mocniejszym przyspieszeniu generuje charakterystyczny „wyjący” dźwięk, przypominający skuter. Wielu kierowców tego nie akceptuje, zwłaszcza jeśli często jeżdżą po trasach.

Co ciekawe, ta bezstopniowa skrzynia Toyoty wcale nie przekłada się na niższe spalanie. Toyota C-HR zużywa średnio 4,7 l/100 km, a hybrydowa Kia Niro – 4,5 l/100 km. Różnica niewielka, ale jest. Według producenta Niro HEV osiąga 100 km/h w 10,4 s i rozpędza się do 165 km/h.
Źródło: motofilm.pl






